brrrrum
13.04.05, 13:04
Mamy drogie,
jak mam zmienić nastawienie do świata mojego dwuletniego synka?
Wszystko jest brzydkie, niedobre...
jak leci samolot - to "zaraz spadnie i sie rozwali". Jak jedzie samochód -
"zaraz mu pęknie opona", albo "silnik się zepsuje".
I tak dalej i tak dalej... tłumaczę mu, ze to jest ładne, samolot nie spadnie
tylko leci nad morze, ale on i tak wie swoje..
nie chce brać udziału w żadnych zabawach, tylko stoi z boku i obserwuje...
czy powinnam czekać, czy powaznie wziąc go w obroty?
Tylko jak?
Madzia