Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić?

02.07.05, 15:36
Mój 9 letni brat jest właśnie na drugich w swoim życiu koloniach i bardzo
chce wracać do domu...Mówi,że tęskni, nie moze spać, nudzi się i nalega,żeby
rodzice go odebrali uncertain Wytrzymał już 5 dni,ale kazdego dnia dzwoni do
rodziców kilak razy dziennie+ po nocach(nawet o 2,3 w nocy!).Rodzice
rozmawiają z nim i przekonują,żeby spróbował zostać,ale żadne ragumenty do
niego nie trafiają uncertain Szantażuje,żeby go odebrać, bo inaczej ucieknie! Jak
wyperswadować mu te pomysły, przekonać,żeby został, bo kolonie mają b.ciekawy
program i w domu z pewnością nie miałby tylu atrakcji.Może ktoś znalazł sie
kiedys w podobnej sytuacji i przekonał swoje dziecko,że warto zaryzykować i
zostać na koloniach?
P.S.1. Mój brat był rok temu na obozie,po którym dzieci po powrocie do domu
budziły się w nocy z krzykiem, on także...miał koszmary i długo trwało zanim
zaczął normalnie spać.Pewnie to tez ma duży wpływ, na to,że teraz reaguje w
taki sposob.
P.S.2. Rodzice musieliby jechać ponad 10 godzin,żeby go odebrać,a to sporo uncertain
    • verdana Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 02.07.05, 16:42
      Nasuwa sie tu wiele pytań.
      Przede wszystkim co stało sie na poprzednich koloniach? I dlaczego po takich
      doswiadczeniach Twoi rodzice zdecydowali sie wysłać dziecko tak daleko od domu -
      mozna było przewidzieć, ze tak to sie skończy.
      Ciekawy program nie ma nic do rzeczy. Częstotliwość telefonów i ich godziny
      świadczą nie tyle o nudzie, co o strachu. Ja bym pojechała, żeby na miejscu
      zobaczyć i dowiedzieć się o co chodzi. Moje dzieci były już na koloniach, gdzie
      wychowawca molestował dziewczynę, córkę uderzył trener itd. One sie nie
      przejęły, więc ja też nie. Ale trzeba pamietać, że takie rzeczy się zdarzają.
      Sama byłam wychowawczynią na koloniach, gdzie dyrektorem był autentyczny
      psychopata i rodzice masowo odbierali dzieci.
      • gocha114 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 02.07.05, 23:59
        "verdana napisała:

        > Nasuwa sie tu wiele pytań.
        > Przede wszystkim co stało sie na poprzednich koloniach?'

        Do tej pory nie wiadomo dlaczego dzieciaki tak negatywnie reagowały po powrocie
        z ubiegłorocznych kolonii...Jest kilka hipotez->1)miały w pokojach
        telewizory,więc może oglądały jakieś drastyczne filmy?(brat opowiadał ze
        wzruszeniem o jakimś reportażu w którym chłopczyk chory na Aids miał
        umrzeć uncertain).Może te niecenzurowane przez wychowawców filmy ich nakręcały i
        wywoływały negatywne emocje?2) w tym obozie uczestniczyła grupka małych dzieci
        (7-8) letnich+3ch,czy 4ech chłopaków 13-14 letnich.Byc może ci starsi
        terroryzowali młodszych?ale to tylko domysły...żadna z hipotez nie została
        potwierdzona i nie wiemy co tak się mogło wydarzyc uncertain

        Tegoroczne kolonie są podobno "sprawdzone"-tzn. jedną z wychowawczyń jest
        znajoma rodziców, więc gdyby działo się tam coś złego pewnie dałaby nam
        znać...ale z drugiej strony...nigdy nie można mieć pewności...

        P.S. Rodzicom udało się przekonać brata,żeby wytrzymał chociaż do
        środy...miejmy nadzieję,że mu się uda smile
    • asia9931 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 02.07.05, 16:43
      Ja za pare dni wysylam mojego syna na kolonie, trochę się przestraszyłam po tym
      co napisałaś. Wydaje mi się że Twój brat nie jest zadowolony z pobytu , mówisz
      że jest tam bogaty program, a mały twierdzi że się nudzi, no chyba że używa
      takich argumentów aby sklonić rodziców by go zabrali. Warto by było porozmawiać
      z opiekunem powiedziec że mały tęskni i wydzwania nawet w nocy, może gdyby
      opiekun otoczył małego większą uwagą byłoby inaczej. Trudno mi okreslić swoją
      reakcje , ale gdyby to nie pomogło, pojechała bym tam może sam widok i bliskość
      rodziców skłoniło by go do wytrwania do konca, a jesli widziałabym ze mały na
      prawde cierpi i jest mu zle to z pewnością bym go zabrała. Ale mam nadzieję że
      do tego nie dojdzie to duzy facet. Pozdr.
      • gocha114 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 00:03
        asia9931 napisała:

        Warto by było porozmawiać
        >
        > z opiekunem powiedziec że mały tęskni i wydzwania nawet w nocy, może gdyby
        > opiekun otoczył małego większą uwagą byłoby inaczej.

        Wychowawca rozmawiał podobno z moim bratem, ale stwierdził,że jest skryty,
        małomówny...a może on nie ma podejścia?ehm...albo rzeczywiście "mały" jest
        b.przestraszony...

        "otoczył małego większą uwagą byłoby inaczej. Trudno mi okreslić swoją
        > reakcje , ale gdyby to nie pomogło, pojechała bym tam może sam widok i
        bliskość
        >
        > rodziców skłoniło by go do wytrwania do konca"

        A może gdyby zobaczył,że rodzice są "na wyciągnięcie ręki" to tym bardziej
        byłoby mu trudno się z nimi rozstac?Może wtedy paradoksalnie byłoby mu trudniej?

        • asia9931 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 12:03
          być może masz rację, ale ja właśnie tak bym zrobiła dla wlasnego spokoju.
        • kjuik Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 16.07.05, 08:50
          > Wychowawca rozmawiał podobno z moim bratem, ale stwierdził,że jest skryty,
          > małomówny...a może on nie ma podejścia?ehm...albo rzeczywiście "mały" jest
          > b.przestraszony...
          bardziej wierzycie wychowawcy-obcemu facetowi, niz wlasnemu synowi-bratu?
          luuuuudzie!!!
    • dorotadu Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 02.07.05, 23:05
      wydaje mi sie że błedem było wysłanie małego na kolonie tak daleko od domu
      (swoją drogą woóle nie powinen jechać po przygodach ubiegłorocznych)- mógł
      jechać gdzieś bliżej jakies 2 , 3 h wtedy mozna by go było odwiedzać
      • gocha114 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 00:04
        dorotadu napisała:

        > wydaje mi sie że błedem było wysłanie małego na kolonie tak daleko od domu
        > (swoją drogą woóle nie powinen jechać po przygodach ubiegłorocznych)- mógł
        > jechać gdzieś bliżej jakies 2 , 3 h wtedy mozna by go było odwiedzać

        Najlepsze jest to,że mój brat miał jechac w tym roku na 2 obozy :0...ale ten 1
        mu chyba wystarczy wink
    • vinca Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 10:29
      9-latek to jeszcze małe dziecko, i rzeczywiście takich dzieci nie powinno sie
      wywozić zbyt daleko od domu - chociaż moim zdaniem zbyt częste wizyty rodziców
      na koloniach bardziej dzieciom szkodzą niż pomagają.

      Przede wszystkim porozmawiałabym z wychowawcą.
      Też jeździłam na kolonie jako wychowawczyni i uwierzcie mi, że to naprawdę
      widać kiedy coś jest nie tak (no chyba że wychowawca ma dzieci gdzieś).
      U nas podstawowymi problemami u małych dzieciaków było wzajemne nakręcanie
      się , tzn. wymyślanie jakiegoś stracha i potem wypatrywanie go w każdym kącie.
      Cześć dzieci to bawi i mają do tego dystans a inne bardzo to przeżywaja i
      naprawdę sie boją.

      No ale przyczyny mogą być też zupełnie inne -dlatego przede wszystkim - rozmowa
      z wychowawcą. Na pewno macie telefon do ośrodka.

      Ps. To nie jest dobry pomysl dawać dzieciom komórkę na kolonie!!!
      • asia9931 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 12:08
        Ps. To nie jest dobry pomysl dawać dzieciom komórkę na kolonie!!!

        Dlaczego nie? ja mam zamiar dać, syn jedzie pierwszy raz 10 godz.drogi od
        naszego miejsca zamieszkania, i raczej go nie odwiedzę, no chyba że będe
        zmuszona.
        • vinca Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 12:54
          Główny powód to taki, że tęskniące dziecko mając świadomość możliwości kontaktu
          z rodzicami będzie dzwoniło za każdym razem gdy tylko bedzie miało jakiś nawet
          mały problem. U nas było zmorą wydzwanianie dzieci w środku nocy do rodziców i
          o każdy drobiazg. Rodzice odbierając telefon od zapłakanego dziecka myślą ze
          dzieje mu się nie wiadomo jaka krzywda. To jest stresujące dla obydwu stron - i
          dzieci i rodziców. Dziecko nie mające telefonu prędzej można zagadać i
          uspokoić. Ono po prostu musi zaczać choć w takich drobnych sprawach radzić
          sobie samemu - w końcu od tego również są kolonie.
          Zresztą to prawda znana nie od dzisiaj, że w przypadku dzieci jadących pierwszy
          raz na kolonie bądż tęskniących nie powinno się ich odwiedzać (a przynajmniej
          nie zbyt często) ani nie dzwonić bo każdy kontakt z rodzicem jeszcze bardziej
          potęguje tęsknotę.
          Pomijam już kwestie kradzieży które niestety też sie zdarzająl;-/
          Oczywiście vw sytuacji gdy okazuje się że dziecko jeszcze nie nadaje sie na
          kolonie (nie jest na taki dwutygodniowy wyjazd jeszcze gotowe - słowem - za
          małewink nie ma sensu trzymac go tam na siłę. Ale zaznaczam, że to są naprawdę
          odosobnione przypadki. Kiedyś podrzucono mi pięciolatkę na kolonie - nie
          potrafiła jeszcze zupełnie nic wokół siebie zrobić, typu wykąpać się (w ubraniu
          wskoczyła pod prysznicwink czy nawet zawiązać sznurówek ale psychicznie sweitnie
          znosiłą rozłąkę z rodzicami wink
          W końcu kolonie to nie ma być jakaś gehenna dla dziecka...


          • verdana Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 03.07.05, 14:24
            Jestem zdecydowanie za mozliwoscia kontaktu z rodzicami, bez nadzoru
            wychowawców. To nie musi być komórka, tez uwazam, ze lepszy jest telefon na
            kartę gdzieś w osrodku - ale gdy go nie ma komórka jest jednak potrzebna. Ja mam
            od razu bardzo powazne podejrzenia co do kolonii, gdzie na wstępie zawiadamia
            się rodziców, ze dzieciom komórek nie wolno, telefonu nie ma, a jedyny kontakt
            jest np. przez komórkę wychowawczyni.
            Dziecko na koloniach bez kontaktu z rodzicami, to faktycznie dziecko pod
            nadzorem obcych osób, w 100% od nich uzależnione, które nie może się nikomu
            poskarżyć. Moja córka tak miała - przed każdym telefonem do domu zapowiadano
            "Harcerz się nie skarży" - a było na co.
            9-latek ma prawo do tego, by powiedzieć rodzicom, co naprawdę sie dzieje. Zwykle
            to nieistotne skargi, ale widziałam już przypadki, gdzie interwencja rodziców
            była absolutnie konieczna. Nie można przyjać założenia, ze kazda prosba "zabierz
            mnie" jest nieuzasadniona.
          • hella100 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 16.07.05, 10:23
            Vinca, zgadzam sie z Toba w 100%. Moj syn byl w tym roku po raz trzeci na
            obozie, zawsze bylo ok, zawsze mozna sie bylo skontaktowac z dzieckiem. Uwazam,
            ze 9ciolatek nie potrzebuje komorki i nie zgadzam sie na nia. W tym roku,
            niestety, kolega, z ktorym moj syn pojechal na oboz mial komorke i wydzwaniali
            na okraglo. Jak sie poklocili to dzwonili, zeby skarzyc. Dzwonili i plakali, ze
            nie maja czasu dla siebie, bo trzy treningi dziennie [oboz aikido], wydzwaniali
            non stop.
            Bylam wsciekla, bo wiedzialam, ze krzywda sie im nie dzieje [wiedzialam z kim
            jada] Pozniej rodzice chlopca, ktory mial komorke, przyznali, ze nie byl to
            dobry pomysl.
            Ludzie, a jak mysmy zyli, jak nie bylo komorek?
    • artystka123 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 15.07.05, 22:12
      • bella74 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 16.07.05, 07:17
        Ja bym jednak zdecydownie pojechała i zobaczyła co tam sie dzieje że moje
        dziecko chce wracać.Nie mogłabym spać spokojnie w takiej sytuacji.Nawet jesli
        dziecku nic sie nie dzieje i faktycznie się nie nudzi.Jesli tak często wydzwania
        i prosi o zabranie,to może zbyt tęskni,może jednak (mimo że chciało na poczatku)
        nie ma ochoty być na tych koloniach.Gdy zostawia się dziecko na siłe to ono
        kolejny raz boi sie jechac i już nigdy możemy nie miec możliwości wysłac dziecka
        na taki wyjazd.Przerabiałam to ze swoją córką.Ona kilka razy wyjeżdżała.Raz była
        na koloniach nad jeziorem,była z wychowawczynią i dziecmi ze szkoły(był to
        wyjazd organizowany przez szkołę do której chodziła ) wiec byłam pewna co do
        opieki.Natomiast okazało się że akurat w momencie ich pobytu w tym jeziorze
        kwitły sinice i dzieciaki pochorowały sie ,moja córka też .Niektóre przechodziły
        to tylko z delikatną wysypką inne z lekką temperaturą.Mojej córce dołączyło sie
        do tego zapalenie gardła i ucha(było bardzo gorąco więc dużo czasu spędzali nad
        wodą a ona jest mało odporna).Gdy dzwoniłam aby sie dowiedziec czy jest już OK,a
        ona powiedziała mi że się bardzo źle czuje(nie była to do końca prawda)
        pojechalismy z mężem i ją zabralismy do domu.Była nam za to bardzo wdzięczna i
        nie mielismy problemów aby po raz kolejny wysłac ją na kolonie czy
        obóz.Wiedziała że gdyby coś było nie tak to może na nas liczyc że zabierzemy ją
        do domu.Już nigdy nie zdarzyło się aby chciała wcześniej wracać.
    • kjuik Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 16.07.05, 08:47
      po pierwsze wyjasnilabym, co stalo sie na zeszlorocznych koloniach - a moze pedofil grasował? dziwie sie bardzo mocno twoim rodzicom, ze sie tym nie zainteresowali!
      po drugie - dziwie sie bardzo, ze zmuszacie go do pobytu tam, skoro najwyrazniej nie ma ochoty. dziecko prosi, a jak grochem o sciane!
      zycze zeby Wam tez tak ludzie wasze prosby spelniali!
      myslisz, ze on kiedykolwiek da sie wyslac gdzies poza dom? szczerze watpie. a jesli mimo to sprobujecie, to bedzie starszy i madrzejszy i na pewno ucieknie, albo zrobi cos zeby go wydalono, nie mowiac o tym, ze zrobi cos sobie!
      rusz tylek od kompa od kompa i jedz po brata!!!
    • steffa Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 17.07.05, 00:37
      Ja nigdy nie znosiłam jeździć na kolonie - na pierwszych szlochałam w poduszkę,
      potem wzięłam się za siebie i postanowiłam 'ćwiczyć charakter', ale do
      przyjemnych przeżyć kolonii zaliczyć nie mogę. Po prostu nie nadawałam się
      do 'życia w grupie'. Wzięłabym swoje dziecko.
      • aniask_mama Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 17.07.05, 15:01
        Ja bym zabrała dziecko, a przynajmniej pojechała zobaczyć, co się dzieje i z
        nim porozmawiała.
        I tak sie zastanawiam, czy on w ogóle chciał na nie jechać, skoro piszesz, ze w
        zeszłym roku tak mu sie nie podobało?
        • jowa3 Re: Kolonie:brat tęskni i chce wracać!-co robić? 18.07.05, 00:13
          Pewnie już brat wrócił...
          Ale ja do tej pory pamiętam moje błagania, żeby rodzice mnie zabrali z kolonii
          i nic sad((
          Zabrałabym Go od razu.

          Pozdrawiam
Pełna wersja