Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować literk

24.02.05, 11:46
No właśnie. Wczoraj przeżyłam godzinny płacz bo: mój synek nie umiał
narysować literki w taki sposób jak ja, bo kartka była za mała na rysowanie
dużych literek. Synek ma 4.5 lat więc dla mnie oczywiste jest, że się uczy.

Oczywiście tłumaczyłam, i tłumaczyłam,że żeby pisać ładnie trzeba wielu lat i
ja jestem duża i długo się uczyłam a On jeszcze mały i bardzo dobrze, że
próbuje ale płacz nie ustawał.

Jak mam Mu pomóc, żeby zrozumiał, że nie wszystko umie się od razu, żeby nie
wpadał w taką rozpacz za każdym razem kiedy coś nie wychodzi, coś się złamie
i nie da się tego naprawić.

Jak Wy sobie radzicie z takimi sytuacjami. Dajcie znać

Dzięki
ianna
    • edytka73 Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 24.02.05, 19:39
      Umiejętnie go chwalić za to, co mu wychodzi. To podnosi samoocenę i zmniejsza
      się lęk przed porażkami, pojawai się dązenie do pokonania trudności zamiast
      ucieczki w płacz.
      Umiejętnie chwalić - znaczy się nie mówić "ale pieknie, cudownie, to jest
      super", bo to może znaczyć wszystko i nic. Lepiej powiedzieć "podoba mi się,
      jak dobrałes kolory na tym rysunku", "nie wiedziałam, że potrafisz ... coś tam,
      co aktulanie mu się udało". Poczytaj Mazlish, Faber "Jak mówić, zeby dzieci nas
      słuchały, jak słuchac, zeby dzieci do nas mówiły". Tam jest cały rozdział nt
      chwalenia. Generalnie jak zobaczysz uśmiech wielkiej radochy na twarzy synka to
      znaczy, że dobrze go pochwaliłaś.
    • mika_p Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 24.02.05, 23:09
      To chyba taki wiek, że cięzko się przyjmuje porażki... Może przypomnij małemu,
      jak to było, jak uczył się chodzić i przewracał się, a teraz jak mu sprawnie
      idzie; jak nie umiał trafic łyzka do dzioba, a teraz sam zjada. Może masz
      zachowane jakieś stare jego rysunki - pokaż, jaki postęp jego dzisiejsze prace
      stanowią w porównaniu z tamtymi ?
    • judytak Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 25.02.05, 19:14
      może nie rysuj aż tak doskonałych liter ;o)

      a czasami, jak on coś robi, powiedz, że ty byś tego nie potrafiła (np. składać
      coś z klocków itp.)

      poza tym, jak on z tych, co to mocno przeżywają własnej niedoskonałości ;o), to
      nastaw się na to, że przez jakiś czas tak będzie

      jeszcze coś, może to głupie, ale moja Duża jeszcze teraz (lat 10) wpada w takie
      nastroje, ale przeważnie wtedy, jak jest głodna albo zmęczona...
      tyle, że już sama o tym wie, więc na komendę "odłóż natychmiast ten rysunek,
      zrobię ci jajecznicę" reaguje pozytywnie ;oD

      pozdrawiam
      Judyta
    • ardzuna Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 26.02.05, 14:32
      Ostatnio na taki tekst wytłumaczyłam swojemu dziecku, że chciałabym, żeby
      napisało cyferki brzydko. No i problem się skończył - rzeczywiście napisało
      brzydko (ale napisało!), a po jakimś czasie nawet chętnie słuchało konkretnych
      wskazówek, co zrobić, zeby cyferki wyglądały ładniej. Nie potrafię powiedzieć,
      czy jest to uniwersalna metoda postępowania z dzieckiem w takiej sytuacji smile
    • mifka Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 27.02.05, 18:47
      chwal go zawsze za starania ,ktore wklada w wykonanie zadania a nie efekty.
      zawsze chwal ze stara sie cos zrobic nawet jak nic kompletnie z tego nie wyjdzie
    • ianna Re: Bo ja nie umiem tak ładnie jak Ty narysować l 28.02.05, 12:19
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi !

      Na pewno skorzystam i postaram się nie rysować tak ładnych literek wink.

      Następnym razem może rzeczywiście powiem, żeby w takim razie narysował
      najbrzydziej jak potrafi.

      Tak czy inaczej, synek jest na etapie intensywnego rysowania literek i
      pocieszające dla mnie jest to, że coś tam z mojego tłumaczenia dotarło, bo sam
      już sobie tłumaczy, jak coś nie wyjdzie, że przecież to nie szkodzi bo ważne
      jest, że sie próbuje.

      Ianna
Pełna wersja