olahabe
09.06.05, 19:43
Czy ktos moze mi porzadnie wytlumaczyc, jak to jest z niskim wzrostem, tzn
kiedy nalezy zaczac sie martwic, ze cos jest ze zdrowiem, a po czym poznac,
ze to geny?? Mam juz obsesje, boje sie ze wpedzam syna w kompleksy tym
ciaglym mierzeniem go i komentowaniem tej sprawy wsrod lekarzy i znajomych...
W wieku 4,5 lat ma tylko 104cm!! Nie musze dodawac, ze jest najnizszy w
grupie przedszkolnej i mam tez wrazenie, ze zaczyna byc z tego powodu
dyskryminowany. Wagowo jest na tym samym centylu. W przeszlosci nie bylo
rowno: bilans roku: 10 centyl, dwulatka 50ty (!!), czterolatka- 25ty centyl,
wiec przyrasta od sasa do lasa wlasciwie. Pediatrzy bagatelizuja. Gdy
poprosilam ostatnio o skierowanie do endokrynologa, wysmiano mnie.
Konsultowalam- ta sama reakcja u drugiego lekarza.Nikt nie widzi problemu, a
ja tak, bo mam malutkie dziecko!!Co robic??