dzieci sąsiadów RATUNKU!

21.06.05, 08:42
poradzcie bo nie wiem co mam zrobić
mieszkam w domku jednorodzinnym, teren jest z trzech stron ogrodzony, z tyłu
nie (w zeszłym roku zasadziliśmy tam żywopłot ) na moim terenie jest dla
mojej córki zrobiony plac zabaw (zjezdżalnia, bujaczki piaskownica domek itp)
dzieci moich sąsiadów (5 i 4)kiedy tylko ja wychodzę z małą na dwór wpadają
jak do siebie i robią co chcą (jak to dzieci bez opieki)bawią się ale też
wiele niszczą moje dziecko generalnie jest zadowolone ale wtedy ja muszę
zajmować (przynajmniej pilnować żeby żadne sobie krzywdy nie zrobiło)się
trójką dzieci a nie jednym. Na krótką mete to może być, ale codziennie tym
bardziej że dzieci nikogo się niesłuchają dochodzi do tego że czasami boję
się wyjść z domu
matka specjalnie się nimi nie interesuje i myślę ze rozmowa z nia nic by nie
dała, jej jest po prostu wygodnie
na moje pyt czy mam wie że są u mnie mówią że mama im kazała tu przyjść
z drugiej strony jest mi żal tych dzieci
i co ja mam z tym fantem zrobić
Izi
    • aniask_mama Re: dzieci sąsiadów RATUNKU! 21.06.05, 09:21
      Ja bym zrobiła ogrodzenie - płot. To w sumie jasno załatwi sprawę. Skoro jak
      piszesz mama się nimi niespecjalnie zajmuje i nie ma sensu rozmowa...
    • janaj Re: dzieci sąsiadów RATUNKU! 21.06.05, 11:08
      Mam podobny problem. Jestem co prawda ogrodzona z 4 stron ale mam furtkę bez
      zamka. I nawet gdybym ją zamykała to pewnie mała sąsiadka dotąd by na niej
      wisiała i pytała czy może wejść aż bym ją wpuściła.
      Ja czuję się trochę zaszczuta tą sytuacją. Nie mogę wyjść z domu spokojnie.
      Staram się z córką wychodzić na plac zabaw ale szkoda mi, że na własnym terenie
      a mam ładny ogródek dla dzieci nie mam spokoju.
      Czasami udaje nam się przemknąć bez tzw. ogona na tyły ogródka.
      Nie mam nic przeciwko towarzystwu dla mojego dziecka (utrzymujemy kontakt z
      innymi dziećmi) ale gdy na każdym kroku gdy wychodzimy z domu mamy towarzystwo
      to staje się to bardzo uciążliwe.
      Nie mam pomysłu na rozwiązanie tej sytuacji, miałyśmy trochę spokoju gdy
      sąsiadka chodziła do przedszkola.
      Pozdrawiam,
      Joanna.
      • maja45 Re: dzieci sąsiadów RATUNKU! 21.06.05, 11:35
        Ja jednak sprobowałabym rozmowy z matką.Powiedz jej wyrażnie ,ze nie chcesz
        zeby dzieci przychodziły bez zaproszenia i uprzedzenia, bo jest to dla Ciebie
        kłopotliwe.To samo powiedz dzieciakom-są już na tyle duże ,że powinny zrozumiec.
        No i pomysł z płotem też jest dobrysmile
        M.
    • triss_merigold6 Re: dzieci sąsiadów RATUNKU! 21.06.05, 11:55
      j.w. proponuję rozmowę z matką/rodzicami dzieci i płot.
Pełna wersja