4-latek, nie rysuje

19.06.05, 18:29
Trochę mnie niepokoi fakt, że mój 4-letni nie lubi rysować, czasem próbuje
malowac farbkami, ale niestety na rysunkach nie ma postaci, zwierząt, domków.
Martwie się, bo wiem, że dzieci w jego wieku potrafią już rysować, a mój
nawet głowonoga nie sad

Czy są tu dzieci , które równie jak on nie rysują i nie lubia tego zajęcia ?
    • maja45 Re: 4-latek, nie rysuje 19.06.05, 18:35
      Zachęcaj go,rysujcie wspólnie.Zacznijcie od wypełniania kolorowanek( to dobrze
      ćwiczy rekę).Pózniej przyjdzie czas na jakies bardziej skomplikowane
      dzieła.Niech synek sam wybierze sobie narzędzie pracy które mu najbardziej
      odpowaiada-kredki woskowe, flamastry, plakatówki, mozliwości jest wiele.
      W kazdym razie powinniscie próbowac, bo jak napisałam wczesniej to bardzo
      usprawnia rękę i przygotowuje dziecko do nauki pisania.
      Pzdr.
      M.
    • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 19.06.05, 23:17
      L.e.a. nie wiem, czy Ci to w czymś pomoże ale w poniższym linku znajdziesz
      dyskusję na interesujący Cię temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23522&w=16357318
    • kalpa Re: 4-latek, nie rysuje 20.06.05, 09:02
      Lea, mój synek tez. Po prostu kreśli w ekstazie zwykłe bazgroły i twierdzi, że
      to... w zależności w co się bawiliśmy. Lubi kiedy ja lub ktoś inny mu rysuje,
      czy maluje, ale on sam nawet głowonoga nie stworzy. Chodzi do przedszkola od
      dwóch miesięcy i... nic.
      natomiast uwielbia pisać cyferki.
      kalpa
      • ma.pi Re: 4-latek, nie rysuje 20.06.05, 15:02
        Nie przejmoj sie, nie kazdy musi zostac Kossakiem ;o).
        Moj starszy syn (10 lat) do dzisiaj nie cierpi rysowac, pewnie z tego wzgledu,
        ze nie ma do tego zadnych zdolnosci, zreszta tak samo jak ja. Za to ma inne
        zainteresowania.

        A jego bazgroly pewnie nie roznia sie niczym od "dziel" Twojego 4-latka.

        Pozdr.
        • l.e.a Re: 4-latek, nie rysuje 20.06.05, 20:31
          Rysa, dziękuję za linka. U nas jest podobnie, synek nie lubi plasteliny,
          ciastoliny i żadnego rysowania, ja siadam znim, często [róbuje do rysowania na
          tablicy, ma,owaniem palcami ale nieskutkuje niestety sad
          • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 20.06.05, 23:19
            L.e.a. jedyne co mi przychdzi do głowy to zaburzenia sensoryczne. Czy
            przypadkiem Twój synek nie broni się przed obcinaniem paznokci?
            Niestety nie jestem żadnym fachowcą, więc trzeba by było popytać specjalistę od
            SI. Mogę Ci podac stronę, gdzie są artykuły na ten temat (biuletyn)
            www.pstis.org/ jak również kwestionariusz sensomotoryczny
            www.pstis.org/kwestonariusz.htm
            Uprzedzam Cię jednak, że są podzielone zdania i jedni uważają, że SI pomaga a
            inni, że nie. Na pewno same zajęcia stanowią ogromną atrakcję dla dziecka, bo
            są w formie zabawy.
            • l.e.a Re: 4-latek, nie rysuje 21.06.05, 10:06
              Rysa zrobiłam test, nie wyszedł najlepiej jednak, o ile dobrze przeczytałam
              jest on przeznaczony dla starszych dzieci ...
              • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 21.06.05, 14:56
                L.e.a. szczerze Ci się przyznam, że ja nie robiłam tego kwestionariusza, bo
                zanim go odkryłam miałam już zdiagnozowane dziecko przez specjalistę od SI. Ale
                więkzość zawartych nim pytań pada podczas diagnozy, a resztę specjalista sam
                sobie bada testując dziecko.
                Podobno można już zdiagnozować niespełna roczne dziecko.
                • anatemka Re: 4-latek, nie rysuje 23.06.05, 16:34
                  rysa9, rozwiń temat obcinania paznokcismile dla mojego to są najgorsze katusze!
                  • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 24.06.05, 11:55
                    Hej Anatemko smile
                    Gdy dziecko np. nie lubi obcinania paznokci, mycia włosów, to są to wskazania w
                    kierunku zaburzeń sensorycznych.
                    Nie miałam na myśli to, że awersja do obcinania paznokci=awersja do rysowania :-
                    ) Ale może coś w tym jest, bo mój synek nie broni się przed obcinaniem, lubi
                    jak mu ściskam końce paluszków (jedno z ćwiczeń SI) a rysuje namiętnie (aż pani
                    psycholog się zastanawiała, czy nie za dużo, ach ci psycholodzy wink.
                    Ale wcześniej mieliśmy etap: rodzice rysują - dziecko patrzy. Widocznie taka
                    kolej rzeczy.
    • bachula_gr Re: 4-latek, nie rysuje 24.06.05, 07:54
      L.e.a.
      Nasza pierworodna wprawdzie o rok mlodsza od Bartusia ale tez zaden z niej
      Picasso. Ciagle domaga sie rysowania ale "rysujemy" oznacza, ze rysuje mama lub
      tata a ona tylko dyryguje co. Wyzywa sie kreda na czarnej tablicy ale oprocz
      kresek, bochomazow i sporadycznych kolek nic tam sie nie pojawia.

      Czy Twoj synek raczkowal? Pytam, bo nasza pediatra zasugerowala, iz czasami
      fakt nie raczkowania moze (lecz nie musi) wplywac na niechec do rysowania
      wlasnie. Nasza raczkowala baaaaaaardzo krotko i sporadycznie.
      Pozdrawiam.

      ps - tez czekam na rozwiniecie watku o ocinaniu paznokci.
      • jola_ep Re: 4-latek, nie rysuje 24.06.05, 12:49
        > Czy Twoj synek raczkowal? Pytam, bo nasza pediatra zasugerowala, iz czasami
        > fakt nie raczkowania moze (lecz nie musi) wplywac na niechec do rysowania
        > wlasnie.

        Ja słyszałam tylko, że fakt nieraczkowania może wpływać na zaburzenia typu
        dysleksji.
        Mój synek raczkował długo i namiętnie, a w wieku 4 lat nienawidził rysowania. W
        przedszkolu trochę zaczął, ale jak pani poprosiła, aby przyniósł kolorowanki, to
        stanowczo zaprotestował wink W domu nie rysuje i nie lubi tego (ma 5,5 l).
        Ale za to:
        - świetnie klika na komputerze (mamy tuchpad zamiast myszki)
        - od roku uwielbia lego (mamy dużo "spadkowych" klocków)
        - lubi przybijankę (małe drewniane elementy przybijane gwoździkami do planszy).
        - z rysowania lubi wyłącznie rozwiązywać labirynty wink
        Więc się szczególnie nie martwię i nie zuszam go do rysowania.

        Pozdrawiam
        Jola
        • katkasia1 Re: 4-latek, nie rysuje 24.06.05, 15:23
          Witaj lea smile
          Mój 7 letni nomen omen Bartek do tej pory nie lubi rysować, malowac, lepić. Jak
          już siadamy do malowania, to 5 minut i już skończył. Po prostu nie lubi tego
          ale .... no cóż.... musimy ćwiczyć rękę przed pójściem do szkoły, żeby później
          nie było problemów z pisaniem.
          Wymyślamy różne rzeczy: rysowanie patykiem po mokrej ziemi (piachu), malowanie
          farbami po dziadka płocie i bramie wjazdowej (dziadek się zgodził wink),
          rysowanie węglem po szarym papierze, rysowanie kredą po chodniku, wyrabianie
          ciasta na pizzę, robienia kotletów z błota (fuj!), otworzyliśmy nawet ostatnio
          pracownię lepienia figurek z gliny wink. Tak więc, ja myślę, żeby - jak już
          wykluczycie szeroko rozumiane nieprawidłowości - dać mu spokój z tym rysowaniem
          i na inne sposoby ćwiczyć rączkę.
          Tu ciekawy link:
          www.zsi1.neostrada.pl/o_szkole/kadra_pedag/publikacje/poradnik/pisanie-op.htm
          Powodzenia.
    • olaart Re: 4-latek, nie rysuje 25.06.05, 21:46
      Lea - mój Maksio też nie chce rysować, on unika wszytskiego co ma związek z
      rysowaniem, pisaniem, malowaniem, nie chce nawet próbować, zachęty nie
      działają, za to łamie kredki. Pisałam nawet o tym na forum ale od razu zostałam
      nazwana nawiedzoną mamuśką, która chce zrobić z 3-latka Picassa wink Ludzi wogóle
      nie rozumieją jak o tym mówię, nie rozumieją, że dziecko WOGÓLE, ZUPEŁNIE nie
      chce rysować. Ja się martwię, że będzie miał trudności w szkole sad On nawet
      kreski nie chce postawić sad Poza tym motorycznie jest nad wiek rozwinięty.
      • aga1610 Re: 4-latek, nie rysuje 27.06.05, 10:13
        Witam wszystkich!!
        Ja mam też problem z moją 5-cio letnią córeczką Anią, żeby nakłonić ją do
        rysowania. Ona woli pisać literki, cyfry, chociaż nie wychodzą jej zbyt dobrze.
        Obcinanie paznokci, mycie włosów, to najgorsze czynności i najbardziej bolesne.
        Najmniejsze zadrapanie jest strasznym przeżyciem, bardzo boli i trzeba zalepiać
        plastarmi.
        Jak zrobiłam test na zaburzenia sensoryczne, to w większości wyszło "ryzyko".
        Jeszcze dodam, że córka jest od zawsze bardzo ostrożna i boi się, żeby tylko
        jej się coś nie stało. Po schodach do teraz boi się chodzić(idzie bardzo pomało
        i trzyma się mocno poręczy), na rowerze jeździ tylko jak boczne kółka
        przylegają pewnie do ziemi.
        Ja niestety za dziecka byłam taka sama i w rodzinie mówili na mnie
        "szkalneczka". Nikt by nie wpadł na to, że są to zaburzenia sensoryczne.
        Mam pytanie, gdzie powinnam się zgłosić o pomoc?
        Pozdrawiam, Agnieszka
        • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 27.06.05, 21:28
          Aga, ja diagnozowałam swoje dziecko u p.Przyrowskiego w TPD Helenów
          www.helenow.pl/
          Niestety odpłatnie ale otrzymałam kilkustronicową diagnozę.
          • aga1610 Re: 4-latek, nie rysuje 28.06.05, 08:33
            rysa dzięki wielkie za namiary, ale niestety nie skorzystam, gdyż mieszkam
            dosyć daleko od Warszawy.
            Pozdrawiam, Agnieszka
            • rysa9 Re: 4-latek, nie rysuje 28.06.05, 08:58
              Aga, ja też nie jestem z Warszawy i specjalnie tam pojechałam. Po prostu pan
              Przyrowski jest autorytetem w tej dziedzinie i dlatego się zdecydowałam na
              niego. Terapię mamy już w naszym mieście, bo nie wyobrażam sobie dojeżdżać co
              tydzień do stolicy.
              Możesz zadzwonić do p. Przyrowskiego i on Ci powie, gdzie najbliżej Twojego
              miejsca zamieszkania mogłabyś postawić diagnozę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja