iwonesik
12.03.05, 07:18
Mój Sebastian 3 klasista, uderzył wczoraj w szkole kolegę, który dokuczał mu
cały dzień, poszturchiwał, szrpał. Sebastian chodzi na aikodo więc zna kilka
chwytów,nie wytrzymał w sztni, wykręcił chłopcu ręke i8 uderzył go w brzuch.
To zdarzyło sie pierwszy raz. Tamten oczywiście zaczął płakać, pani wzięła
Sebastiana na rozmowę-opisał całą sytuację. Nadmienię, że chłopiec dokucza
wszystkim,jest denerwujący,uderzył inne dziecko w twarz, bo mu się nie
podobał. Oczywiscie nie pochwalam zachowania Sebastiana, ale do tamtego
dzoiecka nie trafiają tłumaczenia i prośby. Co o tym myślicie-napiszcie PA