donciaw
07.07.05, 15:44
Witajcie! Mój 20-mies. synej jest już drugi tydzień bez smoczka, którego
wcześniej potrzebował do zasypiania. Na początku płakał, dwa razy trochę
histeryzował, ale już się pogodził z tym,że smoczka nie ma(a może jednak nie
do końca?). Pojawił się za to nowy problem, kłopoty (to mało powiedziane!) ze
spaniem w dzień. Do zaśnięcia potrzebuje butelki z herbatką, jak nie uda mu
się zasnąć, woła, żeby dać mu jeszcze, jak odmawiam, zaczyna strasznie płakać,
op chwili juz histeryzuje bez opamietania i w żaden sposób nie umiem go
uspokoić, a próbowałam juz wszystkich znanych mi metod

Czasem nawet jak juz
zaśnie, nawet spokojnie, potrafi obudzic się po 1,5 godz. z płaczem, który też
po chwili przeradza się w histerię. To trwa ok godziny. I tak męczymy sie
oboje, mi jest go strasznie żal, bo to taki kochany, pogodny chłopczyk.
Zastanawiam się co jeszcze mogę dla niego zrobić, czy to nie wpłynie jakoś źle
na niego, nie zostawi jakichś śladów...I jak długo to potrwa?
Może coś poradzicie?