pandaaa
18.04.05, 09:41
Kochane emamusie!Chciała bym zasięgnąć Waszej rady bo nie mam się kogo
poradzić,a w moim mieście nie ma psychologa dziecięcego.Otóż moja 6-letnia
córka zrobiła się nie do zniesienia.Problem polega na tym,że jest uparta i to
bardzo nie da sobie nic wytłumaczyć,powiedzieć ani się nauczyć do tego
wszystkiego jeśli się jej zwróci uwagę,albo o coś poprosi,a w tym czasie nie
ma "czasu" to pyskuje albo odzywa się w taki sposób,że robi mi sie przykro
jako matce.Absolutnie nie klnie i nie wyzywa ale używa słów w formie pyskatej
do tego wszystko jest na-"nie".Zastanawia mnie i martwi co ja mam robić
chociaż ostatnio zdałam sobie sprawę,że sama popełniłam błąd,którego sobie
pewnie nigdy nie wybaczę,bo od małego nie była uczona czego wolno a czego nie
wolno,a gdy tata wtrącił się z pasem to ja stawałam w obronie bo "mała i
szkoda bić czy krzyczeć" a teraz mam efekty.Ale czy jest jeszcze sposób aby
to zmienić,dodam,że ja pomału nerwowo nie wytrzymuję.Pomóżcie proszę.