Niechęć do rysowania

04.03.05, 16:47
Moje dziecko nie chce rysować, zrobi dwie kreski i rzuca kredki, nie chce
kolorować, nie lubi też lepić z plasteliny ani z ciastoliny. Ma 3 lata jest
bardzo sprawny fizycznie, dobrze sobie radzi z klockami, lubi muzykę, zna
wiele prostych piosenek. Myślicie, że ta niechęć do rysowania to zwiastun
dysortografii?
    • nchyb Re: Niechęć do rysowania 04.03.05, 17:10
      Niekoniecznie,
      W końcu nie każdy musi kochać wszystko. nie chce lepić i rysowac, lubi muzykę?
      No to kup dziecku cymbałki, bębenek czy trąbkę. (Wybierz to, co zniosą uczy
      twoje i sąsiadów smile))
      I nie przejmuj się, nie każdy już w wieku 3 lat musi mieć zadatki na Matejkę.
      • olaart Re: Niechęć do rysowania 04.03.05, 17:37
        Ależ mi przecież nie chodzi o to by wychować drugiego Matejkę wink
        Tylko on wogóle unika trzymania w ręce kredek, flamastrów itp. Obawiam się, że
        ma skłonności do dysgrafii na przykład - nie wiem tylko czy moje obawy są
        zasadne. Nie znam żadnego dziecka, które w tym wieku nawet sobie nie pobazgrolą
        choćby i po ścianach.
        • nchyb Re: Niechęć do rysowania 05.03.05, 09:02
          A ja znam, mojego 11-letniego synka. Nie cierpiał i w dalszym ciągu nie lubi
          rysować i malować. Jedynie z plastyki ma gorszą ocenę bo nie przykłada się i
          już.
          A dysleksji i dysgrafii nie ma, mimo że jego pismo wzorem kaligrafii nie jest.

          Ponoć jedna z metod przy ocenianiu podatności dziecka na dysleksję to fakty,
          czy odróżnia lewą stronę od prawej. Ale nie wiem w jakim wieku, moje dzieci w
          wieku 3 lat rozróżniały, a Twoje?
          • olaart Re: Niechęć do rysowania 05.03.05, 14:36
            nchyb napisała:
            > Ponoć jedna z metod przy ocenianiu podatności dziecka na dysleksję to fakty,
            > czy odróżnia lewą stronę od prawej. Ale nie wiem w jakim wieku, moje dzieci w
            > wieku 3 lat rozróżniały, a Twoje?

            Mój synek tak sobie rozróżnia, czasem chwyta łyżkę lewą czasem prawą ręką.
            Często na literkę E mówi "trzy" czyli prawdopodobnie widzi w odbiciu
            lustrzanym. A ja i tak dalej się martwię, kredkami to on rzuca albo je łamie,
            nie chce ani malować rękami ani pędzielkiem ani bazgrać kredkami (jeszcze raz
            podkreślam nie mam zamiaru na siłę wychowywać artysty tylko człowieka któy
            normalnie posługuje się tego typu przedmiotami), nie chce lepić z ciastoliny,
            nie chce używać długopisu ani ołówka.

    • judytak Re: Niechęć do rysowania 04.03.05, 19:35
      w wieku trzech lat?????

      jak będzie tak samo za dwa lata, to może coś oznaczać, ale nawet jeśli, to
      mniejszą sprawność ruchów precyzyjnych, słabszą koordynację ręka/oko albo
      opóźnienie dojrzewania kości, ale nie dysortografii!!!

      może sprawdź gdzieś, co to słowo znaczy, a dziecku chwilowo daj spokój
      trzylatki powinny malować palcami i mazać grubymi kredkami, a nie rysować...

      pozdrawiam
      Judyta
    • aniak04 Re: Niechęć do rysowania 04.03.05, 23:25
      mój synek mając 6 lat nie ma wielkich chęci do rysowania co może być pewnie
      przyczyną późniejszych problemów z ładnym pisaniem. Nigdy nie lubił rysować a
      już w szczególności kolorować - traktuje to niejako jak zło konieczne, jeśli
      musi np. ma zadaną pracę domową to ją wykona ale bardzo niedbale i tak " na
      odwal sie". Nie zmuszam go do specjalnego kolorowania itd, bo obawiam się że
      może wogóle stracić jakiekolwiek chęci - może z wiekiem mu to przejdzie, w
      końcu nie każdy musi umieć ładnie rysować i kolorować. Jego zaletą jest
      liczenie, uwielbia wszelkiego rodzaju zadania matematyczne, potrafi liczyć do
      stu a nawet więcej, dodawać, odejmować - ma wspaniałą wyobraźnię,
      więc "problemy" z kolorowaniem nie powinny stanowić tragedii, pozdrawiam
      • nchyb Re: Niechęć do rysowania 05.03.05, 09:04
        No własie, mój synek teżnie cierpi rysowania, malowania, za to jest najlepszym
        matematykiem w klasie.
        Pozdrawiam mamy umysłów ścisłych smile))
        • aka10 Re: Niechęć do rysowania 05.03.05, 15:46
          Znam wiele dzieci,ktore nie cierpialy rysowania i malowania w wieku 3 lat,a 2-3
          lata pozniej im przeszlo.Znam tez takie,ktorym nigdy nie przeszla niechec do
          rysowania.Umieja za to duzo innych rzeczy i to na duzo wyzszym poziomie,niz
          rowiesnicy.Zadne z tych dzieci nie jest dzis zadnym "dys" i uwazam,ze nalezy
          baaardzo ostroznie tego typu slow uzywac.Najlepszy przyklad mam w domu-rysunek
          techniczny,trojwymiarowy,detale opanowane do pefrekcji,a kolorowanie,to
          wg.dziecka strata czasu.Za to material trzech klas z matematyki przerobiony w
          ciagu jednego roku.Pozdrawiam.
    • edmado Re: Niechęć do rysowania 06.03.05, 12:34
      Nie martw się na razie. Moje dzieci w tym wieku też niechętnie rysowały, owszem
      bawiły się kredkami np.pociągi z nich ustawiały. Za to teraz Marta-7lat bardzo
      ładnie rysuje (pięknie), a Dominik-5lat zaczął niedawno się tym zajmować i
      nawet w tych obrazkach wiadomo o co chodzi. Nie zmuszaj, ale
      zachęcaj.Pozdrawiam.
    • evee1 Re: Niechęć do rysowania 07.03.05, 03:31
      Moj syn poszedl do szkolnej zerowki w szkole w Anglii tuz po swoich 4
      urodzinach. I dopiero tam po raz pierwszy wzial do reki olowek smile).
      Ale chlopak szybko sie nauczyl i po roku malowal juz swoje pociagi i samochody
      z setkami szczegolow smile). Przeciez musial namalowac WSZYSTKIE okienka, bufory
      i pantografy od tego ekspresu!!! Jego prace z plastyki sa w porownaniu z
      pracami innych dzieci najbardziej "zaawansowane", ale syn pisze jak zolw i to
      jest wlasciwie jedyny problem, ktory z nim mamy. Poza tym jest w grupie
      najlepszych dzieci w klasie (wlasnie zaczal trzecia klase).
    • michatka Re: Niechęć do rysowania 08.03.05, 12:32
      spokojnie
      mój syn do 3 roku życia nie rysowął prawie wcale
      w przedszkolu "odbębniał pańszczyznę" ale nic poza tym
      niedawno skończył 4 lata i zaczał rysować jak szalony - nie ma dnia bez serii
      portretów potworów morskich i senek rodzajowych z dinozaurem w roli głównej wink))
      po prostu poczekaj
      bardzo ważne jest czym dziecko rysuje - mój i w przedszkolu i w domu ma
      świecówki pentela - nie są tanie ale łatwo "prowadzą się" po papierze
Pełna wersja