roseanne
15.02.05, 04:45
nie jest to post dotyczacy konkretnej osoby, przypadku, tylko refleksja
przeczytylam watek o ADHD i smutno mi bardzo sie zrobilo
rozumiem zal rodzicow dzieci, wszystkich
niezaleznie od tego czy sa zupelnie zdrowe, czy sa dotkniete jakas
niepelnosprawnoscia
jestem " nawiedzona" mamuska, moj syn ma zaburzenie z kregu autystycznego,
zespol aspergera
moja corka jest zupelnie zdrowa i widze rozne zachowania dzieci w stosunku
do siebie nawzajem
widze niepoprawne zachowanie syna
widze niezamiezone okrucienstwo tych zdrowych
widze ataki, ktore na pierwszy rzut oka nie sa widoczne a skurupiaja sie na
tych "gorszych" bo te dzieci nie zawsze potrafi reagowac tak, jak nalezy, czy
chocby ignorowac...
czesc z rodzicow dzieci dotknietych przez los w jakikolwiek sposob chodzi
jednak do psychologow, terapeutow, specjalistow
czesc placi calkiem niemale kwoty na poprawe jakosci zycia swoich dzieci,
na to, by jak dzieci nie beda juz dziecmi potrafily jakos sobie dac rade w
zyciu, cos umialy, cos soba reprezentowaly...
oczywiscie, mozna dostac rente, zwolnienie z nauki - tylko jaka jest potem
jakosc zycia takiej osoby?
czesto my, "nawiedzone" mamuski walczymy o godnosc naszych dzieci
nie kazda niepelnosprawnosc nadaje sie tylko do szkoly specjalnej, bo widze
ze czesto nazwa "szkola integracyjna" jest tak przez wielu odbierana
otoz nie , szkola integracyjna to taka, gdzie wszystkie dzieci sa razem
i te zdrowe i te "inne"
integracja to mozliwosc zycia w normalnych warunkach przy dodatkowej opiece,
to mozliwosc nauki zycia z "innymi"