jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi:)

16.06.05, 16:34
witajcie, to moze troche smiesznie brzmi "tlumaczyc"wink ale bicie oczywiscie
nie wchodzi w gre, krzyk - w ostatecznosci; moj synek jest niezwykle
zywiolowy, biega i szaleje prawie non stop no i oczywiscie broiwink jednyn z
najbardziej ulubionych zajec jest wyciaganie kwiatow z donic lub tez zwirku z
kociej kuwetysad oczywiscie nie zawsze zdazymy go zlapac przed sad tlumaczymy,
stanowczo ze nie wolno, ale potrafi odwrocic sie i zrobic po sekundzie to
samosad jest slodziutki, ale straszny rozrabiaka...czasami juz nie mam silysad
poradzcie, jakie Wy macie sposobysmile
    • edytaon Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 16.06.05, 18:27
      Twoj synek jest jeszcze malutki wiec dlugie tlumaczenie i argumentowanie z
      Twojej strony nie zadziala najlepsza metoda na przerwanie zachowania ktorego
      sobie nie zyczysz jest zabranie dziecka z miejsca w ktorym rozrabia i
      zainicjowanie innej zabawy np. w drugim pokoju
      pozdrowienia
      Edyta
    • blamblam Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 20.06.05, 11:35
      Jedyna metoda to powtarzac ze nie wolno. Spokojnie i cierpliwie. Nawet i 100
      razy. Jeśli trzeba przytrzymać rękę. nasz synek miał fazę na odrywanie kabeleka
      od telefonu który idzie wzdłuż podłogi. Powtarzane było 100 razy ze nie wolno i
      biedny kabelek był przymocowywany kolejne 100 razy. Po jakimś czasie synek albo
      załapał ze nie wolno albo przestał się nim interesowac. dla ułatwienia sobie
      zycia niektóre rzeczy można sprzątnać (postawic wyzej, w zamykanym pokoju,
      zamykanej szafce itp). Tego czego nie da sie uprzątnać i zabezpieczyć niestety
      trzeba pilnowac.
      • cocosek1 Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 20.06.05, 23:03
        u mnie podobnie tyle że mój jak sobie coś zakoduje w głowie, to zmiana miejsca
        i nowa zabawa nie wystarcza, on potrafi z drugiego końca parku wrócić w
        zakazane miejsce, a jak mu nie pozwalam to leży na ulicy i ryczy. Na rękach go
        nie mogę utrzymać a on w tym czasie kopie, gryzie, szczypie i drze się. Ma 15 m-
        cy. Też szukam złotego środka. I wiecie co? staram się być konsekentna i mu nie
        ulegac jeśli naprawdę mu czegoś nie wolno ale kiedy on tak wrzeszczy to ludzie
        patrzą na mnie jak na potwora, i to ja jestem ta zła, nie mysl że może sama w
        tym momencie przeżywam katusze...
        • blamblam Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 21.06.05, 12:15
          doskonale Cie rozumiem. Przeżyłam taką historie kilka miesiecy temu kiedy
          poszłam z synkiem po buciki dla niego. Wcześniej nigdy nie było problemów a tu
          nagle nie chciał założyc nowych ale co gorsza nie chcial tez zalożyc starych. I
          histeria, kladzenie sie na ziemi (bez gryzienia na szczęscie) a tu luty.
          Nieśliśmy z męzem wrzesczcące dziecko 2 przystaniki do domu nie wiedząc co
          zrobic (nie skutkowało przytulanie, uspokajanie, tłumaczenie). Byłam
          zrozpaczona. Wzięłam kilka ksiażek, poczytałam wypowiedzi rodziców z tego
          forum. Okazało sie że takie zachowanie jest normą w tym wieku, nalezy zachować
          spokój i być konsekwentym, nie przejmować sie przechodzacymi ludźmi. Teraz
          synek nadal podejmuje próby buntu, nie chce zakładać skarpetek, kapac sie itp,
          ale bunt jest coraz słabszy i nie jest to już histria nie do opanowania. Ale
          zawsze tez tłumaczę synkowi jak sie juz uspokoi dlaczego należy to czy tamto a
          nie należy czegoś innego. Jednoczesnie też zawsze zapewniam go o naszej
          miłości. Coraz częsciej gdy spokojnie i stanowczo mówię nie wolno synek
          akceptuje sytuację. Ale doskonale rozumiem rodziców ktorzy przeszli takie
          sytuacje i ich rozdarcie.
          • edytaon Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 21.06.05, 21:06
            zgadzam sie z przedmowczynia
            konsekwencja to podstawa w wychowaniu wiem jednak ze czasami jest naprawde
            trudno ja mam 20 miesieczna coreczke ktora jest naprawde codownym dzieckiem ale
            zawsze staram sie byc konsekwentna w tym co robie jak sie zachowuje co do niej
            mowie
            pozdrowienia i powodzenia
            Edyta
    • roman.gawron Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 21.06.05, 21:14
      mag2004 napisała:

      > zywiolowy, biega i szaleje prawie non stop no i oczywiscie broiwink jednyn z
      > najbardziej ulubionych zajec jest wyciaganie kwiatow z donic lub tez zwirku z
      > kociej kuwetysad oczywiscie nie zawsze zdazymy go zlapac przed sad tlumaczymy,
      > stanowczo ze nie wolno, ale potrafi odwrocic sie i zrobic po sekundzie to
      > samosad jest slodziutki, ale straszny rozrabiaka...czasami juz nie mam silysad
      > poradzcie, jakie Wy macie sposobysmile

      Na takie dziecko nie ma siły. Bądź twarda, stanowcza jak on, _konsekwentna_
      i ...przeczekaj. Ucywilizuje się.
      • mag2004 Re: jak "tlumaczyc" złe zachowanie 13 mczniakowi: 27.06.05, 10:18
        dzieki za wszelkie radysmilesmile bedziemy cwiczyc jak byc konsekwentnymsmilesmilesmile lepiej
        zaczac juz teraz, zeby sie nie okazalo za kilka lat, ze za poznowink
        pozdrawiam !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja