Nieznośny 2-latek. Co robić?

02.03.05, 15:54
Wszyscy w rodzinie twierdzą że mój synek jest grzeczny, ale ja wiem że jest
inaczej. Zawsze, gdy coś nie idzie po jego myśli lub gdy czegoś mu się
zabroni zaczyna bić mnie lub męża. Nie wiem skąd się bierze agresja u takiego
malca. Nie wiem co robić. Głupio mi, kiedy zaczyna robić to w miejscu
publicznym. Nie uznaję przemocy, ale czasami jestem bezsilna i dam mu klapsa.
Co gorsza on sobie z tego nic nie robi i się śmieje albo mi oddaje. Proszę
napiszcie jak postępować, może macie podobne problemy?
    • brygida7 Re: Nieznośny 2-latek. Co robić? 02.03.05, 16:18
      Wydaje mi sie, ze klaps tu nie pomoze a wrecz moze doprowadzic do tego, ze
      synek uzna to za normalne i bedzie powielal takie zachowanie. Moj maly czesto
      gryzl mnie albo meza, zapytalam go czy wie, ze to boli i tez go ugryzlam (ale
      bez przesady) i od tamtej pory nie gryzie. Jesli chodzi o bicie to chyba w gre
      wchodzi tylko tlumaczenie. Jak moj synek (2,6) kogos uderzy to przede wszystkim
      pytam go dlaczego...a potem mowie, jak mozna inaczej postapic (zalezy od
      sytuacji -za co uderzy, czy chce jakas zabawke, ktora sie ktos akurat bawi czy
      inne). Zycze duzo cierpliwosci, bo nie od razu moga byc wyniki, ale moze
      przyniesie efekty. No i pamioetaj, ze grunt to konsekwencja: jesli raz
      ulegniesz dziecku, ktore histerycznie sie czegos domaga, to bedzie probowalo
      tego sposobu po raz kolejny. Powodzenia
    • arozanska Re: Nieznośny 2-latek. Co robić? 02.03.05, 19:08
      Witaj, sama nie tak dawno byłam zrozpaczona i pisałam o tym na forum, zwracając
      się również o pomoc i pocieszenie...smile, jak widać problem pojawia się
      cyklicznie. Tak to już jest z tymi dwulatkami, my też mieliśmy awantury,
      wrzaski, straszne histerie, również w miejscach publicznych, też traciliśmy
      nerwy. Wszystko musiało być po myśli Adasia, życzenia spełniane miały być
      natychmiast. Słowo "nie" wywoływało natychmiastową reakcję...
      aaaaaaaaaaaaaa!!smile Mieliśmy rzucanie się na podłogę, tupanie i takie tam
      różnoścismile. Jedyne co mogę poradzić to przeczekać w spokoju, choć sama wiem jak
      bardzo to trudne. Pocieszające jest to, że to przechodzi po jakimś czasie i
      mimo, że nie wierzyłam w takie słowa, teraz mamy fajnego chłopaczka w domu,
      który nie przypomina już "dwuletniego buntownika bez powodu"smile)) Czekamy z
      niecierpliwością na następny zmasowany atak...wink. Pozdrawiam i życzę
      duuuuuuuużo cierpliwości bo będzie wam potrzebna...
      Powodzenia
      Mamania
    • amb25 Re: Nieznośny 2-latek. Co robić? 03.03.05, 09:37
      Mój Dzidziuś też próbuje wymuszać i wpada w histerię. Ostatnio bo autobus
      którym mieliśmy jechać mu się ni podobał. Tu ustapiła w trosce o uszy
      współpasażerów. Często mu ustępuję, chyba że coś jest dla mnie naprawdę ważne,
      wtedy nie. I on to juz zrozumiał, że czasem jego wrzaski nic nie dadzą i o te
      rzeczy już nie wrzeszczy.
      I stosuję jednoą zasadę - mamusi nie wolno bić, kopać, uderzać itp. I teraz juz
      się nauczył i nie robi tego.
      To także wiek w którym dziecko wścieka się o byle co, ale jakoś trzeba to
      przetrzymać i być konsekwentnym (najtrudniejsze).
    • jagienkaa Re: Nieznośny 2-latek. Co robić? 04.03.05, 14:37
      dziewczyny, ale jak sobie radzicie kiedy dziecko bije? my tłumaczymy że boli,
      kilka razy oddaliśmy mu z mężem, ale co? uderzy i po prostu olać?
      • izapema Re: Nieznośny 2-latek. Co robić? 06.03.05, 21:18
        napewno nie oddawac, bo dziecko uczy sie , ze agresja reaguje sie wlasnie na
        agresje, my tez tlumaczymy i spogladamy surowym wzrokiem, ze to boli, ze tak
        nie wolno, ze jest nam smutno i na poczatku maly nie reagowal, a teraz spuszcza
        glowke i chce mnie po chwili przytulic, jakby przepraszal, wtedy ja tez go
        przytulam; zas na tupanie, ze czegos chce to roznie bywa, staram sie odwrocic
        jego uwage czyms innym, czesto skutkuje, ale tez tlumacze, ze nie i koniec, byc
        konsekwentnym, zeby dziecko rozumialo, ze trzeba sluchac rodzicow, powodzenia
Pełna wersja