Złe nawyki!!!

18.04.05, 09:41
Kochane emamusie!Chciała bym zasięgnąć Waszej rady bo nie mam się kogo
poradzić,a w moim mieście nie ma psychologa dziecięcego.Otóż moja 6-letnia
córka zrobiła się nie do zniesienia.Problem polega na tym,że jest uparta i to
bardzo nie da sobie nic wytłumaczyć,powiedzieć ani się nauczyć do tego
wszystkiego jeśli się jej zwróci uwagę,albo o coś poprosi,a w tym czasie nie
ma "czasu" to pyskuje albo odzywa się w taki sposób,że robi mi sie przykro
jako matce.Absolutnie nie klnie i nie wyzywa ale używa słów w formie pyskatej
do tego wszystko jest na-"nie".Zastanawia mnie i martwi co ja mam robić
chociaż ostatnio zdałam sobie sprawę,że sama popełniłam błąd,którego sobie
pewnie nigdy nie wybaczę,bo od małego nie była uczona czego wolno a czego nie
wolno,a gdy tata wtrącił się z pasem to ja stawałam w obronie bo "mała i
szkoda bić czy krzyczeć" a teraz mam efekty.Ale czy jest jeszcze sposób aby
to zmienić,dodam,że ja pomału nerwowo nie wytrzymuję.Pomóżcie proszę.
    • bea.bea Re: Złe nawyki!!! 18.04.05, 16:14
      Wiesz , mam małe dziecko , więc nie wiem jak postępować z 6cio latką...ale
      kupiłam ostatnio książke "Kazde dziecko moze nauczyć się regół" Annette Kast-Zahn
      ( autorki książki o spaniu smile)
      Myślę , że znajdziesz w niej rozwiązanie twoich problemów..bo tyczy ona zarówno
      maluchów, jak i szkolniaków smile)
      pozdrawiam
    • jola_ep Re: Złe nawyki!!! 18.04.05, 18:30
      > Kochane emamusie!Chciała bym zasięgnąć Waszej rady bo nie mam się kogo
      > poradzić,a w moim mieście nie ma psychologa dziecięcego.

      To Ci zacytuję fragmenty z "Rozwoju psychicznego dziecka" wink

      >Otóż moja 6-letnia
      > córka zrobiła się nie do zniesienia.Problem polega na tym,że jest uparta i to
      > bardzo nie da sobie nic wytłumaczyć,powiedzieć ani się nauczyć do tego
      > wszystkiego jeśli się jej zwróci uwagę,albo o coś poprosi,a w tym czasie nie
      > ma "czasu" to pyskuje albo odzywa się w taki sposób,że robi mi sie przykro
      > jako matce.

      Niepotrzebnie robi Ci się przykro. Normalny etap rozwoju smile Musisz go przetrwać,
      a doczekasz się uległej, grzecznej, zapatrznonej w Ciebie i bezbrzeżnie
      kochającej dziewięciolatki smile) A po drodze też będą dobre etapy smile))

      Rzecz w tym, że dotąd Ty byłaś centrum świata dziecka, teraz zostałaś
      zdetronizowana. Myślę, że jest to konieczne, aby nasze dziecko "odkleiło" się od
      nas i stało się samodzielnym członkiem społeczeństwa. A że robi to zbyt
      burzliwie... Etap 6-latka jest porównywany z 2,5 latkiem: tak samo nieustępliwy
      w swoich żądaniach, tak samo rozdzierany przez sprzeczne uczucia - w jednej
      chwili Cię kocha, w drugiej nienawidzi.
      "[Sześciolatki] bardzo wiele wymagają od innych i w swoich żądaniach są
      nieustępliwe. Wszystko musi być dokładnie tak, jak chce tego chłopiec czy
      dziewczynka. Oni się nie dostosują, to inni muszą się dostosować. Dziecko w tym
      wieku reaguje na innych negatywnie. Jeżeli się je o coś poprosi, to w jego
      oczach sam ten fakt jest wystarczającym powodem do sprzeciwu. Na polecenia
      odpowiada zazwyczaj z ociąganiem i odmownie, choć jeśli puści się mimo uszu
      wstępne "nie zrobię tego", często okazuje się, że w następnych słowach samo
      podchwytuje polecenie, tak jakby to był jego własny pomysł. Jeżeli Twoje dziecko
      mówi "nie", spróbuj rzucić "Ciekawa jestem, czy to zrobisz, zanim doliczę do
      dziesięciu", albo "Założę się, że aby to zrobić, musisz przynajmniej trzy razy
      spróbować". Jeżeli umiesz troszeczkę ustąpić i nie wymagasz natychmiastowego,
      bezwzględnego posłuszeństwa, wszystko pójdzie bardziej gładko. Nie zmienia to
      jednak faktu, że wiele pięcioipółlatków i sześciolatków to dzieci krnąbrne,
      niegrzeczne, impertynenckie i gotowe godzinami dyskutować nad wydanym im poleceniem"

      > chociaż ostatnio zdałam sobie sprawę,że sama popełniłam błąd,którego sobie
      > pewnie nigdy nie wybaczę,bo od małego nie była uczona czego wolno a czego nie
      > wolno,

      Nie wierzę smile) Nie uczyłaś ją, że np. nie wolno jej przebiegać przez ulicę?

      >a gdy tata wtrącił się z pasem to ja stawałam w obronie bo "mała i
      > szkoda bić czy krzyczeć" a teraz mam efekty.

      Tak jakby bicie cokolwiek rozwiązywało sad
      Dzieci muszą wiedzieć co jest dobre, a co złe, powinny mieć układ stałych zasad
      (na pewno takie masz). A najważniejszy jest spokój jego opiekunów. Moja córka ma
      9 lat, synek 5 lat, a mój bratanek 2,5 l. I uwierz mi - nikt nie potrafi tak,
      jak moja mama, rozwiązać trudną konfliktową sytuację. Dzięki jej spokojowi,
      doświadczeniu i umiejętnemu podejściu do dziecka. Bez bicia i krzyku. A cała
      sztuka polega m.in. na tym, że jak nikt potrafi zrozumieć dziecko.

      >Ale czy jest jeszcze sposób aby
      > to zmienić,dodam,że ja pomału nerwowo nie wytrzymuję.Pomóżcie proszę.

      "Niezależnie od sytuacji, możemu nieco ułatwić życie zarówno sobie, jak i
      naszemu pięcioipół- czy szcześciolatkowi, biorąc poprawkę na fakt, że znajduje
      się on w trudnym okresie. Kiedy możecie uciekajcie się do podstępów.
      Przymykajcie oko na tak wiele nieszczęśliwych wypadków, jak to tylko możliwe.
      Proście o pomoc w pracach domowych inne osoby - dzieci w tym wieku zachowują się
      najgorzej w stosunku do matek". Ale - o ile dobrze się domyślam - Ty za bardzo
      nie masz kogo (bo przecież nie taty).

      A może kup sobie jakąś książkę o wychowaniu dzieci? Dość dobra jest "Jak mówić,
      aby dzieci słuchały, jak słuchać...".

      Pozdrawiam
      Jola
      • lola211 Re: Złe nawyki!!! 18.04.05, 19:33
        Widze, ze mam intuicje, bo wlasnie tak postepuje z tym moim 6 letnim "dzikiem"
        i metoda sie sprawdza.Szkoda tylko, ze inni postrzegaja takie zachowania jako
        objaw rozkapryszonego, niewychowanego dziecka i oczekuja, ze w takiej
        podbramkowej sytuacji dam córce klapsa.
    • lola211 Re: Złe nawyki!!! 18.04.05, 19:25
      Kochana, to samo przechodze z moja , ma 6,5 roku, od jakiegos czasu czort
      istny.Wszystko jak piszesz- "pyskowanie", stawanie okoniem, wszystko na
      nie.Powiesz jej, ze jest mądra to oczywiscie zaprzeczy z rozpedusmile.Nie wiaze
      tego w ogole z faktem braku kar cielesnym, tego w domu nie stosuje, a meza tez
      gonie, gdy tak próbuje problem rozwiazac.To przejdzie, cierpliwosci tylko duzo
      potrzeba.
    • pandaaa Re: Złe nawyki!!! 19.04.05, 09:06
      Dziewczymy bardzo Wam dziękuję za wpisy i rady.Pozdrawiam.
Pełna wersja