mama-misia
26.01.05, 23:47
Cześć!
Jestem mamą dwuletniego Maciusia. Synek jest bardzo wrażliwym, inteligentnym
i cudownym dzieckiem, nie mamy z nim żadnych problemów. Wydawało nam się że
dobrze radzimy sobie z jego wychowywaniem a tu nagle.....
Maciuś ma 5 kuzynów ( 10,8,4,3,2 lata)i oni nas odwiedzają bardzo często,
niekiedy razem (wtedy jest najgorzej bo to my mieszkamy u mamy i nie mamy za
dużo do gadania a pokoi jast tylko 3)a niekiedy osobno ale to i tak wypada
prawie codziennie. Problem w tym że my wychowujemy małego, że zabawek
dzieciom się nie zabiera i trzeba się dzielić, nie wyrywa się z rączek i itp.
ale jak mojemu synkowi ktoś zabierze zabawkę to On tak na mnie patrzy że mi
się serce kroi, bo co mam powiedzieć?? zabierz ? przecież mówiłam że nie
wolno, mamusie tych dzieciaków nie reagują wcale a mój synek jest za słaby
fizycznie i nawet jak próbuje bronić swoich zabawek to nie daje rady.
Co Wy robicie w takich sytuacjach kiedy mamusie nie reagują?
Pozdrawiam