Moja córka ma 18 miesięcy

19.04.05, 20:00
Witam wszystkich moja córka Kinga ma 18 miesięcy jest okropna jak czegoś nie
dostanie to od razu jest płacz mówię jej że nie może mieć wszystkiego.
Jak idzie na dwór to mi ucieka w wózku nie chcę siedzieć.
Jak nauczyć że tak nie wolno.Jak jest w piaskownicy to je Piasek mówię nie
wolno a Ona mi robi na złość i je go coraz bardziej.
Już z nią nerwowo wysiadam może ma ktoś takie problemy jak ja.
Proszę o pomoc może ze mną jest coś nie tak.Może dzieci w tym wieku takie są
już sama nic nie wiem.Mama Kingi
    • klarak Re: Moja córka ma 18 miesięcy 19.04.05, 22:35
      nie jestes odosobnionym przypadkiem. jedyne co pomaga, to konsekwencja... jak
      raz ulegniesz rykom, to bedzie probowala dalej. ryki najlepiej po prostu
      zignorowac, zwykle dzieci po chwili przestaja, jak nie pojawia sie oczekiwana
      przez nie reakcja. jeszcze kilka miesiecy, za chwile bedzie lepiej, jak sie
      rozszerzy zasob slow itp. czesto dzieci krzycza, jak nie moga sie jeszcze
      werbalnie porozumiec. z moja coreczka udaje sie tez dogadac sposobem, np.
      mowiac, ze cos spi i trzeba mu zrobic pa pa. i ona powtarza "luli, pa pa" i
      odpuszcza sobie. moze wymysl cos podobnego. z piaskownica - gorzej. moze przez
      chwile zamien piaskownice na zjezdzalnie wink a zwozka po prsotu wyrasta, trzeba
      bedzie przejsc na smycz albo chodzenie za raczke... powodzenia!
    • beabia1 Re: Moja córka ma 18 miesięcy 19.04.05, 23:00
      Moja córka ma prawie 2 latka. Czasem robi różne dziwne rzeczy i te o których
      piszesz też. Tylko że ja nie patrze na to w ten sposób co Ty. Córka napewno nie
      chce Ci zrobić na złość tylko próbuje co jej wolno a czego nie wolno robić.
      Wiem , że od Ciebie wymaga to dużo cierpiwości ale niestety taka nasza rola.
      Jeśli chodzi o mnie to jeżeli córka je piasek to mówiłam że jej tego nie wolno
      ale dzieci w tym wieku bardzo lubia robic właśnie zakazane rzeczy i od kiedy
      przestałam tak walczyć ona przestała go jeść. Podejrzewam że jej niesmakuje.
      Pare razy spróbowała a potem pluła dalej jak widziała. Dałam jej na wszelki
      wypadek po tym jedzeniu lakcid żeby nie dostała rozstroju żołądka. Mnie w Twoim
      liście zastanawia co innego : to że piszesz że Twoja córka jest okropna. Nie
      możesz tak o niej myśleć bo wtedy wszystko bedzie nie tak jak powinno być.
      Naprawde nie ma w tym nic złego że dziecko chce coś dostać i nie lubi na to
      czekać ( ty chyba też nie lubisz co? przynajmniej ja nie lubie na coś czekac ).
      A tekst w stylu że nie można mieć wszystkigo jest kompletnie bezsensu tym
      bardziej do tak małego dziecka. Myślę że przydałoby Ci sie troche odpoczynku i
      dystansu do siebie i do własnego dziecka. Spróbuj raz popatrzeć na świat od jej
      strony a napewno będziesz wiedziała co robic.Powodzenia.
      • mkolajamama Re: Moja córka ma 18 miesięcy 19.04.05, 23:35
        ostatni post popieram.
        powinnas odpoczac. pomysl o Twoim dziecku jak o czlowieku, ktory poznaje swiat,
        a ty jestes kims kto przeszkadza. interweniuj naprawde tylko wtedy jak moze sie
        stac krzywda. daj sie wyszalec. a jak tupie i krzyczy podejdz po cichutku i
        przemien agresje i twoja zlosc w tylenie, mocny uscisk i powiedz cichutko
        kocham cie, troche ja zahamujesz. zamien sie w dziecko. stosuje to u syna
        mojego i dziala. nie jestem zwolenniczka konsekwencji za wszelka cene, czsem
        sobie zdaje sprawe, ze dlaczego nie pozwalam czegos robic...? bo tak mnie
        nauczono,a szperanie w plytach cd moze sie odbywac nie rzuajac nimi po
        podlodze, uwierz mi, skupiam sie wtedy na zabawie z moim dzieckiem i bawie sie
        w wyciaganie plyt, podawanie, przekladanie... ale do tego potrzeba dystansu i
        cierpliwosci = i chwilowego chociaz odpoczynku od dziecka.

        myslisz ze sie wymadrzam? no to mysl. dzieci to ludzie a nie male stworzonka,
        co to zawsze rozrabiaja i chca zrobic na zlosc. na zlosc czemu? komu?
        dlaczego?...
    • klarak Re: Moja córka ma 18 miesięcy 20.04.05, 17:22
      widze, ze wiele osob sie stresuje faktem, ze dzieci sa aktywne, ruchliwe,
      glosne, szybkie... no nie ma sie czym stresowac - dzieci takie sa smile raczej
      nalezaloby sie martwic, gdyby byly cichutkie, nieruchawe i niczym nie
      zainteresowane.
      chyba jednak nikt nas nie przygotowuje do roli rodzicow, a potem jest szok...
      • malpazuza Re: Moja córka ma 18 miesięcy 20.04.05, 21:52
        moja corcia ma 17 miesiecy i jest taka sama robi wszystko czego jej zakazuje
        wiec wiec jak podniesie na spacerze cos czego nie wolno to ja mowie wez to wtedy
        przestaje ale jest cos gorszego moja corcia kto by do niej nie podszedl i zlapal
        ja za reke to pojdzie z kazdym i to mnie martwi okropnie.przytula sie do obcych
        ludzi jak gdzies dalej odejdzie ja ja wolam a ona w ogole mnie nie słucha ja
        mowie papa a ona nic pare razy sie jej schowałam zeby sprawdzic co zrobi czy sie
        wystraszy i opanuje ona nawet sie nie przejeła nie wiem co robic to nie dobrze
        jak dzeicko jest takie beztroskie i ufne zwlaszcza jak bedzie starsza co robic
        nie wiem moze wy mialayscie podobne sytuacje jak temu zaradzic.pozdrawiam
        • mamamata Re: Moja córka ma 18 miesięcy 25.04.05, 16:22
          Moj synek tez jest dosc beztroski i przyjazny w stosunku do obcych. Troche sie
          z tego powodu niepokoje - to normalne, matka zawsze sobie wyobraza, co moze sie
          stac, jesli dziecko pojdzie z kims obcym. Nasze dzieci sa jednak ciagle male!
          Mysle sobie, ze teraz i tak mu nie wytlumacze, ze nie powinien chodzic z
          obcymi, przyjmowac od nich cukierkow itd, natomiast mam w nim zaszczepic
          poczucie bezpieczenstwa na cale zycie. nie zniechecam go wiec do kontaktow, a i
          tak zwykle (co ja mowie - zawsze!!!) jest z nim ktos ze znajomych doroslych,
          rodziny. Jak bedzie starszy, bedzie szedl do przedszkola, wytlumacze mu, czego
          nie powinien robic a na razie ciesze sie, ze jest pogodnym, otwartym na swiat i
          ludzi mlodziencem wink wyobraz sobie, ze mialabys w domu Dzika wink ktory placze na
          widok kazdej nowej osoby - zaloze sie, ze wtedy tez bys sie martwila, jak sobie
          poradzi w przyszlosci wink)
          Taki juz mamowy los - martwic sie na zapas. A z chowaniem sie to bym nie
          przesadzala - moze sie naprawde wystraszyc i potem bedzie sie bala oddalac od
          Ciebie, to jest taki okres, ze dziecko testuje swoja samodzielnosc, cieszy sie
          nia i bawi, zauwaz, ze na pewno ucieka przed Toba a jak gonisz to sie smiejesmile
          Bo wie, ze chociaz ucieka to mama i tak zlapie, wie, ze jest bezpieczna.Trzeba
          po prostu uwazac na zagrozenia typu ulica, psy, obcy ludzie wink i pozwolic
          dziecku na badanie swiata.
          pozdrawiam serdecznie,
          Aga
Pełna wersja