Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"?

19.02.05, 20:08
Moja 11 miesięczna Aneczka kilka dni temu przeszła zapalenie uszu. Gdyby nie
gorączka, to nawet nie wiedziałabym o niczym. Ania przez cay czas miała
świetny humor, apetyt. Niestety musiała wziąć antybiotyk sad. Przedwczoraj
podczas wizyty u lekarza okazało się, zę jeszcze przechodzi 3dniówkę.
I właśnie od wczoraj Ania jest NIE DO WYTRZYMANIA. Cały czas marudzi, złości
się, wszędzie jej pełno ( na szczęscie jescze raczkuje), a zabawy najlepsze
te zakazane - kontakty, butelki, radio, telewizor, żelazko, a ponadto nie
chce zbyt dużo jeśc ani pić. Napiszcie, czy to mogła spowodować choroba, w
związku z czym Ania jest osłabiona, czy może wkracza w jakiś etap "wandalizmu"
Poradźcie
Pozdrawiam
    • aha44 Re: Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"? 19.02.05, 20:45
      Myslę ,że jest rozdrażniona po chorobie .U nas to normalne , do 2-3 tyg. po
      totalna degrengolada i jęczenie. Co do okresu wandalizmu to u nas trwa do
      dziś , mały ma prwie 2 lata, ale albo z czasem jest lepiej , albo ja sie
      przyzwyczaiłam, dom mam zabezpieczony na maxa , wizyty u ludzi , nie mających
      dzieci ciekawych wszystkiego to masakra . Pozdrawiam
    • antonina_74 Re: Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"? 20.02.05, 20:42
      Nie pocieszę Cię - okres wandalizmu zaczął się u nas w tym mniej więcej wieku i
      nadal trwa a Zosia ma prawie 17 miesięcy.
      Ulubione zabawy: otwieranie szuflad w kuchni i wywalanie wszystkich garnków.
      Zrzucanie książek z półek. zwalanie kaset wideo z półek. Pstrykanie przyciskami
      na wideo bo to powoduje zmianę programów w TV. Wyrzucanie wszystkich ubranek z
      szuflady swojej i brata. Wyrywanie kartek z książek. Wrzucanie rzeczy do sedesu
      i kosza na śmieci. Itd. itp. Bez przerwy trzeba za nią chodzić i odstawiać,
      zabierać, przenosić, pilnować zamykania drzwi i drzwiczek od szafek.
      Z chorobą nie ma to niestety nic wspólnego.
    • nikamow Re: Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"? 21.02.05, 10:36
      Jesli ta zmiana zachowania nastąpiła tak drastycznie, to może mała dostała
      jakiś lek, który tak na nią podziałał. Na mojego syna podziałał tak kiedyś
      diphergan.
      Monika.
    • grrrrw Re: Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"? 21.02.05, 11:18
      Male dzieci eksploruja teren w sposob nieodpowiadajacy oczekiwaniom rodzicom.
      Ale jesli dziecko wyraznie zlosliwie niszczy przedmioty, to nie jest dobry
      sygnal. Stara sie cos zasygnalizowac.
    • polibius Re: Czy jest coś takiego jak "okres wandalizmu"? 22.02.05, 20:16
      Witam. To była choroba. Następnego dnia po napisaniu postu Ania wróciła do
      siebie. Ładnie się bawi i nie jest wandalem, co nie oznacza, że nie jest
      ruchliwa. Ale nie złości się i nie płacze z byle powodu. smile)))
      Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Pełna wersja