Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie!

07.07.05, 09:57
Bardzo proszę wszystkich rodzicóqw w trakcie nocników i tych, co mają to za
sobą o radę, co robić? Od 3 dni mój 2,5 letni synek ma zdejmowaną pieluchę.
rano po spaniu siusia do nocnika, potem ma tylko majteczki i spodenki.
Niestety nie woła, robi siku do majtek i siedzi w mokrych spodniach lub nawet
z kupą, w ogóle mu to nie przeszkadza, a nocnik stoi cały czas w pobliżu.
Opiekunka zakłada mu na spacer pieluchę, bo twierdzi, że bez nie ma sensu,
skoro nie sygnalizuje, więc zaraz będzie mokry. Problem w tym, że od września
mały idzie do przedszkola. Proszę o wasze rady, jak postępować?
    • migotka2000 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 10:38
      Skąd ja to znam!
      Dołóż do tego chód kowboja z kupą w galotach i krycie się w krzakach.
      Mam wrażenie, że Twój synek nie do końca dojrzał do nocnika. Ja robiłam kilka
      podejść, jak widziłam, że Mały zacina się i zachowuje właśnie w taki sposób,
      odpuszczałam i zakładałam pieluchę, za 2 tygodnie ponawiałam próbę. Misiek
      zaskoczył z sikaniem jak miał 2,7 roku, z kupą nadal się "bujamy", na dodatek
      ma tendencje do wstrzymywania. Moja rada - poczekać. Pewnie stresujesz się tym
      przedszkolem i faktem, że czas goni, a tu ciągle pampers na pupie, a synek
      pewnie czuje presję.

      Pozdrawiam i powodzenia
      • wenecja4 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 11:59
        Bardzo dziękuję za słowa otuchy i pozdrawiam. Martwię się tylko, czy nie
        przegapiłam momentu, bo jakiś czas temu sygnalizował (po fakcie) siusiu i kupę,
        ale było wtedy zimno i nie zdecydowałam się na bieganie bez pieluchy,
        zwłaszcza, że mały ciągle bawi się na podłodze.
    • bazylea1 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 12:55
      u mnie jest podobnie. z tym że czasem - rzadko - zawoła sam, albo zapytany czy
      mu się chce siusiu usiądzie i zrobi. no i najgorsza ta kupa w majtkach,
      dodatkowo synek wyrzuca nas z pokoju gdy robi kupę, strasznie krzyczy "idz
      sobie!". ale parę raz dał się namówić na nocnik i zrobił. dlatego nie
      rezygnujemy... wielkiej presji nie ma bo chodzi do żłobka wiec nie musi od
      wrzesnia byc w majtkach, i tak liczę się z regresem jak sie urodzi rodzeństwo.
      ale tak bym chciała żeby nie spędzał kolejnego lata w gorącym pampersie. nie
      bardzo wiem co robić, czy przypadkiem nie wywieramy na niego zbyt wielkiej
      presji (tzn staramy się delikatnie ale on czasem mocno protestuje, zmuszac go
      nie zmuszamy ale jakos pokazujemy że nie podobają się nam mokre czy zakupkane
      majtki...)
      • bazylea1 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 12:56
        aha, jeszcze czasem woła że chce siusiu, na nocnik/kibelek tylko że po fakcie.
        no ale to i tak należy mu poczytać na plus. mowimy wtedy że następnym razem
        zdąży przed siusianiem...
        • migotka2000 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 13:02
          Jeszcze jedno - poczytaj mu "Kamyczka na nocniczku".U nas siusiaie na nocnik
          zaczęło się na dobre po tej lekturze. Może to przypadek, ale wiem skąd inąd ,że
          Kamyczek vel Kajtuś z Mini Mini to idol mojego synasmile
          • bazylea1 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 16:26
            u nas Kamyczek nie pomaga sad idolem synka jest Franklin, próbowalismy go
            stawiać za przykład wink ale we Franklinie nie ma takich tematów, to już jest
            trochę starszy żółw wink
    • marta.m2 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 13:28
      My zaczęliśmy walkę z pampersem (dziennym) jakieś dwa tygodnie temu. Początek
      był identyczny jak u was – Mały lał gdzie stał i mokre majtasy go nie ruszały,
      a ja cały dzień latałam ze ścierką. W związku z powyższym wymyśliłam taką
      zabawę – powiedziałam synkowi, że jak tylko poczuje, że chce sikać, niech woła
      głośno PIPI, a tata lub ja złapiemy go szybko i udając straż pożarną na
      sygnale, pobiegniemy do łazienki lub pod wyznaczone przez syna drzewko (mamy 2-
      hektarową działkę i ok. 200 drzewek, więc jest gdzie biegać). Zabawa się
      synkowi spodobała na tyle, że często wołał nawet jak miał niewiele w pęcherzu.
      Natomiast radykalnie spadła liczba wpadek. Obecnie jak nasiusia raz na dzień w
      majtki, to jest maksimum, a zabawa w bieganie po działce na tyle mu już się
      znudziła, że nie goni nas co chwilę tylko wtedy kiedy naprawdę czuje potrzebę.
      Problem jednak nadal mamy z kupką, która średnio raz na dwa razy ląduje w
      gatkach.
      • justakoko Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 15:37
        My też już jakiś czas walczymy o nocnik smile
        Początkowo szło bardzo dobrze, prawie za każdym razem zdążył na nocnik i nawet
        czasem kupkę zrobił nie w pieluchę.ALe ostatnio się uwstecznia.Robi siku na
        podłogę i z zachwyconą minął mówi że stał się wypadek.Co mam robić? jak
        przezwycięzyć ten kryzys?

        pozdr,
        Justa.
        • zagniewana22 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 21:42
          czesc mamuskismile moja corcia ma 2 i 4 m-ce caly zas sluchalam od
          wszystkich "taka duza a na nocnik nie robi"....ale czekalam do latasmile na
          poczatku na nocnik robily laleczki....raz na jakis czas udalo mi sie posadzic
          mala na nocniku by ama nasiusiala. az w koncu mama wymyslila zabawe - moze i
          glupia ale podzialala....mamy nocnik z narysowana kaczuszka....za azdym razem
          gdy klaudusia nasiusiala to obie z mama ( za kaczuszke) śpiewałyśmy "hurra
          hurra hurra aa aa aa.....kaczuszka najedzona"....podzialalo na tyle ze klaudka
          sama po swojemu za kazde siusiu wolala hura hura hurasmile....pozniej zaczela
          siadac na grajacy nocniczek z pieskiem...ten bardzo szybko podzialalsmile....te
          zabawy spowodowaly ze mala w ogole miala zamiar siadac na nocnismile...teraz biega
          w majtach....co jakis czas sie jej pytam czy chce siusiu....a ona mowi tak lub
          niesmilei wpadek nie ma....jakos chyba w odpowiednim momencie pytam bo od tygodnia
          nie bylo wpadki.....a z kupa byla wpadka raz...klaudusia zawowala po fakciesmile
          ale dzis tez sie uwstecznila bo znow chciala zalozyc pampersasmile)))....ale jakos
          po kapieli zapomniala ze go chcialasmile a no i na noc tez zostawiam ja
          bez....zasikala dzis lozko ale coz....smile)))
          • dziubek170 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 07.07.05, 22:19
            opowiem wam dziewczyny historię o mojej sikawce -po macierzyńskim poszłam do
            pracy mala zostawała z babcią - od tego się zaczęło . mloda do dzis dużo pije a
            będąc 11 miesięcznym bąblem sikała jak starszy sikawkowy . Babcia sie
            zezłościła i w tajemnicy przed rodzicielką czli mną zaczeła uczyc siusiania i
            kupki na nocnik/ z kupką było łatwiej bo robiła sie czerwona jak pomidor/ Co
            pół godziny babcia wysadzała na nocnik , zdjęła pieluchę i uszykowała cały
            zapas galotków / majtek/ Siedzac na nocniku mała sie nudziła rzucała klockami a
            babcia musiała siedziec przy niej. Babcia przypomniała sobie z mojego
            dzieciństwa świetna zabawkę -
        • steffa Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 10.07.05, 00:32
          Założyć pieluchę i absolutnie nic nie mówić. Wy to macie szczęście, bo wasze
          dzieci nie gubią kup w sklepach wink
          • migotka2000 Re: steffa 10.07.05, 17:33
            Jak to - mamy szczęście, że nie gubią!?!

            Właśnie wczoraj, w drodze na plażę wskoczyliśmy na 5 min do sklepu po parasol
            plażowy. Nagle moje dziecko zaczęło się oddalalać swoim charakterystycznym
            chodem kowboja gubąc za sobą "kozie bobki" . Na szczęście miałam ze sobą sprzęt
            w postaci chusteczek i jakiejś reklamówki, więc dyskretnie, niczym kulturalna
            właścicielka psa wyzbierałam wszystkie "zguby".

            Dzisiaj na spacer pojechał w pampersie.

            Pozdrawiam
            • steffa Re: steffa 11.07.05, 01:18
              O! To przepraszam wink
              • migotka2000 Re: steffa 11.07.05, 13:23
                Nie ma za cosmile towarzyszko "niedoli"!
                Jakoś to będzie, w końcu nie słyszy się o 10 latkach, robiących kupę w majty,
                prawda?
                • steffa Re: steffa 11.07.05, 23:25
                  HE! No wiesz, moje to czai się w bardziej wyeksponowanych miejscach - na
                  przykład na wystawie ;D W każdym razie odpuściłam 'odpieluchowanie' całkowicie
                  i czekam. Jego upór w załatwianiu się w majty wygląda mi na dywersję -
                  rodzicom tak bardzo zależy, to ja zrobię odwrotnie.
    • migotka2000 Re: Wiadomości frontowe - wpadka 08.07.05, 14:44
      Dzisiaj było tak:
      Gotuję obiad, dziecko ciche i grzeczne jak nigdy bawi się w swoim pokoju.
      Wchodzę - smrodek nie pozostawiał żadnych watpliwości, dlaczego dziecko jest
      ciche i grzeczne. W zasiuranych portkach, zaczął chować się pod stolik.
      Nakłoniłam go do wyjścia i obiecałam, że nie będę "gadać". Jakoś doszliśmy do
      łazienki, gdzie moje dziecko nadal udawało,że nie bardzo wie po co tu jesteśmy.
      Wspólnymi siłami pozbyliśmy się mokrych fatałaszków i kompromitującej
      zawartości majtasów, po czym wykapane i świeżutkie dzeicko, zawarło z
      rodzicielką umowę. Jak będzie chciało kupę to zawoła, lub samo usiądzie na
      noniu, a gdy nie zdąży i kupa/siku będzie w majtkach to powie mamie,żeby go
      przebrać. Mama ze swojej strony zobowiązała się, że cokolwiek się nie stanie w
      tym temacie nie będzie "gadać"
      Ciąg dalszy nastąpi.
      Pozdrawiam
      P.S. "gadać" - tzn zrzędzić w stylu, "znowy zrobiłeś kupę w majtki", "dlaczego
      mnie nie zawołałeś", "jesteś już duży" itp.itd.
    • wenecja4 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 18.07.05, 11:20
      Drogie dziewczyny, minęły 2 tygodnie (chyba9 bez pieluchy (tylko na noc i do
      samochodu) i są duże postępy. Nic nie robiłam, nie zmuszałam, nie komentowałam
      zasikanych spodni, tylko stwierdzałam, że są mokre, bo siusiu i zakładaliśmy
      suche rzeczy. Teraz synek woła, że chce siusiu (aa) i przynosi nocnik -
      opiekunka nauczyła go na stojąco: kładziemy siusiaka na tą część z oparciem i
      mały sika na kaczkę i dumny patrzy na strumyczek, po czym bardzo chwalony
      (barwo!brawo!) idzie wylać zawartość do kibelka, wrzuca papierek, rozwijając
      pół rolki i spuszcza wodę. Wydaje mi się, że to dziecko musi dojrzeć do tego i
      chcieć, gdy nie ma presji, to nie ma o co walczyć, bo sprawa nie wzbudza
      należytego zaintersowania rodziców. Plus musi być świadomość, że wie do czego
      służy nocnik, który jest zawsze pod ręką. To jednak dziecko decyduje, kiedy
      będzie to robić i jak, musi mieć tylko wybór. Sprawa z klamerkami jest fajna,
      tylko wydaje mi się, że nie chodzi o przesiadywanie na nocniku, bo pupa boli,
      tylko żeby dziecko usiadło, kiedy ma zamiar zrobić kupę. Jak do tego
      doprowadzić, nie wiem. Obecnie synek na dworze też sika na stojąco pod
      krzaczek, ostatnio złapało go pod supermarketem i poszliśmy podlać ścianę, bo
      nie było innego wyjścia, po czym dostaliśmy opr od pewnej pani, że jej się to
      nie podoba, niewłaściwe miejsce (mieliśmy do wyboru jeszcze parking zapchany
      autami) itd...Jest za to inny problem: kupa tylko na stojąco i w majtki, synek
      za nic nie usiądzie na nocniku, tak jak wcześniej było kilka dni, że siedział
      b. długo (i nic nie zrobił), tak teraz biega i krzyczy aa, trzyma się za
      brzuszek, a ja wiem że chce kupę, ale nie daje się posadzić na nocnik Co robić?
      Na szczęście minęło mu co innego-bo reagował wstrętem na kupę, że to bee itd.,
      teraz jest chwalony, że jest kupa, przebieramy się, wycieramy tyłeczek i to
      tyle, na szczęście demonizowanie kupy trochę minęło, martwię się jednak tym
      ciągłym wstrzmywaniem, robią mu się zaparcia, ma też okresy, że nie chce jeść,
      pewnie boi się tego parcia i musi go boleć tyłeczek. Doradźcie, czy macie jakiś
      pomysł na to. Chcę wypróbować sadzać go na kibelku, ale mam problem z dobraniem
      nakładki, o czym w innym wątku. Aha, i jeszcze poważna sprawa przed snem: za
      nic nie daje sobie założyć pieluchy, płacze i woła aa, po kilku rozbieraniach i
      ubieraniach, kiedy ucieka na golasa (bo na nocniku nie chce usiąść), zakładam
      na siłę pieluchę. Co mam robić, czy czekać godzinami wieczorem aż zrobi na
      stojąco bez pieluchy, czy kłaść go bez? A jeśli tak, to na podgumowanym
      prześcieradle-problem jest taki, że mały i tak się bardzo poci i jest cały
      mokry gdy śpi, ciągle ma jakieś potówki, wypryski, nie wyobrażam sobie tego, bo
      na czymś takim zupełnie by się zaparzył. A może macie jakieś sprawdzone metody
      odnośnie problemów powyżej. Czekam na wasze rady i pozdrawiam
      • bazylea1 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 18.07.05, 15:23
        u nas był ten sam problem z kupą, ale już parę razy synek powiedział że chce
        kupkę i zrobił sam na kibelek smile aha w ogole on woli robic na sedes
        (+podkładka), nocnik raczej zbojkotował. w kwestii kupy kluczowe okazało się
        pozostawienie go samego w łazience. przedtem robił kupę na stojąco, ukrywając
        się w kątku swojego pokoju i wyrzucając każdego kto chciał mu przeszkodzić.
        obiecalismy mu że zostanie sam w łazience na robienie kupy i to działa smile poza
        tym stosujemy lekkie przekupstwo bo w nagrodę za załatwienie się do kibla
        dostaje naklejki (za kupę więcej). chodzi już ponad tydzień w majteczkach,
        wpadki się zdarzają np. jak zagapi się w bajkę w tv ale widać że już złapał o
        co chodzi. pielucha jest na noc i też nie wiem jak się jej pozbyć, bo rano
        synek zanim nas obudzi bawi się chwilę w swoim pokoju a potem żąda włączenia
        bajki na video i nie chce się dać namówić na sikanie. a wydaje mi się że on już
        w ciągu nocy nie sika więc mógłby być pełen sukces. chyba się któregoś dnia
        odważę i po prostu zdejmę mu na noc pieluchę bo on gdy rano widzi że ma
        pieluchę to wie że może w nią robić.
    • anxa80 jak nauczyć sikać na dworze?? 18.07.05, 16:44
      Mój 2,5 letni Kacper opanował nocnik w ciągu 2 dni. Pozwoliłam Mu latać po domu
      bez majtek i chyba 3 albo 4 razy zsikał się na podłogę (po każdej takiej wpadce
      staliśmy nad kałużą i debatowaliśmy: jaka to wielka plama i że teraz trzeba
      będzie ścierać, no a potem nie można było chodzić po świeżo wytartej mokrej
      podłodze i w ogóle strasznie dużo było przy tym zamieszania. Na początku sikał
      tylko jak pytałam czy chce (a pytałam dość często więc nie było wpadek) a po
      paru dniach zaczął sam wołać i przynosić nocnik. W tej kwestii mamy zwycięstwo.
      Z kupą było trochę przygód ale od 3 dni też woła. Na noc zakładamy jeszcze
      pampersa bo Mały śpi ze mną i trochę obawiam się mojej reakcji na prysznic w
      środku nocy we własnym łóżku.
      Na dwór chodzi w majtkach i jeszcze ani razu się nie zsikał (nawet jak
      wychodzimy na 3 godziny), chyba wstrzymuje. Namawiałam Go żeby sikał na trawkę
      ale nic z tego. Nieraz mówi, że chce siku ale jak Go biorę w jakieś ustronne
      miejsce i śćiągam Mu spodenki to On je spowrotem zakłada i mówi, że zrobi ale
      tylko na nocnik. Więc latamy do domu (no bo przecież nie będę nosiła ze sobą
      nocnika na dwór). Problem jest gdy szykuje się jakiś wyjazd czy dłuższy spacer
      bo wtedy to już muszę zakładać pampersa (inaczej na dworze się nie wysika).
      Może też miałyście taki problem? Doradźcie smile))
    • flurcia Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 21.07.05, 20:19
      A moja Ola ma 21 miesięcy i 4 tygodnie chodziła bez pieluchy - byłyśmy na wakacjach i nic to nie dało. Sikała po nogach i nie robiło to na niej żadnego wrażanie. No może pod koniec naszego pobytu stawała w szerszym rozkroku jak robiła siku. Na noc miała zakładana pieluchę. Po powrocie do domu odpusciłam sobie i jej, bo moim zdaniem jeszcze nie dojrzała do tego, żeby wołać, że chce siku.
    • migotka2000 U nas raczej bez zmian, ale... 21.07.05, 21:02
      Siku opanowane do perfekcji - na dworze inne mamy mają niezły cyrk, jak Misiek
      w połowie drogi "w krzeczki" juz zdejmuje spodnie i majtki i tak z galotami na
      wysokości kolan posuwa dalej.
      Kupa - albo w galoty po uprzednim ukryciu się, najlepiej za czymś dużym na
      dworze, lub za zamkniętymi drzwiami swojego pokoju. Od 3 dni w pieluchę przed
      poobiednią drzemką.
      I tu widzę światełko w tunelu - jako, że zwalczyliśmy zaparcia i wygląda na
      to,że Misiek wypróżnia sie regularnia, zamierzam go po obiedzie puszczać po
      domu bez majtek. Koleżanka mi doradziła, żeby tak właśnie spróbować, w
      przypadku, kiedy jesteśmy w stanie przewidzeić czas wypróżnienia.

      Może zadziała. Dam znać.

      A ha - jeszcze jedno - przestałam smęcić, jak zdarzają się "wpadki".
      • wenecja4 Re: U nas raczej bez zmian, ale... 22.07.05, 11:41
        A jak się udało zwalczyć zaparcia, bo u mojego synka widzą już nawykowe
        zaparcia- boi się zrobić kupę, bo dużo tego się zbiera, jest twarde i boli. w
        tej chwili tak ciągle wstrzymuje, że co 2 dni dostaje czopek i po czopku 3-4
        kupy. Ale przecież nie może wypróżniać sią tylko po czopku. Co robić?
        • migotka2000 Re: Zaparcia 25.07.05, 15:32
          W ostatnim "Dziecku" był bardzo fajny artukuł na ten temat.
          Zaparcia u Miśka nawracają, przechodziliśmy juz podawanie lactulosy, a nawet
          Debridatu, ale przetestowałam, że nie można absolutnie mu popuszczać z piciem
          soków i wody. Mój syn nie lubi pić i trzeba mu dosłownie podtykać wodę, o
          sokach przecierowych nie wspomnę. Z owoców je tylko jabłka, uwielbia
          zatwardzający makaron i gotowaną marchew. Odstawiliśmy kaszki ryżowe.

          Ostatnio udało i się go namówić na przecier z suszonych śliwek Gerbera, kupiłam
          też nektar ze śliwek Hippa. Kiedyś jakaś mama polecała sok w kartonie Gardena-
          śliwkowo, gruszkowo, jabłkowy. Od kilku dni jest super, ale wciąż do pieluchy
          przed drzemką poobiednią...
    • rfg Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 26.07.05, 14:17
      Mój syn od prawie trzech tygodni nie używa pieluch a nie ma jeszcze dwóch lat -
      więc to sukces!!! (tylko do spania i dłuższą jazdę). Siusiu opanował dość
      szybko. Trzyma się za siusuaka i wiadomo, że chce siusiu. Pytam go i odpowiada
      z reguły zgodnie z prawdą. Zdarzają się jeszcze wpadki miejsze lub większe, ale
      dość żadko. Robi siusiu na dworze czasem na stojąco a czasem na "wisząco". W
      domu używamy nonika. Natomiast kupa zawsze idzie w majtki niezależnie od tego
      czy jesteśmy na dworze czy w domu czy w sklepie. Nie widzę żadnych symptomów
      przepowiadających pojawienie się kupy. Ale z tego co piszecie to wnioskuję, że
      nie jestem z tym problemem sama. Pociesza mnie fakt, że nie znam dorosłego
      człowieka który robi kupę w majtki, więc mam czekam aż wyrośnie. (mój
      siotrzeniec wyrastał z tego przez 10 miesięcy!!)
      Nasze mamy odstawiały nas od pieluch znacznie wcześniej co przy braku
      jednorazówek jest zupełnie zrozumiałe. Więc co? Nasze pokolenie dojrzewało do
      pieluch wcześniej niż pokolenie naszych dzieci?
      • migotka2000 Re: rfg 26.07.05, 14:39
        Poruszyłaś bardzo istotne pytanie, nurtujące mnie od dawna - jak to było z tą
        nasza wcześniejszą dojrzałoście do nocnika.

        Moja skromna osoba do lat mniej wiecej trzech zachowywała się podobnie jak mój
        syn - siku do nocnika, kupa w majty. Różnica miedzy nami polegała na tym, że ja
        byłam "obrzydliwa" i po fakcie darłam sie wniebogłosy, mój dzielny bohater zaś
        rusza przed siebie kowbojskim krokiem jak gdyby nigdy nic.

        Dzisiaj znowu z zegarmistrzowską precyzją moje dzeicko ząłatwiło się w
        pieluszkę zaraz po położeniu spać. Dodam,że oczywiście go przedtem wysadziłam.

        Ręce opadają... Ale poczekam, niech mu to nawet zajmie te parę miesięcy, mamy
        czas, do przedszkola go wysyłam za rok.

        Pozdrawiam

        P.S Może założymy wątek "mamy kuporobów - wspierajmy się"?
        Żartuję oczywiściewink
        • kontaminacja a co z dzienna drzemka? 26.07.05, 21:43
          Zamierzam przyzwyczaic core do nocnika, mam plan, zeby biegala w domu w majtkach, ale co zrobic z dziennymi drzemkami (mala spi raz, dwa razy) - zakladac pieluche czy podkladac cos pod materac?
          Jeszcze jedno pytanie. Zrobilam juz raz powyzszy eksperyment i mala w przeciagu godziny zsikala sie 3 razy. Glowe daje, ze w pieluszke tak czesto nie robi. Czy dzieci interesuja sie tym, ze mozna zrobic kaluze na podloge i sikaja "z premedytacja" czesciej?
          • bkt Re: a co z dzienna drzemka? 26.07.05, 23:05
            Mój synek uczył się ponad rok sikać do nocnika czy sedesu -ROK (w międzyczaie
            były bobki na balkon, obsikiwanie dywanów w domu etc.)
            więc nie demonizujcie proszę tych paru tygodni w ciągu których nie możecie
            dzieci nauczyć. Dziś (miesiąc przed 3 urodzinami) dalej robi kupę w majty.
            Zawsze mu coś mówię że fajnie byłoby jakby robił kupę do sedesu, ale nie chcę
            mówić że to be albo pokazać że bardzo mi zależy - bo nie chcę go zniechęcić.
            Wierzę że się nauczy - jak się tyle nauczył do tej pory to i tego się nauczy.
            Jest to nieuchronne. smile
            proponuję przyjąć takie stoickie podejście a będzie dobrze.
            Tyle że od września do przedszkola - a panie mogą dać go w pieluchę ... Nie
            wiem czy będzie im się chciało bawić z kupą w majtach.
          • migotka2000 Re:kontaminacja 27.07.05, 09:06
            U nas pielucha musi być - w czasie drzemki i na noc. Co prawda przedtem
            zdarzały sie już suche pieluchy po wstaniu, ale oczywiście trzeba było szybko
            wysadzić syna. Sszkosda mi materaca (drugie dzeicko w drodze) i wolę nie
            ryzykować. Młody doskonale wie kiedy ma pełną pieluchę, po wstaniu zresztą sam
            ją zdejmuje. Więcej zamiesznia byłoby z ewentualną powodzią niż z pieluchą do
            snu.

            Co do sikania z "premedytacją" na podłoge. Jakoś dziwnym trafem sie skończyło,
            jak kazałam po sobie posprzątać ze try -cztery razy - wręczyłam górę papieru
            kuchennego, kazałam sie rozebrać, zapakować mokre ciuchy do pralki, wleźć do
            wany, potem krótki przysznic, a nie żadna kąpiel z bąbelkami i stateczkiem.
            Nocnik nagle znalazł zastosowania.

            Z kupą to inna sprawa, ale przynajmniej już bez zaparć.
    • hania2005 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 27.07.05, 14:49
      Witam,
      chce Cię pocieszyć........
      A więc tak: mój synek poszedł do przedszkola jak miał 2latka i troche, nosił
      pieluchy i za nic nie chciał się z nimi rozstać. Panie twierdziły, że już nie
      takich twardzieli oduczyły i z nim tez sobie poradzą, zreszta on zobaczy jak
      robią inne dzieci i nauczy się. A wcale nie było łatwo. Synek mówił że uwielbia
      pieluchy, absolutnie nie przeszkadzało mu że ma mokro, kupka tez nie
      przeszkadzała. Nosił spokojnie pieluszki, my mu tylko co jakis czas
      tłumaczylismy że może skorzystać z łazienki.
      Dzieci się z niego śmiały, czasem dorośli też (okropne!)a on nic sobie z tego
      nie robił, uważał że wszyscy mu zazdroszczą tych pieluch.
      I nagle w marcu Bartuś nie chciał założyć pieluchy, poprosił o majteczki i
      zaczął korzystać z łazienki. SAM!A więc miał 2 latka i 8 m-cy.
      Najważniejsze, to nie nasiłę uczyć. Dzieci w różnym wieku się uczą i Twój synek
      naprawdę ma jeszcze czas. Bartuś tydzień temu skńczył 3 latka a pieluchy
      odstawił tak niedawno.
      Twój synek sam zdecyduje kiedy pożegnac się z pieluchami. Ja nie uczyłam na
      siłę, nie zmuszałam do nocniczka i teraz wiem, że na wszystko przyjdzie czas.
      Musiałam tylko czasem bronić synka przed uszczypliwymi uwagami dorosłych, choć
      sam dawał sobie świetnie radę.
      Głowa do góry!
      Uff, ale się rozpisałam
      pozdrawiam
    • hania2005 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 27.07.05, 14:54
      I jeszcze jedno:
      niezadowolenie rodziców z mokrych majteczek, krzyczenie z tego powodu to zła
      droga. Dziecko się stresuje, czuję się bardzo winne i to nie wpływa dobrze na
      jego psychike. Przecież zmoczone majteczki to nie koniec swiata! Niech zmoczy i
      10 par ale przyjdzie moment że poprosi o piekne majteczki i pójdzie dumny do
      łazienki.
      pozdrawiam
    • rfg Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 28.07.05, 21:38
      Właściwie jak czytam o nauce korzystania z nocnika czy sedesu to wychodzi, że
      niezależnie od wieku dzieciaczka, robi kupę w majtki przez parę miesięcy.
      Znaczy - CIERPLIWOŚCI!!!!!!!!!
    • izunia03 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 30.07.05, 00:13
      Rodzice nie robcie niczego na sile, ani w tej kwesti, ani w zadnej innej. Kazde
      dziecko ma swoje tempo rozwoju!!!!! Przeciez do przedszkola moze chodzic z
      pielucha. Trzy dni nauki to bardzo malo. Moje dziecko pol roku uczylo sie
      siadac na nocnik.
    • amb25 Re: Doradźcie -nie przeszkadzają mu mokre spodnie 01.08.05, 11:34
      mojemu też nie, a ma 2,5 roku. Natomiast fascynuje go, że kolega z piaskownicy
      siusia siusiaczkiem (jakie było straszne zdziwnieie, : mamusiu Kubuś też ma
      siusiaczka). Zawsze jak Kubuś siusia to Dzidzius idzie patrzeć, ale sam woli
      nasikać w majtki. Choć oststnio zaczął się zastanwiać ale po dość długiej
      chwili namysłu nie pszedł w slady Kubusia.
      Od soboty chodzi bez pieluchy. Owszem woła siusiu - jak mu leci po nogach. Jak
      wsiąka w spodnie to już nie ma potrzeby wołania ani bycia przebranym.
      Za to w domu czasem pozwoli się posadzić na ubikację (nakładka) ale tylko
      dzięki przekupstwu. Jeśli zobi siusiu to może:
      1. spuścić wode,
      2. psiknąć odświeżaczem powietrza
      3. wsypać garść proszku do prania do wanny (ja czasem wsypuje proszek, a jemu
      nigdy nie pozwlałam).
      I potrafi nawet siedzieć 0,5 h żeby tylko wsypać ten proszek.
      Muszę jeszcze wymyslić coś co skłoni go do wołania siusiu przed a nie po.
      A najgorzej jest z kupką - doskonale wie kiedy bedzie robił - bo mnie o tym
      informuje, ale usiąść na ubikację nie chce za nic. Woli w majtki.
      Pocieszam się, że może on po porstu jest z tych "późniejszych" - córka
      znajomej niedawno skończyła 3 lata i też nie chce się załatwiać gdzie indziej
      niż do pieluchy. A niedawno w tramwaju widziałam dziecko starsze on mojego i w
      pieluszcze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja