2,5 latek wpada w histerie zostajac z opiekunka!!!

23.03.05, 08:25
Mam ostatnio problem. Moj syn 2,5 letni od 2 lat ma opiekunke,zawsze zostawal
z nia w maire chętnie. Ja wychodze do pracy pierwsza, moj mąz drugi i to on
obecnie przezywa horror.Obecnie syn nie pozwoli wogole wyjsc ojcu, płacze ,
wpada w histerie, probuje sie zanosic. Dodam ze zawsze ojciec jest tym
ktorego syn sobie dosc dobrze podporzadkowal. Do tej pory moj maz zawsze
mowic brzydko poprostu uciekał, zostawiajac malego na bajce, i mowiac ze
idzie do kuvhni, do ubikacji itp. Szybko wychodzil, zanim maly sie
zorientowal. Obecnie syn juz sie tak wycwanil, ze jak ja wyjde z domu, siedzi
na rekach u ojca i nie pozwoli mu sie ruszyc nawet na chwile. Przychodzi
opiekunka no i sie zaczyna histeriasad. Fakt ze jak maz wyjdzie dosc szybko
sie uspokaja.
Moze mial ktos taki problem, doradzcie, jak postepowac z malym, wazne jest to
szczegolnie poniewaz syn idzie do przedskzola od wrzesnia.
Pozdrawiam
Ania
    • akseinga Re: 2,5 latek wpada w histerie zostajac z opiekun 23.03.05, 10:16
      A jesteś pewna, że pod Waszą nieobecnośc nie dzieje mu się krzywda.
      Poza tym uważam,że "uciekanie" nie jest najlepszym wyjściem bo dziecko traci
      poczucie bezpieczeństwa i w sytuacji kiedy naprawdę powiesz, że wychodzisz do
      kuchni będzie się bało, że uciekniesz.
      2,5 letni dziecko jest już w stanie przekazać sporo informacji może spróbujesz
      z nim porozmawiać o tym co robi w ciągu dnia .
      Moja 2,5 latka dokładnie relacjonuje co robiła u babci.
      Moim zdaniem reakcja Twojego synka jest niepokojąca i nie powinnaś tego
      lekceważyć . Nie dziwiłoby mnie to wcale gdyby pierwszy zostawał z opiekunką,
      ale z tego co piszesz tak nie jest.
      Wydaje mi się, że gdyby synek miło spędzał czas z opiekunką to aż tak bardzo
      by nie rozpaczał.
      Nie wiem na ile komunikatywne jest Twoje dziecko, ale radziłabym wyciągnąć jak
      najwięcej informacji o tym co dzieje się pod Waszą nieobecność.
      Pozdrawiam
    • anek.anek Re: 2,5 latek wpada w histerie zostajac z opiekun 23.03.05, 10:42
      Dokładnie, wybadajcie czy jego relacje z opiekunką są ok.
      Jestem przeciwnikiem "wymykania się" - to najprostsze rozwiazanie, ale tylko na
      początkusad
      Tata powinien się z nim pożegnać, powiedzieć, że wróci o tej i o tej godzinie
      (może pokazać na zegar jak będą ułożone wskazówki jak wróci, albo okreśłić
      dokłądnie czas: ze to będzie po obiedzie, albo po spacerze itd.
      U nas pomogło machani przez okno. Powstał cały rytuał żegnania się: najpierw
      buziak, ja wychodze, a mały przysuwa sobie krzesło do okna i sobie machamy.
      Przy okazji zawsze się za oknem pojawia coś ciekawego: jakaś śmieciara, fajny
      samochód itd.
      Będzie trudno, ale w końcu się oswoi z tym na nowo.
      • aniapatryk Re: 2,5 latek wpada w histerie zostajac z opiekun 23.03.05, 11:11
        Relacja z opiekunka są OK , mały potrafi juz powiedziec co robił i wogole zdac
        relacje, zreszta czesto jest tak ze widze jak przychodze do domu jak syn sie
        tuli do opiekunki , wiec chyba jest ok.
        Mnie tez sie wydaje ze bład od początku był z tym wymykaniem sie ,uciekaniem
        przez mojego mężasad
    • judytak Re: 2,5 latek wpada w histerie zostajac z opiekun 23.03.05, 12:21
      problem leży pewnie właśnie w "uciekaniu"
      dziecko nie wie, do czego to dokładnie ma się przystosować...
      najlepiej będzie, jak ojciec zacznie się otwarcie żegnać z dzieckiem
      czyli wyjaśni mu, że on idzie do pracy, że dziecko zostanie z opiekunką
      może mówić o przyjemnych stronach tego rozwiązania ("pójdziecie z X na spacer,
      itp."), zapewni, że tata (mama) przychodzi o tej samej porze, co zawsze, może
      czymś lekko "przekupić" dziecko ("ja teraz wychodzę, ale dam ci kawałek
      czekolady, obrazek do kolorowania, co tam dziecko ceni")

      trzeba być przygotowanym na to, że przez jakiś czas dziecko będzie nadal ostro
      protestować (nie dlatego, że opiekunka go krzywdzi, a dlatego, że wolałby
      zostać z ojcem), ale protesty będą się ograniczać co raz bardziej na moment
      wychodzenia taty, i po kilku tygodniach stopniowo powinny się skończyć

      pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja