tonya4
04.04.05, 18:20
Mam ogromny problem z synem(12lat).Jest zdolny ale do bolu leniwy.Ja probowalam juz wszystkiego.Czuje sie tak bezradna, ze plakac mi sie chce.Chetnie pogadalabym na gg, bo tak byloby mi latwiej i szybciej.Nie chce tu pisac dlugasnej epistoly...Ale jak nie macie gg to potem opisze...Moze jest jakis sposob, ktorego nie znam.Teraz drecza mnie nast.rozdwojenie:jak go nie dopilnuje to napisze byle jak i byle szybciej, jak bede nad nim stala to napisze i nauczy sie lepiej i szybciej, ale JAK DLUGO mozna stac nad dzieckiem???W ten sposob nie nauczy sie samodzielnosci nigdy...Juz nie wiem co robic...Powiecie-puscic go wolno...To tez zrobilam-oceny sa coraz gorsze..
Jestem zalamana.Tysiace rozmow, kary, prosby, nic nie skutkuje.