afera w przedszkolu

13.06.05, 08:40
Już sama nie wiem co mam zrobić, dzisiaj mama jednej dziewczynki
nawrzeszczała do mnie ze mam dziecko wypisać z przedszkola bo bije inne
dzieci, wiem ze moje dziecko jest dzieckiem trudnym i niech sie każdy cieszy
który nie ma takich problemów. Nie jestem pewna co do prawdziwości oskarżenia
ze moje dziecko samo chodzi za dziećmi i bije, on raczej sam zaczepki nie
szuka, napiszcie mi cobyście zrobiły z taką sytuacją
    • olahabe Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 09:21
      Porozmawiaj z wychowawczynia o dziecku, skontaktuj sie z psychologiem w
      przedszkolu, powinien tam byc.Z matka tego dziecka porozmawiaj tez, ale bez
      swiadkow (bron Boze przy dziecku!), opanuj przy tym nerwy, nie oskarzaj, tylko
      dowiedz sie dokladnie, na czym polega problem.
    • lola211 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 09:23

      Do grupy mojej córki chodzi dziewczynka, ktora jest agresywna, bije, kopie,
      zdarzylo sie, ze nozyczkami pociela kolezance bluzke.Nawet nie zaczepiana
      potrafi uderzyc.
      Przedszkolanka od razu zareagowala, matka chodzila na rozmowy, teraz z
      dzieckiem chodzi do psychologa,ponoc jest lepiej.
      Nie dziwie sie rodzicom, bo mnie sama denerwowalo, gdy kolejny raz slyszalam,
      ze ona znowu z czyms wyskoczyla, ze uderzyla moja córke.
      Na Twoim miejscu udalabym sie z dzieckiem do psychologa.
      • mrufka24 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 09:32
        ja pracuję nad moim dzieckiem bardzo dużo, sporo rozmow, krary rzadziej, dużo
        go chwalę i tymi sposobami dziecko zaczeło być inne, wczesniej w domu sama
        miałam z nim sporo problemów, dziecko biło wszystkich, włacznie ze mną, ale od
        kiedy zaczełam z nim sporo rozmawiać, nei pamietam kiedy na mnie podniosło
        rękę, wiem ze jest to dziecko bardzo energiczne, ale własnie przedszkolanka
        rozmawia na jego temat specjalnie tak zeby dziecko wszystko słyszało, juz mi
        ktoś mówił ze nie powinno się zwracać uwagi przy dziecku na jego temat, a po
        drugie to własnie pani p[rzedszkolanka stara sie na mnie zwalić winę ze dziecko
        jest takie. Właśnei zadzwoniłam do pani dyrektor przedszkola i umówiłam sie z
        nią na rozmowę bo z tego co zauważałam jest to bardzo mądra kobieta i można z
        nia normalnie porozmawiać. A z tamtą matką nie bede rozmawiała bo pokazała
        swoją prpstotę mówiąc mi ze mam wypisac dziecko z przedszkola, ja chciałam
        spokojnie porozmawiac a ona do mnie z krzykiem więc wyszłam.
    • epjasa Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 12:12
      W grupie syna dziewczynka, która od maluchów często i namiętnie gryzła, żeby odebrać zabawk itp. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek z rodiców zażądał usunięcia dziecka z przdszkola. Natomiast jej mama, na jednym z zebrań zażądała usunięcia z grupy pewnego chłopca, który jest agresywny i dezorganizuje grupę. Nie wiem, czy to chodziło o mojego syna (jest bardzo energiczny i żywiołowy - a miał scysję z jej córką), czy o innego, który jest niezłym rozrabiaką, wszystkim znanym. Nie wymieniła nazwika. Ale reszta rodziców ją wyśmiała. Całe szczęście, że większość rodziców zdaje sobie sprawę, że w przedszkolu spotykają się dzieci z różnym temperamentem. Oczywiście trzeba tonować te rozbrykane i zaoferować im wszelką pomoc, ale od tego są oprócz rodziców wykształceni nauczyciele i psycholog. Zachowanie tej pani jest pożałowania godne. Nie martw się mruffko. Słusznie ją olałaś. Nie ma co wchodzić na obroty próbując rozmawiać z kimś, kto nie potrafi. Życzę sukcsów w pracy z synkiem.
      • mrufka24 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 12:43
        dzięki za pocieszenie, jestem tego samego zdania. Mam nadzieję ze dzisiejsza
        rozmowa z panią dyrektor przyniesie jakiś określony rezultat.
    • pacynka27 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 12:50
      A może to nie Twoje dziecko jest winne. Może nic wielkiego się nie stało a "pokrzywdzone" dziecko przesadziło w swojej relacji. Znam osobiście dziewczynkę której nie można nawet paluszkiem dotknąć bo od razu płacze jakby ktoś jej straszną krzywdę robił! Mała ryczy a rodzice przez pół godziny ją uspokajają i pocieszają. To pewnie dlatego ona jest taka "rozmazana".
      Spróbuj dowiedzieć się od synka co naprawdę zaszło. Może przecież okazać się że to jego ktoś zaczepił pierwszy.
    • mrufka24 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 14:28
      myślę ze jednak moje dziecko uderzyło bo dziewczynka miała mały strupek na
      głowie, jednam mimo wszystko mama tego dziecko powinna się zachowac jak
      przystało na jej wiek, bo na moje oko była to kobieta conajmniej 10 lat starsza
      ode mnie.
    • syrenka70 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 15:46
      NIe piszesz czy skarży się na Ciebie całe przedszkole czy była to sprawa
      incydentalna. U mojego dziecka też jest taki kolega w grupie który bije innych
      bo go szkoli starszy brat, ale i moje dziecko obok wielu pozytywnych rzeczy w
      przedszkolu nauczyło się rzeczy złych. Otóż bije , wali teksty : : zamknij się
      albo " kopnij się" - i co mam iśc i nastukać temu kto go nauczył, albo kto go
      uderzył. Najpierw on był kilka razy stuknięty a ostatnio pani na niego się
      skarżyla że kogos ugryzł, albo kogość uderzył. Oczywicie tlumaczę mu ze tak sie
      nie powinno robić szczególnie niebezpieczne jest ryzienia ale coż takie jest
      życie
      Takie sa przedszkolne realia że dzieci jest pełno ( u mnie 33 w grupie) a pań
      niewiele. Jeśli syn nie jest przedszkolnym oprawcą to bym nie demonizowała
      sprawy. A z mamuśką która nawrzeszczała na Ciebie w ogóle bym nie rozmawiała.
      Oczywiście s
      • lola211 Re: afera w przedszkolu 13.06.05, 17:08
        ale coż takie jest
        > życie

        Wcale tak byc nie musi.Naprawde, sa dzieci, ktore nie bija i nie sa agresywne,
        bedac jednoczesnie narazone na ataki innych.Nie przejmuja tych zachowan.
        Rodzice agresorów powinni mocno nad nimi popracowac, skorzystac z
        profesjonalnych porad, a nie udawac, ze to normalne zachowanie w przedszkolu.
        Gdyby moje dziecko zostalo skaleczone przez inne(jak ta dziewczynka) to moja
        reakcja bylaby ostra, ale bez wrzaskow.
        • mrufka24 Re: afera w przedszkolu 14.06.05, 08:20
          moje dziecko nei jest agresorem w grupie, zdarzało sie ze kogoś zbił lub
          ugryzł, ale to raczej po zaczepce drugiego dziecka. Wczoraj rozmawiałam z panią
          dyrektor, i wcale to moje dziecko nie jest takei złe, dzieci go lubią i same
          biegną do niego. Jeżeli chodzi o tą mamę to obydwie stwierdziłyśmy ze
          zachowania tej pani nie należy komentować, także wiadomo.... dzięki wam za te
          posty.
Pełna wersja