podbieranie pieniedzy przez dzieci

12.03.05, 20:14
mam ogromną prośbe do mam doswiadczonych. Moja córka podbiera pieniądze.
ostatnio kwotę 50 zł. Ona ma 8 lat. Chciałabym zapytać jak poprowadzić
rozmowę. Czy ukarać - jesli tak to jaką karę zastosować. Bedę bardzo
wdzieczna za pomoc.
    • iwonesik Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 12.03.05, 20:54
      A czy dajecie córce jakieś kieszonkowe? Co prawda mój 9 letni syn nie dostaje,
      ale jak są jakies święta, czy jego imieniny, urodziny dostaje od rodziny 50 czy
      100 zł.Zawsze w skarbonce gości około 100 -200zł. Często wybiera pieniądze ze
      skarbonki, ale mówi nam o tym. Np. chce kupić droższą zabawkę, czy iść do Mc
      Donalda. Nie wiem co jest przyczyną podbierania pieniędzy? Wydaje mi się, że
      chciała kupić sobie rzecz,na którą Wy nie wyrazilibyście zgody. Może w szkole
      jest sklapik i chciała kupic coś słodkiego dla siebie i koleżanek? Ja
      zastosowałabym karę ograniczenia czegoś co lubi najbardziej. Typu zakaz
      komputera czy oglądania tv.( sama wiesz najlepiej). Pozdrawiam PA
    • monia420 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 16.03.05, 19:58
      Ja nie mam doświadczenia w takich sprawach. Moje dzieci jeszcze są za małe, ale
      mój brat podbierał matce pieniądze. Uważam, że bez rozmowy się nie może obejść.
      Jakaś kara pewnie by się przydała, ale nie mam pomysłu, bo prawdę powiedziawszy
      co można wymyślic. Do pracy córci nie wyślesz, żeby zarobiła... Moja mama od
      kiedy zaobserwowawała, że pieniądze giną, zaczęła pilnie strzec portmonetki i
      rozliczać brata z każedego grosika. A była jednocześnie okropna, bo wysyłała,
      go po jakieś drobne zakupy i musiał donieść resztę. Nie mówię, że to doskonała
      metoda, bo nie sposób poznać wszystkich cen, ale przez jakiś czas nie dostawał
      końcówek. A to chyba jest główne źródło "utrzymania" dzieciaków... Kara zdaje
      się być adekwatna do winy. Nie wiem i trzymam kciuki.
      Pozdrawiam
    • tom.o Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 16.03.05, 23:30
      Dla mnie podbieranie pieniedzy przez osmiolatke jest niepojete!!!. Rozmowa
      rozmowa ale zacznij od analizy swojego postepowania. U takiego dziecka takie
      zachowanie trudno w jakikolwiek sensowny sposob wytlumaczyc a fakt ze Ty nie
      wiesz dlaczego tak sie moglo zdazyc tylko zle swiadczy o Tobie i o Twoim
      kontakcie z dzieckiem. Zanim zaczniesz karac zastanow sie 100 razy. Karac jest
      prosto a moze Twoje dziecko nie mialo wyboru? Moze czegos bardziej sie balo niz
      gniewu mamy? Pamietaj ona ma tylko 8 lat i tak na prawde nie powinna za duzo
      wiedziec o swiecie choc niestety w tych czasach czesto jest inaczej.
      • maryna4 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 16.03.05, 23:52
        Niepojety jest Twój komentarz do problemu. A już najbardziej rozbawił mnie
        fragment" Pamietaj ona ma tylko 8 lat i tak na prawde nie powinna za duzo
        > wiedziec o swiecie ".

        O naiwna/y !

        Czy chodzi o to, że dziecko ma nie wiedzieć o istnieniu pieniędzy i nie
        rozumieć po co one są?
        Dziecko ma uczucia, niestety również te negatywne. Na przykład uczucie
        zazdrości do innych dzieci, ktore mają więcej. Albo potrzebę zaimponowania.
        Mój syn ( 1 klasa) podebrał swojemu młodszemu bratu kieszonkowe i kupił w
        sklepiku szkolnym słodyczy dla kolegów.
        Ukarałam go w ten sposob, że jego kieszonkowe ( co tydzień 2 zł) szło dla
        brata. I tyle.
        Na razie sprawa się nie powtórzyła.

        A tak poza tym proponuję troche więcej tolerancji dla rodziców, którzy
        zetknęli się z tym problemem u swoich dzieci. To chyba nie jest tak, że jak
        dziecko podbierze mamie czy tacie parę złotych, to znaczy, że rodzina jest
        patologiczna. I życzę, abyś ty się z takim problemem nie spotkał ( choć sądzę,
        że prędzej czy później będziesz miał z tym do czynienia)

        • jolly_bb dowiedz sie wpierw 17.03.05, 11:26
          niepokojacy jest Twoj komentarz.
          Tak naprawde moze istniec milion powodow, dla ktorych corka podbiera
          pieniadze a nie jest to jej wina. Zastraszanie i szantaz to tylko dwa z nich
          i to nie te najgorsze. Zanim dokonasz JAKICHKOLWIEK krokow karnych,
          przeprowadz wnikliwe sledztwo. Prawdopodobnie corka potrzebuje bardziej
          pomocy niz kary...
          Smiesza mnie opinie jakichs leszczy (jaka jest zenska forma
          od 'leszcz' ? :]), ktorzy na wstepie kaza Ci odciac corce TV. To jest
          uciekanie od problemu. Wlasnie na czyms takich buduje sie pozniej brak
          kontaktu miedzy dziecmi i rodzicami. Ludzie jestescie dorosli, stac Was chyba
          na wiecej niz takie bezdenne glupoty...
          • zona_mi Re: dowiedz sie wpierw 17.03.05, 21:54
            leszczyna może?
        • tom.o Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 18.03.05, 00:19
          Wcale nie jestem naiwny a do problemu podchodze z wiekszym zrozumieniem niz Ty.
          Dla mnie po prostu 8 latek jest zbyt malo rozwiniety intelektualnie aby
          oszukac/przechytrzyc dorosla osobe. Nigdzie tez nie napisalem ze rodzina jest
          PATOLOGICZNA po prostu wydaje mi sie ze rodzice w tym wypadku mama ma zbyt maly
          kontakt z dzieckiem aby wiedziec co sie z nim dokladnie dzieje. Moze np. b
          wiele godzin przebywac poza domem (praca) albo zbyt malo rozmawia ze swoja
          pociecha. Caly moj wywod byl oparty na zatrwazajaco niskim wieku dziecka ktore
          podbiera te pieniadze a nie na temat calosci problemu bo ze takowy problem mnie
          dotknie jestem niemal pewny.
    • desnuda Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 03:09
      hej
      ja sama jak bylam dzieckiem podbieralam rodzicow pieniadze, wiec mysle ze moge
      sie wypowiadziec.
      Pieniadze wydawalam na slodycze dla siebie i kolezanek, w ten sposob
      je "przekupowalam" , one zawsze wracaly ze mna ze szkoly bo wiedzialy ze bede
      duzo kupowac. Mysle ze powinnas przede wszystkim porozmawiac z corka, zapytac
      na co wydaje te pieniadze, czy czegos jej brakuje, nie sadze ze powinnas ja
      mocno karac, raczej uswiadomic jej ze zle robi ale staraj sie zrozumiec motywy
      jej postepowania. Na mnie kary nie dziaily, buntowalam sie przciwko rodzicom,
      szybko zaczelam popalac papierosy etc(tak w ramach buntu na pokaz). pozd u
      powodzenia!
    • obby1 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 09:50
      1. Najpierw określ jawnie o czym mowa. Nie istnieje coś takiego jak "podbieranie
      pieniędzy". Powiedz sobie wprost - "moja córka kradnie". Teraz patrzysz przez
      właściwe okienko.
      2. Dowiedz się dlaczego kradnie. Jak się dowiesz to możesz dalej mysleć /
      zadawać pytania.
      Pozdrawiam i życzę siły.
      Obby
      PS. A gdzie tata ?

      • freelancer1 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 13:29
        Zgadzam się! Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. To jest kradzież. Dziecku trzeba
        wysyłac czytelne i proste komunikaty. Ja nigdy nie sięgnąłem do portfela
        rodziców, bo myśl o tym ,że mógłbym okraść własnych rodziców była dla mnie po
        prostu nie do przyjęcia! Koledzy w szkole, którzy pochwalili się, że "podebrali"
        rodzicom pieniądze, tracili cały mój szacunek i zaufanie, po prostu uwazałem ich
        za złodziei.

        Oczywiście konieczna jest poważna rozmowa, może nawet rodzicielskie "śledztwo".
        Bo córka faktycznie może mieć jakies problemy.
        • visenna2 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 26.03.05, 18:12

          Nareszcie jakieś rozsądne wypowiedzi. Właśnie - kradzież to kradzież, a nie
          żadne "podbieranie".
    • adota Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 10:37
      Na pewno nie karac, tylko porozmawiac. Moze dziecko ma jakis problem, ktorego
      nie umie rozwiazac samo / inaczej. Moze ktos wyludza od niej pieniadze, ktos
      szantazuje. Moze nie jest lubiana i fundujac cos stara sie wkupic w laski kolezanek?
      --
      adota
      • agamamaani trzeba najpierw pogadać szczerze.. 17.03.05, 11:41
        najpierw należy znaleźć przyczynę dla której podbiera pieniądze.. A dopiero
        potem skarcić.. moze jest np. szantażowana w szkole (czarny scenariusz..)

        trzeba po porstu porozmawiac szczerze i uczciwie jak z dorosłym..
        Aga
      • chloe30 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 12:06
        adota napisała:

        > Na pewno nie karac, tylko porozmawiac.> --
        >
        No pewnie. Jednym uchem wleci drugim wyleci. Dziecko ma się uczyć życia, i jak
        sądzę żadna mama nie chce wychowac przestępcy? A w życiu złodzei spotyka KARA!
        Rozmowa jak nabjbardziej, ale niestety kara też. Adekwatna do wieku. Karę
        wykluczam w przypadku najczarniejszego scenariusza - szantażu w szkole.
        Ale chęć zaimponowania, kupno lalki za kradzione pieniądze - powinny byc karane.
        • adota Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 13:05
          > Rozmowa jak nabjbardziej, ale niestety kara też. Adekwatna do wieku.
          Napisałam, żeby nie karać kierując się doświadczeniami ze swojego dzieciństwa.
          Kiedy zrobiłam coś złego (na przykład podebrałam bratu 10 zł), mama rozmawiała
          ze mną, poważnie i wyczerpująco. To były prawdziwe dialogi, które kończyły się
          naprawieniem szkody i porozumieniem z mamą. Myslę, że gdyby na koniec takiej
          rozmowy mama wyznaczyła mi jakąś karę, zepsuło by to cały efekt rozmowy.
          Zaufanie mamy było takie... wiążące. Nie robiłam drugi raz tego samego. Działa
          to również z moją córką, więc na razie nie karałam.
          adota
          • chloe30 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 13:10
            No cóż, w takim razie trzeba znać swoje dziecko (no a chyba każda mama zna?)
            Na mnie rozmowy nie działały, tak jak napisałam, tu wleciało, tam wyleciało.
            Kary były bardziej dotkliwe (w moich czasach była jedna bajka na dzień i jak
            jej tydzien nie obejrzałam, to miało pedagogiczny wymiar smile))

            Pozdrawiam
            • adota Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 13:38
              > No cóż, w takim razie trzeba znać swoje dziecko
              To podstawa smile)
              Pozdrawiamsmile
              adota
      • tom.o Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 18.03.05, 00:22
        Wlasnie to jest to o czym myslalm, ale nie uzbroilem tego dokladnie w te slowa
        bo fakt ze tak moze byc a rodzic nie wie ze tak sie moze dziac nie za dobrze
        swiadczy o kontakcie na lini rodzice-dziecko.
    • agaludka kara 17.03.05, 11:44
      ja w jej wieku za karę musiałam spisać cały zesztyt w linię "nie będę podbierać
      pieniędzy rodzicom z kieszeni" czy coś w tym stylu
      do tej pory pamiętam smile))
    • jacek.69 Zdarzało się kiedyś... 17.03.05, 12:10
      Jak moja matka zauważyła, że jej kilka razy podebrałem drobne z portmonetki,
      zaczęła starannie je liczyć. I w najmniej oczekiwanym momencie oznajmiała przy
      całej rodzinie (tato i starsza siostra), że przed chwilą zginęło jej np. 2,40.
      Co to był dla mnie za wstyd... No i skończyło się, umarło śmiercią naturalną.
    • aniolek241 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 12:18
      ja sama bedac dzieckiem podbieralam ojcu pieniadze. mieszkalam tylko z nim od
      rozwodu rodzicow i moj tata stosowal pieniadze jako kare lub nagrode. kiedy
      szedl spac ja wyciagalam zwyczajnie pieniadze z kieszeni i juz. i wiecie co?
      wcale nie mam z tego powodu moralniaka, on nie potrafil ze mna rozmawiac,
      obwarowywal mnie zakazami, dawal wszystko lub nic.nigdy nie bylam pewna jak
      bedzie nastepnego dnia, czy moze wysle mnie na tydzien na cypr czy nie pozwoli
      kupic sobie balsamu do ciala, zaznaczam ze jest gosciem majetnym. jaki z tego
      wniosek? rodzice nie zauwazaja lub wysmiewaja potrzeby dzieci, uwazajac je za
      fanaberie. pomyslcie o tym rodzice!!! ja niedlugo bede mama, i na pewno bede
      bacznie obserwowac swoje dziecko i jego potrzeby, a kiedy przyjdzie do mnie nie
      zbagatelizuje jego klopotow. to tyle!
    • lilaw Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 12:55
      Hej,
      Ja też podbierałam kiedyś pieniądze mamie, a nawet byłam trochę młodsza 6-7
      lat. Pamiętam, że wydawałam je przede wszystkim na słodycze. Na pewno trzeba
      porozmawiać z córką o tym, że to jest zły czyn - zabranie cudzej własności.I z
      pewnością tak jak wcześniej ktoś napisał zapytać na co wydawała pieniądze,
      czyli porozmawiać o jej potrzebach. U mnie właśnie odbyła się poważna rozmowa i
      strasznie mi bylo wstyd. Nie trzeba czekać i jak najszybciej jej to
      wytłumaczyć, naprawdę takie dizecko nie zdaje sobie często sprawy, że coś źle
      robi. Pozdrawiam
    • burza4 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 17.03.05, 15:13
      Moja też miała taki występy - wiedziałam że mam jakieś drobne z poprzedniego
      dnia, a następnego już nie miałam, mąż drobne monety wrzuca do pudełka i jakoś
      te pięcio- i dwuzłotówki szybko wyparowywały ...

      Przyparłam ją do muru - nie słuchając mętnych wyjaśnień, że nie mogła poprosić
      wcześniej bo byłam w łazience, a ona się spieszyła do szkoły; że potrzebowała
      na coś tam... Poskutkowało nazwanie rzeczy po imieniu - nie bawiąc się w
      eufemizmy powiedziełam córce spokojnie że to jest KRADZIEŻ i że jest mi przykro
      że tak postąpiła. Zdaje się, że to nią wstrząsnęło - świadomość tego że jest
      się złodziejem nie jest szczególnie miła... I polecam właśnie rozmowę w takim
      kierunku - bez owijania w bawełnę że to "podbieranie" - bo to słowo ma już inny
      ciężar gatunkowy, łatwiej się rozgrzeszyć, dla dziecka to jeszcze niezupełnie
      złe. Trzeba mu uświadomić, że nazewnictwo nie zmienia istoty rzeczy.

      Karą było odebranie kieszonkowego. Nawiasem mówiąc - potrzeb nie miała
      szczególnie wyrafinowanych - kupowanie słodyczy w szkole (mimo że w domu coś
      słodkiego zawsze jest) - typowe chciejstwo, które nie miało nic wspolnego z
      prawdziwymi potrzebami albo ze strachem że czegoś jej odmówię.
    • coolka75 Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 18.03.05, 12:53
      Napiszę z doświadczenia dziecka nie matki. Podebrałam po raz pierwszy kasę
      rodzicom, bo mi obiecali że zabiorą mnie na lemoniadę do baru (miałam wtedy 5/6
      lat chyba) jak nie będzie kompotu do obiadusmile Potem dlatego, że nie dość, że
      skubani nie dotrzymali słowa, to jeszcze dostałam lanie i to ostre, więc już na
      złośćsmile

      Porozmawiaj i zanim ukarzesz poznaj przyczynę.
    • przyjaciela Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 22.03.05, 10:17
      witajcie. nie pomyslałam że taka dyskusja się wywiąże. Jak zagladałam tu kilka
      dni temu to były trzy wpisy. Jest wiele rzeczy o których nie wiecie i w związku
      z tym niektóre wypowiedzi są śmieszne. Bo znajomość dziecka jest wtedy, gdy je
      sie urodziło (przynajmniej ma sie na to te 7-8 lat). Ja jestem z dziećmi od
      roku i poznaje dopiero dzieci.
      Bardzo dziekuję za potpowiedź na temat potrzeb dziecka. Wiemy już że brała na
      słodycze. ale chyba tez domyslamy sie dlaczego. Dlatego bardzo dziekujemy za te
      podpowiedzi.
      A rozmawiać, a i owszem codziennie.
      A tato jest smile i załatwiamy sprawe razem smile
    • archi_joa Re: podbieranie pieniedzy przez dzieci 26.03.05, 23:52
      napiszę o tym, jak mnie rodzice nauczyli szacunku do pieniędzy: własnych i cudzych.
      -po pierwsze-nigdy nie podbierałam, bo dla mnie to zawsze była kradzież-a co za
      tym idzie oszukanie własnych rodziców. Nie kradłam, bo zawsze darzyłam ich
      szacunkiem i wiedziałam, że oni muszą za te pieniądze kupić wiele "ważnych
      rzeczy"....może więc warto zacząć od porozmawiana z córką na temat poszanowania
      własności, prywatności, wzajemnego zaufania
      -poza tym musi mieć świadomość, że zawsze może o wszystko Cię poprosić, również
      o pieniądze, a Ty nie wyśmiejesz, ale co najwyżej odmówisz i spokojnie wytłumaczysz
      -dobrym pomysłem jest kieszonkowe, niewielkie, np. 5 zł na tydzień. Pamiętam, że
      kiedy byłam mniej więcej w takim wieku, jak Twoja córka mogłam w wakacje
      "popracować" u dziadka w ogrodzie. pieliłam, grabiłam liście i miałam swoją
      prawdziwą stawkę za godzinę, chyba 3 zł! to naprawdę była frajda, kiedy po
      podliczeniu okazało się, że zarobiłam kilkadziesiąt złotych. oczywiście nie
      można płacić dziecku ciągle, bo stanie się materialistą i nic nie będzie chciała
      zrobić za darmo
      -jeśli zaś chodzi o karę, to myślę, że adekwatnie do przewinienia, tak żeby
      zrozumiała, że to jest złe, np. ukradła 50 zł- nie dać jej pieniędzy przez
      tydzień, dwa...ale w sumie, to nie wiem, czy ta kara odniesie skutek
Pełna wersja