nie daje rady, nie wiem jak postępować.

28.02.05, 21:58
Jestem mamą bliźniąt 2,5 rocznych. Problem dotyczy spania. Głównie
wieczornego. Zawsze zasypiały same, bez kolysania i jest tak do tej pory, ale
trwa to całe wieki. Nie mam już siły, jest teraz godz 22 a one jeszcze
baraszkują. I nie mam już na nie sposobu. Nic sobie nie robią z moich
krzyków, że mają iśc do łóżeczek. Kilkanaście razy kładę je, przykrywam i
mówię dobranoc, a za chwilę one znowu wychodzą i skradają sie i mają niezły
ubaw. Przyznaje że czasami zdarzy mi się dać klapsa, ale one niewiele sobie z
tego robią.Nie wiem już co z nimi robić. Dodam jeszcze że śpią po południu
ok 1,5-2h. Chciałabym wieczorem odpocząć, ale jak? zrezygnować ze spania po
południu? Poradźcie.
    • lulka77 Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 28.02.05, 22:06
      Witaj,
      ja mam jedno w tym wieku (podziwiam Cię-ojej pomyśleć, że mogłabym mieć dwóch
      takich urwisów)
      U mnie jest podobnie. Synek śpi od 14-16, wstaje ok 8 rano. Potem baraszkuje do
      22;30. Najgorsze jest to, że jak próbowałam synka nie kłaść w dzień- to
      zaczynał jęczeć juz ok 18, a czasami sie kładł na godzinę i w rezultacie potem
      chodził spać ok 24.
      Więc wróciłam do spania po południu. Kąpie synka po dobranocce, potem robimy
      razem kolację i gdzieś od około 8;30 idziemy do łózka. Oczywiście wychodzi na
      siku, na picie, sprawdzenie czy tata jest, zobaczenie czy koparka spi, na
      mandarynkę i 10000000 innych róznych rzeczy i w końcu pada ok 22-22:30. A ja
      nic nie mogę zrobić w tym czasie, bo przecież sie usypiamy .....Ale nie martw
      się słyszałam, że dzieci w tym wieku tak mają.Wiele moich znajomych ma z
      dziecmi w tym wieku podobny problem. Jak pójdą do przedszkola to będą wczesniej
      wstawać, wczesniej leżakować i może jakoś sie to ułozy.
      Pozdrawiam
      L.
      • ankad2 Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 09:18
        no właśnie dokladnie tak jest u mnie. 2,3 mc temu próbowałam nie kłaść ich po
        poludniu, ale jedna z córeczek zasypiala na kanapie,albo na podlodze. Mineło
        troche czasu, więc może teraz juz będą gotowe na zrezygnowanie z drzemki. Ale z
        drugiej strony dzisiaj np. obudziły się o 6.30, więc nie wyobrazam sobie żeby
        wytrzymały do wieczora. Sama nie wiem.
        • granna Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 11:27
          Jest taki etap w tym mniej wicej wieku, ze dzieciom szkoda czasu na spanie wink)
          Samo mija... Ja tez najpierw trawiłam cały wieczór na usypiani az dalam spokoj
          i kladłam dopiero jak widzialam, ze naprawde zmęczony.
          Wiec skoro tylko wychodzą z łózeczek i baraszkuja w pokoju to dalabym spokoj z
          uciszaniem i usypianiem smile W koncu im to przejdzie smile) SAMO , wierz mi smile)
          Pozdrawiam
          A czesto gęsto zdarzało sie, ze ja padałam a on baraszkował smile) A najbardziej
          wkurzajace było to, ze on jakby mial proch w tyłku i ciagle albo go swędziało
          albo wręcz "wyrywało" z łózka smile)
    • girri Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 13:04
      Mam podobny problem, choc moj synek ma dopiero 19 miesiecy. Skutkuja dwa
      sposoby: albo uspic go wczesnie, juz kolo 12:30 lub 13 (udaje mi sie to jezeli
      np. pojedziemy gdzies autem i zasypia w drodze powrotnej, albo zmeczy sie na
      spacerze i usypia w wozku i wtedy go przekladam do lozka 9. Wtedy pozwalam mu
      spac ile chce, czyli czasem nawet 2 h, czyli wstaje o 14:30 albo o 15 i zasypia
      o 21. Drugi sposob, jezeli zasypia pozno to zbudzenie go po godzinie, na
      szczescie nie protestuje, budze go spiewaniem . Moze sprobuj, na poczatku balam
      sie tego budzenia, ale okazalo sie ze znosi to dobrze.
      • granna Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 14:58
        19 mcy a 30 mcy to jednka bardzo duza róznica wieku. Spróbowac mozna, nie
        zaszkodzi, ale ide o zaklad,z edzieci będą tylko bardziej marudne wieczorem a
        spc i tak nie pojdą smile
        A Twoj jak dojdzie do tego wieku to tez raczej uzna, ze czas na sen to czas
        stracony smile
        Ale kto wie, wszystko jest możliwe smile)
    • brygida7 Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 15:47
      Nie mam blizniat wiec nie znam rady na rozwiazaniu problemu z zasypianiem. Moj
      Synek ma tez 2,5 roku i spi w dzien- jak jest z opekinka, nawet ponad 2
      godziny. Wracamy z mezem pozno z pracy i oczywiscie caly wieczor spedzamy z
      malym na zabawie. Jeszcze jakis czas temu ja chcialam usypiac Go wtedy, kiedy
      uwazalam za stosowne (jak bylam mocno zmeczona to wczesniej....). W tej chwili
      moj maly punktualnie o 22:00 mowi- wylacz swiatlo, potulimy sie...Zasypiamy
      razem bo Igi musi glaskac moj lokiec smile peeleng mam zapewnionysmile Oczywiscie
      jeszcze jakas ksiazeczka- zawsze bardzo dobrze dziala na wyciszenie. Moze
      wlasnie czytanie...?
      Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci
    • miniutka Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 21:25
      Wiesz co. Po prostu odpuść sobie to usypianie.
      Korczak kiedyś powiedział (mniej więcej smile 'kazać leżeć w łóżku dziecku, które
      nie chce spać to znęcanie się nad dzieckiem'. I ja się z tym zgadzam. Co innego
      dziecko śpiace, które nie umie zasnąć, a co innego maluchy, które jeszcze
      zwyczajnie nie są zmęczone. A jeszcze klapsy z tego powodu...
      Pomyśl o tym w ten sposób.

      ja mam dwulatkę, około misiąca temu nagle jej spanie uleglo radykalnej zmianie.
      Przedtem spała 3 godziny w dzień, a wieczorem zasypiała o 20.30. Az tu nagle,
      bieganie do 23 - dodam, że nikt jej nie kładł na siłę ale zmęczona troche byłam
      ja, bo jest jeszcze malutka siostra.
      No i wyeliminowaliśmy drzemki. Po tygodniu było już super. Nie śpi w dzień,
      idzie spać o 19.30, śpi do 7.30. Czasem prześpi się pół godzinki w samochodzie.
      A na początku nam też wydawało się, że nie da rady biegać cały dzień. Daje
      śpiewajaco. To tylko kwestia przestawienia organizmu. Skoro twoje maluchy są
      żywe do tak późnej godziny to myslę, że są na to gotowe. Najwyżej zacznij od
      przerywnia im spania w dzień po pół godzinie choć to trudne bo taki spokój
      wtedy w domu.... smile)
      pozdrawiam
      Miniutka
      • ankad2 Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 22:19
        Oj faktycznie jak juz spią po poludniu to trudno zdecydować się na zmącenie tej
        ciszy smile Dzisiaj troche odpuściłam z tym spaniem, tzn wykąpałam, zjadły
        kolecję i pozwolilam bawić się do 21.00 potem były jeszcze próby wychodzenia
        ale na szczęście tylko 2, więc o 21.30 była już cisza. Chyba jednak będę
        próbowała zrezygnować ze spania w dzień. Spróbuję.
    • anek.anek Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 01.03.05, 23:03
      Blixniaki to pewnie same jeszcze sięwzajemnie nakręcają. Możesz zrezygnować z
      drzemki - zobaczysz co z tego wyniknie (mój synek nie śpi w ciagu dnia od ok 2-
      go roku zycia).Możesz też zignorować. Jak chcą to niech się bawią, ale w swoim
      pokoju. Albo daj im jakieś zabawki do łóżka. Na mjego synka to działa. Jak nie
      chce mu sięspać, to siedzi w łózku i jeszcze jeździ po kołdrze jakimiś
      samochodami. W końcu zasypia.
    • syso Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 02.03.05, 14:38
      Ja mam dwojeczke prawie 4 latka i lutowego 5-cio latka. Chlopaki zwariowane,
      szalone, wesole, skore do zabaw i psot, a wiec czas spania zawsze byl bardzo
      trudny dla nas. Nie bylo nigdy mowy, o tym, zeby samodzielnie zasnely. Zaczelam
      im po prostu czytac ksiazeczki t tak zostalo. Czytam bajeczke np. ostatnio
      Frankliny sa na topie i wkrada sie powoli NODDY, zawsze pierwszy zasypia
      mlodszy, ale tez mlodszy nie lubi zasypiac sam i wie, ze mama siedzi z nim
      dopoki nie zasnie, a potem idzie do duzego lozka, do ktorego w nocy braciszki
      razem przychodza i spia do rana z rodzicami smile
      Wiem, jakie to denerwujace, ale sprobuj bajeczek, dzieci sie zainteresuja,
      wycisza, a i Ty spokojnie im powiesz w ten sposob dobranoc smile)
      • bacha33 Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 02.03.05, 16:32
        Witam! Ja miałam podobny problem z moją 2,5letnią córką. Gdy pospała do
        południa ok 2godz to potem godz 22.30 a ona wcale nie chciała spać. Więc
        zrezygnowałam z popołudniowej drzemki i w tej chwili godz 20 czasem wcześniej
        zasypia ale kolacje je już o 19.00 bym miała czas na mycie i przyjemność
        leżenia z nią 5min dosłownie bo zaraz zasypia. Zastanów się nad rezygnacją z
        drzemki, życze powodzenia. smile
        • syso Re: nie daje rady, nie wiem jak postępować. 03.03.05, 09:13
          Na przykladzie moich dwoch synkow stwierdzam, ze bardzo trudny jest ten etap
          przejsciowy pomiedzy spaniem w dzien i juz rezygnacja z tej drzemki. Trwa to
          jakis czas, ale jak dziecku w koncu sie wszytsko pouklada i nie bedzie zasypialo
          w dzien, zasnie bez problemu wieczorem. Mielismy tak z naszymi chlopcami.
          Czasami zdarzalo sie, ze zasypiali ok. 17-18 bo juz nie mogli wytrzymac,
          najgorzej jak sie wracalo samochodem albo usiedli na chwilke ogladac bajke. Po
          takiej nawet krotkiej drzemce dopiero byly problemy wieczorem. Ale na szczescie
          te problemy juz za nami, chociaz pamietam swoje zmeczenie ta sytuacja i
          przekonanie, ze tak juz bedzie zawsze. Z dwojak poza tym zawsze trudniej bo sie
          nawzajem nakrecaja niemilosiernie, popisuja sie jeden przed drugim, a rodzice sa
          bezradni. Naprawde polecam wprowadzenie lektury bajeczek, u nas zdzialalo cuda.
          Zycze cieprpliwosci i wytrzymalosci smile
Pełna wersja