polibius
19.02.05, 20:08
Moja 11 miesięczna Aneczka kilka dni temu przeszła zapalenie uszu. Gdyby nie
gorączka, to nawet nie wiedziałabym o niczym. Ania przez cay czas miała
świetny humor, apetyt. Niestety musiała wziąć antybiotyk

. Przedwczoraj
podczas wizyty u lekarza okazało się, zę jeszcze przechodzi 3dniówkę.
I właśnie od wczoraj Ania jest NIE DO WYTRZYMANIA. Cały czas marudzi, złości
się, wszędzie jej pełno ( na szczęscie jescze raczkuje), a zabawy najlepsze
te zakazane - kontakty, butelki, radio, telewizor, żelazko, a ponadto nie
chce zbyt dużo jeśc ani pić. Napiszcie, czy to mogła spowodować choroba, w
związku z czym Ania jest osłabiona, czy może wkracza w jakiś etap "wandalizmu"
Poradźcie
Pozdrawiam