spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalnego

03.03.05, 22:28
nasuwa mi sie taka mysl; dlaczego mamy ktore chca aby ich dzieci spaly przez
cala noc i uciekaja sie do tzw. treningu samodzilenego zasypiania sa tak
napietnowane- czy to cos nienormalnego ze chcemy aby nasze dzieciaczki ktore
juz przeszly na tryb doby -24 spaly tak jak my- przez cala noc. dlaczego
uwazacie ze robimy im krzywde. mam totalnie odmienne zdanie uwazam ze
jestesmy im to winne- aby mogly sie spokojnie wysypiac.
pozdrawiam mamy Polki
    • izia30 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 04.03.05, 09:18
      też nie uważam że by nauka samodzielnego zasypiania i wogóle samodzielności
      była czymś złym. uwazam że mamie po ciężkim dniu też się coś od życia należy, a
      dziecko trzeba kochać mądrze, bo w dniu swoich narodzin rozpoczyna swoje własne
      życie, własną drogę i nie popieram mamuś które próbują za wszelką cenę uwiązać
      dziecko przy sobie, znam zbyt wiele takich dorosłych którzy nie potrafią odciąć
      pępowiny łączacej ich z matką, a kto na tym cierpi? ich współmałżonkowie, ich
      dzieci.
      moje dziecko zasypia samodzielnie od 4 mca (ma 21mcy), śpi słodko całą noc, a
      ja i mój mąż mamy wieczór dla siebie, i nie widzę żeby moja córeczka miała coś
      nie tak z poczuciem bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie jest bardzo samodzielną
      panienką, z wysokim poczuciem bezpieczeństwa, bo mama czy babcia zawsze są
      kiedy ona tego potrzebuje, ale nie mazgai się bo nie jest trzymana na rę kach
      cały dzień.
      • ilonka02 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 07.03.05, 23:07
        Przesypianie 12 godzin w nocy nie jest niczym nienormalnym w przeciwieństwie
        do metod (niektórych ) jakie się stosuje przy usypianiu (mówię tu oczywiście o
        własnym odczuciu). NIe przemawiaja do mnie argumenty typu:dziecko uczy się
        samodzielności czy rodzicom nalezy się spokojny wieczór we dwoje. Spokojne
        wieczory to przeszłość jesli zdecydowałam się na dziecko (przynajmniej przez
        kilka lat). Jasne, że tez chciałabym czasami od tej 20.00 mieć spokój ale bez
        przesady te pól godziny czy godzina mnie nie zbawi.A co do samodzielności
        dzieci to każde dorasta do pewnych rzeczy, do samodzielnego zasypiania również.
        Przecież do chodzenia nie zmuszałyśmy dzieci zanim były na to gotowe, na
        wszystko przychodzi odpowiednia pora, nawet na spokojne wieczory smile
        I nie uważam , że zaspokajanie podstawowych potrzeb psychicznych
        dziecka,szczególnie małego takich jak czułośc, miłośc, obecność mamy to
        uwiązywanie dziecka przy sobie.
        Pozdrawiam wszystkie mamy.
    • wana Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 04.03.05, 09:20
      Kochana, to nie tak! Ja jestem mamą, która - uważając taki trening za brutalny -
      ma dobrze śpiące dzieci, co prawda Julenio budzi się na cyca, ale śpi potem.
      Mi chodzi tylko o to, że pozbawianie dzieci bliskości i ciepła mamy, które -
      powtarzam - które rozpaczliwie tego potrzebują - jest barbarzyństwem. I żadna
      zabawa w ciągu dnia tego nie zastąpi.
      Pozdrawiam
      wana
    • izia30 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 04.03.05, 10:13
      tyle że nikt tutaj nie chce dzieci pozbawiać bliskości i ciepła, po kąpieli
      pieścimy się i przytulamy, a po położeniu sie do łóżeczka robimy sobie papa i
      przesyłamy buziaczki, w razie nocnej pobudki natychmiast stoję nad łóżeczkiem i
      szukamy przyczyn nagłej pobudki
      • wana Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 04.03.05, 10:51
        Toteż ja nie mam nic przeciwko temu, żeby dzieci, które zaakceptowały taki
        system, były tak usypiane. Skóra cierpnie mi jedynie wtedy, gdy dziecko płacze,
        prosi, aby go nie zostawiano, a matka wychodzi na 25 min, bo wg. tabelki z
        książki tego dnia ma akurat na taki czas wyjść. Nieraz czytam o matkach, które
        nie mogą znieść godzinnego (!) płaczu dziecka i też płaczą w drugim(!) pokoju -
        dziecko w końcu uśnie samo, ale właśnie to jest dla mnie porażką.
        Pozdrawiam
        wana
    • triss_merigold6 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 04.03.05, 10:56
      Moje dziecko od urodzenia po kąpieli i wieczornym karmieniu było odkładane do
      łóżeczka, lampka, zabawki i spać. Zasypia bez problemów, budzi się nad ranem na
      jedzenie, possie i dalej śpi. Normalny rytm dzięki któremu syn wyspany a ja nie
      chodze po ścianach.
      • edka05 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 06.03.05, 21:29
        Moje dzieci, 3 lata i 15 miesięcy śpią 12 godzin, od 20 do 8 rano. Narazie śpią
        razem w jednym dużym łóżku. Usypiam ich razem, jedno z prawej drugie z lewej i
        trwa to raptem 15 minut. Nie wyobrażam sobie wyścia z pokoju i pozostawienia
        ich samych sobie, to by była dopiero polka do 23.
    • aluc Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 06.03.05, 23:04
      nie, nie ma w tym nic nienormalnego, o ile jest to normalny rytm, a nie
      wymuszony
      mój starszy syn zaczął sam zasypiać i przesypiać całe noce bez żadnego treningu
      w wieku 1,5 roku, ale wcześniej jakoś nie sprawiał wrażenia niedospanego smile
      więc skłaniam się ku poglądowi, że przesypianie nocy jest raczej dla wygody
      matki niż dziecka
      inna sprawa, że mnie nocne pobudki aż tak bardzo nie przeszkadzają
      • andaba Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 06.03.05, 23:31
        Ja mam czworo dzieci i ani jednej nieprzespanej nocy za sobą. Dzieci zasypiały
        wieczór w swoich łóżeczkach i spały do rana. W życiu nie spałam z dzieckiem.
    • amb25 Re: spanie prze 12h w nocy czy to cos nienormalne 07.03.05, 11:15
      Mój Dzidziuś zasypiał kiedys sam teraz juz nie chce (od czasu, gdy jego Tatuś
      poszedł na 3 tyg. do szpitala). Jeśli zostawić go w łóżeczku to
      potrafi "koncertować" nawet 40 minut. Najczęściej usypiam go na łóżku, a potem
      przekładam do łóżeczka, ale w nocy się budzi i prosi, żeby go wziąść z łóżeczka
      do nas na łóżko. Nie mam serca mu odmówić - bo będzie płacz, a ja przy takich
      chałasach spać nie potrafię. A kiedy go usypiam to najpierw czeka, żebym ja
      zasnęła, a dopiero potem zasypia on.
      Czy on mną manipuluje (ostatnio nie chce usnąć dopóki nie będzie przy nim taty
      i mamy)? Jak nauczyć go tak w miarę łagodnie zasypiać samemu w łóżeczku?
Pełna wersja