kaylaga
08.03.05, 14:19
Gdy widzi babcię to poprostu rwie się do niej na ręce(Synek-8 m-cy).
Do mnie też wyciąga, ale mniej entuzjastycznie. Poza tym gdy go od niej
odbieram, na mój widok aż tak się nie cieszy. Widzi moją teściową codziennie,
bawi się z nią grzecznie, ja prawie nic nie mogę zrobić w domu, bo zawsze są
wrzaski. Gdy się z nim bawię na krótko jest zadowolony, zaraz się nudzi i
muszę wymyślać coś innego co chwilę, jest bardzo męczący, a z babcią aniołek.
Może za często z nią przebywa- 2,3 czasem 4 godziny dziennie, ale bywają dni
że dłużej...Np gdy wychodzę do szkoły czy jadę coś załatwić.
Czasem widzę w oczach mojej teściowej że cieszy się że tak mały za nią jest.
Czasem gdy synek przytula się do mnie ,widzę w jej oczach iskierkę zazdrości,
a może tylko mi się wydaje... chyba jednak tak jest.
Czasem kłamie że z nią jest zawsze grzeczny, choć wiem od dziadka że nie
zawsze...
Czasem też mnie wkurzają teksty.: Na pewno wyjdą mu pierwsze ząbki u góry, bo
Mojemu synowi(a mojemu mężowi) też tak wyszły, albo :Nie będzie raczkował bo
moj syn nie raczkował(czyli mój mąż) Tak jakby wogóle nie brała pod uwagę
moich genów...
Denerwuje mnie to wszystko...A może to ze mną coś jest nie tak ?