Samodzielność trzylatków ??

13.04.05, 09:21
Witajcie.
Mam pytanie, co potrafią wasze trzylatki. Chodzi mi o ich samodzielność, o
jedzenie,ubieranie.
Mój młodszy synek w porównaniu ze starszym jest zdecydowanie mniej
samodzielny.
Starszy w tym wieku potrafił bardzo ładnie jeść, ubierać się. Młodszy chce,
by Go karmić. Potrafi tylko ściągnąć rajtki, skarpetki,buty.
Na przykładzie Waszych maluchów chcę zobaczyć, czy mój synek bardzo odbiega
od średniej i czy powinnam się ostro za niego zabrać smile
Pozdrawiam - Małgosia
    • mamaemilii Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 14:57
      Margosiu, wydaje mi sie, ze za duzo w Twoim podejsciu do mlodszego jest
      porownywania z innymi (starszym dzieckiem, innymi). Moze wystarczy poobserwowac
      wnikliwiej dziecko i zobaczyc, do czego samo sie pali i mu w tym pomagac? Moze
      widzi Twoje niezadowolenie, ze sobie nie radzi i za bardzo go to stresuje...
      To tak mi sie nasunelo.
      • margosia.kr Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 18:40
        Witaj .
        Nie staram się porównywać umiejętności młodszego synka z tymi, które posiadał
        jego starszy brat w tym samym wieku. Przynajmniej nie robię tego świadomie.
        Tylko troszkę mnie niepokoi jak słucham co potrafią inne trzylatki. Mój synek
        np. nie wykazuje zupełnie zainteresowania samodzielnym jedzeniem. Nie wiem co
        będzie w przedszkolu. Synek natomiast bardzo lubi się sam myć i ja mu w tym
        kibicuję.
        To nie tak, że ja okazuję niezadowolenie. To zwyczajna troska .
        Pozdrawiam - Małgosia
        • akseinga Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 22:08
          A o przedszkole się nie martw ponoć dzieci najlepiej uczą sie poprzez
          naśladownictwo rówieśników.
        • boolva Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 22:12
          No więc mój syn ma równo 3 lata i sam umie zjeść tylko serek, a reszte (kanapki,
          obiadki) nie próbuje nawet więc go sama karmię. Rozbiera się też tylko od pasa w
          dół. Nie myje się sam tylko bawi. Ale ma malutką siostrę i takie dzieci (tzn.
          starsze rodzeństwo) raczej się cofają a nie rozwijają jeśli chodzi o tego typu
          umiejętności (z robieniem w majtki włącznie).
          Natomiast słownictwo ma bogate np. mówiąc o swojej siostrze, której podał kółko:
          "Ona musi się zorientować do czego jest to kółko".
    • akseinga Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 22:06
      Żyjemy w czasch kiedy coraz więcej wymaga się od dzieci nie wiem czy to dobrze
      czy źle to pokaże czas, ale napewno my mamy wpędzamy się przez to w kompleksy.
      Mnie wydawało się , że moja niespełna trzylatka jest wystarczająco samodzielna
      jak na swój wiek tzn. często je sama ( raz lepiej raz gorzej), rozbiera
      rajstopy, majtki ale z bluzka ma kłopot, bardzo dobrze i dużo mówi,rysuje same
      bazgroły, potrafi się ładnie sama bawić, odrózni ze dwie cyferki i kilka liter
      jak jej się chce to policzy do pięciu to tak ogólnie - i pomyśleć,że taka byłam
      dumna dopuki nie przeczytałam o osiągnięciach 3-latków z wątku który był dawno
      temu na forum a ja go znalazłam przez wyszukiwarkę . Na tle tamtych dzieci moja
      Martynka wypada pledźutko one liczą do 20 same się ubierają i rozbierają ,
      znają cyferki i literki i długo by jeszcze wymieniać. Oczywiście nadal jestem
      dumna z mojej córeczki bo jest moja i najwspanialsza na świecie .
      Co to znaczy ostro zabrać się za dziecko ? gdybyś przeczytała ten wątek co ja
      to powinnaś już od dziś zacząć uczyć synka liczyć, rozpoznawać literki i kazać
      samemu jeść tylko po co , nic na siłę bo odnosi się skutek odwrotny do
      zamierzonego. Masz wspaniałego synka który napewno nie odbiega od normy jeśli
      taka wogóle istnieje.
      POzdrawiam
      • margosia.kr Re: Samodzielność trzylatków ?? 14.04.05, 08:25
        akseinga napisała:
        > Co to znaczy ostro zabrać się za dziecko ?
        Myślałam,by starać się bardziej zachęcać synka do samodzielnego jedzenia,
        ubierania,sprzątania zabawek.
        Martwi mnie to, jak będzie sobie radził w przedszkolu i czy nie będzie czuł się
        gorszy, gdy trafi na rówieśników, którzy będą tak samodzielni,jak synek
        mmmammma.
        Pozdrawiam - Małgosia
    • mmmammma Re: Samodzielność trzylatków ?? 13.04.05, 23:37
      Moj syn potrafi się sam rozebrać, ubrać cały (łącznie z kurtką i butami -
      jeszcze nie wiąże ich -ma na rzepy), policzyć do ośmiu po polsku, do pięciu po
      angielsku, zawsze sam zjada wszystkie posiłki, sprząta swoje zabawki. Myślałam,
      że wszystkie dzieci to potrafią - nie chodzi jeszcze do przedszkola więc nie
      miałam porównania. Przyznam, że jestem dumna - dzięki dziewczyny
      podbudowałyście mnie (martwiłam się, jak sobie da radę w przedszkolu, bo nie
      umie jeszcze wiązać sznurówek). Myślę, że zycie go zmusiło do takiego rozwoju -
      ma 1,5 roku młodsze rodzeństwo i ponieważ zawsze więcej czasu poświęcałam
      maluchowi, musiał radzić sobie sam.
      • margosia.kr Re: Samodzielność trzylatków ?? 14.04.05, 08:28
        Możesz być dumna z umiejętności synka. Co do sznurówek to jeszcze pięciolatki
        nie zawsze potrafią je zawiązać smile
        Pozdrawiam - Małgosia
    • chwilka9 Re: Samodzielność trzylatków ?? 14.04.05, 22:17
      Mam dwóch synów 4,5 i 2,4. Bardzo różnie się rozwijają. Jeden najpierw potrafił
      to, a drugi tamto. Moja recepta jest taka żeby nie słuchać "co Ola potrafi",
      nie czytać za dużo "mądrych książek" tylko cieszyć się z postępów dziecka.
    • mmmammma Re: Samodzielność trzylatków ?? 14.04.05, 23:21
      Margosia.kr napisała:
      >Martwi mnie to, jak będzie sobie radził w przedszkolu i czy nie będzie czuł
      się
      >gorszy, gdy trafi na rówieśników, którzy będą tak samodzielni,jak synek
      mmmammma.

      To ja jeszcze dodam na pocieszenie, że ja też się bardzo boję, co będzie jak
      moje dziecko pójdzie do przedszkola - jest mało wygadane, a na dodatek mówi
      dość niewyraźnie - ja go rozumiem, ale obcym trudno go zrozumieć a on jest
      bardzo niecierpliwy i nigdy 2 razy nie chce powtarzac tego samego tylko bardzo
      się złości, że go nie rozumieją sad Też pozdrawiam.
      • margosia.kr do mmmammma 15.04.05, 07:33
        Witaj.
        Ja też Cię mogę pocieszyć. Wymowa mojego synka zazwyczaj jest zrozumiała tylko
        dla domowników. Innym musi powtarzać, a oni muszą się dobrze wsłuchać smile.
        Pozdrawiam - Małgosia
        • margosia.kr Re: DZIĘKUJĘ 15.04.05, 07:35
          Za wszystkie słowa pocieszenia.
          Pozdrawiam - Małgosia
          • tygrysiaczek2 Re: DZIĘKUJĘ 15.04.05, 20:47
            Mój trzylatek też nie jadł sam, karmiłam go do niedawna. Dwa tygodnie temu
            poszedł do przedszkola i od 4 dni je sam!!! Po prostu się sprzeciwiłam.
            Potrafi również posprzątać zabawki, ale mu w tym pomagam, potrafi ładnie mówić,
            bardzo ładnie myje sam ząbki, w myciu i kąpieli ja pomagam, bardzo ładnie
            maluje fabami plakatowymi, potrafi obierać ziemniaki (szok), pokroić ugotowane
            warzywa, wyłowić rybki z akwarium przy zmianie wody, podlać kwiatki, odkurzyć
            dywan, słuchać bajek (szok: nawet do 1,5 godziny jak miał 2 latka), i jest taki
            śliczny i kochany łobuziak.....
    • iffona Re: Samodzielność trzylatków ?? 16.04.05, 22:03
      u mnie w domu je raczej samodzielnie, chyba ze widze ze cos mu nie podchodzi i
      zaczyna dziubac, to karmie, natomiast u dziadkow to lalunie z niego i trzeba go
      karmic
      rozbiera sie, ubiera spodenki/majteczki, czasem uda mu sie sandalek ubrac, ale
      z ubieraniem to dopiero poziom zero wink
      zanosi rzeczy po sobie do zlewu, niestety trudno zagonic do sprzatania
      ale sam za to jezdzi na rowerku 16 " na dwoch kolkach, ruchowo jest bardzo
      sprawny, dzisiaj opanowywal jazde na deskorolce i szczerze mowiac swietnie mu
      szlo
      jest typem, ktorego nie zniechecaja upadki, potkniecia, bedzie probowal tak
      dlugo az mu sie uda i tej cechy charakteru mu zazdroszcze smile
      • lizbetka Re: Samodzielność trzylatków ?? 16.04.05, 23:04
        Wiecie ja blisko siebie mam przykład dziecka czteroletniego ,które nic nie
        potrafi ...
        Od urodzenia trzęsa się nad nim rodzice i babcia . Więc rzeczony czterolatek
        nie potrafi sam jeść , nie wie jak się ściąga majtki , ba czasem nie wie czy mu
        się chce siku i rodzce co chwilę o to go pytają . Byłam świdkiem gdy babcia
        karmiła go połamanymi na kawałeczki frytkami wink
        O myciu nie wspomnę , bo nawet nie wie co to szczotka do zębów - nie można myć
        ząbków pastą bo mały mógłby połknąć pastę . Itd .
        Ja po prostu na to nie mogę patrzeć i to jest dla mnie stały doping by małą
        uczyć samodzielności . Córka sama je , odnosi talerz do zlewu , rozbiera się ,
        wkłada buty . Sprząta zabawki , robi siku i się podciera . Myje sama ręce .
        Ba , nawet potrafi odkurzyć pokój smile
        Pozdrawiam, Lizbetka
    • cubus1 Re: Samodzielność trzylatków ?? 18.04.05, 18:58
      Moj 3 latek z samodzielnoscia jest troszke na bakiersmile
      Sam je wszystko oprocz zupki ale robi to tak dluuuugo ze raczej karmie go
      sama.Wyjatkiem sa rzeczy ktore lubi i ktore zjada w mik smileSam sciaga wszystko
      od pasa w dol,z zakladaniem gorzej.Bluzy i koszulki tez nie wlozy i nie
      zdejmie.Kurtke czasami mu sie uda ale zwykle traci cierpliowsc.Ma buty na rzepy
      ktore sam zaklada i zdejmuje.
      Z myciem jest OK,ale to raczej zabawa wiec na koniec wszystko robie jeszcze raz
      sama,z zabkami tez mamy taka zasadesmile
      Lubi rysowac,ale sa to bazgrolki troszke rozumne tzn dopatrzyc sie w kocie
      mozna ogonka,nozek,wasow ale trzeba dlugo patrzec smile
      No ale umie:
      -sam wlaczyc wieze,dvd,video,magnetofon(z wkladaniem kasety ma
      problem),laptopa,umie wlaczyc swoje ulubione strony,obslugiwac je,obslugiwac
      swoje ulubione programy,umie grac w Gamboya,zmienic gre w Gamboy'u,umie wlaczyc
      zmywarke,pralke,mikrofalowke( z nastawieniem ale to tylko przyciski).
      -umie liczyc, zna literki,troszke czyta
      - sprzata zabawki od razu po zabawie,odnosi naczyna do zmywarki,wyrzuca smieci
      do kosza,wrzuca brudne ubranka do pojemnika
      No ale:
      -nie umie jezdzic na rowerze,kompletnie
      -nie lubi hustawek,karuzeli,sekunda i zlazi
      -i oczywiscie zjada poczatki wyrazow i mowi maksymalnie niezrozumiale,miesza
      slowa angielskie z polskimi.Tak naprawde tylko ja go rozumiem w 100%.

      A moje podsumowanie.
      Nie ma kompletnie sensu porownywac dzieci w tym wieku (ani w zadnym innym).
      Mozna w jednej rzeczy byc jak 5 latek( u nas znajomosc literek itp) albo jak
      1,5 roczniak( u nas jazda na rowerze).Czy to cos zmieni?
      Absolutnie nie.

      Nigdy niczego specjalnie nie uczylam dziecka.Dawalam mu bodzce i tyle.Albo
      poszedl w tym kierunku albo nie.

      Usamodzielnil sie w tym co jest mu niezbedne to egzystencji.Z czasem
      usamodzielni sie na wszystko smile

      Pozdrawiam i gratuluje wspanialego dzieckasmile)))
Pełna wersja