Mam dołka a moj synek cierpi.

08.07.05, 23:12
W niedziele zmarł moj Tata nie moge tego przezyc.Mam kochane dzieci 6lat i 3
m-ce oraz wspanialego meza ale i tak jest mi strasznie ciezko.Chodze nerwowa
i krzycze o byle co czesto placze a przez to cierpi najbardziej moj starszy
synek.On jest bardzo energiczny i zywy a teraz wlasnie drazni to mnie w nim
najbardziej dlatego krzycze.Prosilam o to aby troszke byl spokojniejszy ale
coz...taki jego temperament.Maz pracuje i musi pracowac a ja boje sie ze
ucierpia moje dzieci w tak trudnej dla mnie chwili.Niewiem czy kiedykolwiek
to zalamanie przejdzie ja nie mam juz sily co mam robic?
    • antonina_74 Re: Mam dołka a moj synek cierpi. 08.07.05, 23:34
      bardzo Ci współczuję bo sama przez to przeszłam parę miesięcy temu.
      Mój Tata zmarł w Wigilię zeszłego roku... w momencie kiedy brat przekazał
      telefonicznie wiadomość o Jego śmierci otwieraliśmy z dziećmi prezenty...
      trzymałam się do ostatniej paczki. Kolejne kilka dni były koszmarem, z jednej
      strony rozpacz i ogromna strata a z drugiej dwoje dzieci (wtedy - rok i 5 lat)
      którymi trzeba było się zajmować jak zwykle, które do końca nie rozumiały co
      się stało. Syn już dużo rozumiał, ale i tak najważniejsze dla niego było "kiedy
      mama przestanie być smutna".
      Właściwie to dzieci trzymały mnie przy normalnym życiu i funkcjonowaniu, choć
      do dnia pogrzebu żyłam o kawie i papierosach bez jedzenia. Nawet potrafiły mnie
      w tych dniach jakoś rozśmieszyć. Pomagały mi też rozmowy z synkiem bo on to tak
      po dziecinnemu naturalnie przyjął, pytał, rozmawiał, to pomagało jakoś przejść.
      Ból po stracie Ojca jest ogromny i trzeba go przeżyć. Przejdzie - złagodnieje z
      czasem. Choć nadal po 7 miesiącach bardzo tęsknię i potrafię się rozpłakać
      kiedy mi brakuje Jego obecności, rozmawiam z Nim w myślach. Ale po tych
      najgorszych pierwszych tygodniach szoku (to było niespodziewane) wróciłam do
      normalnego życia.
      Nie obwiniaj się o okazywanie rozpaczy, to normalne. Wytłumacz synowi dlaczego
      zachowujesz się inaczej niż zwykle (tęsknię za Dziadkiem, brakuje mi Go, jestem
      bardzo smutna). 6latek zrozumie.
      Przytulam Cię mocno i jeśli masz ochotę porozmawiać napisz na priv
    • kkaasskkaa Re: Mam dołka a moj synek cierpi. 08.07.05, 23:44
      Nie rozumiem Cię, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Cierpisz z powodu
      śmierci Taty, i wiesz jak to boli, nie pozwól by Twoje dzieci cierpiały ja Ty.
      Uciekając w żałobę uciekasz od nich...one są tak samo samotne. Zapewne Twój
      ojciec kochał wnuki i chciałby, aby ich mama była przy nich nawet wtedy gdy
      jego zabraknie.Porozmawiaj z synkiem... powiedz mu szczerze jak cierpisz,
      wierzę, że zrozumie.
    • triss_merigold6 Re: Mam dołka a moj synek cierpi. 09.07.05, 02:28
      Rozumiem, współczuję. MOja Mama zmarła kiedy byłam już w ciązy a jeszcze o tym
      nie wiedziałam. Na Twoim miejscu brałabym leki antydepresyjne, stosowałam to
      krótko ale pomogło w najgorszym okresie. Idź do lekarza (wsio rowno, ginekologa
      czy pierwszego kontaktu) i poproś o receptę, płacz, to przynosi ulgę. Dzieciom
      nic się nie stanie złego jeśli przez jakiś czas będziesz miała fatalne
      samopoczucie i będziesz smutna. Wytłumacz starszemu na czym polega żałoba i
      opłakiwanie bliskich i że masz prawo być smutna.
      • verdana Re: Mam dołka a moj synek cierpi. 09.07.05, 12:40
        Całkowicie zgadzam się z Triss.
        Dla mnie jest wręcz nienaturalne udawanie, ze nic się nie stało, a mama nie jest
        smutna. Jest smutna i zrozpaczona i taka ma być! Czego dziecko się nauczy,
        widzac, że mama nie płacze i jest uśmiechnięta po smierci ojca? Oziębłosci.
        Powiedz dziecku, że jesteś smutna, płaczesz i nie masz do niego cierpliwości bo
        umarł Twoj Tata (własnie nie dziadek, a Twój ojciec - to dziecko zrozumie i
        będzie sobie mogło wyobrazić). Dziecku nic się nie stanie, jesli zobaczy mamę w
        żałobie. Pozwól mu plakać, ale pozwól też aby śmiał się i bawił zabawkami - nie
        wymagaj od niego także żałoby. Ale wymagaj, aby uszanował Twoją. Szesciolatek to
        duże dziecko. Zrozumie.
        I bardzo współczuję....
        • rabea Re: Mam dołka a moj synek cierpi. 09.07.05, 12:57
          Trzylatek tez zrozumie, jak sie mu powie, ze ktos cierpi i jest mu smutno.
          Zycze Ci Marudka1980 duzo sil w tym ciezkim dla Ciebie czasie, a przedewszystkim
          dla swoich malenstw.
Pełna wersja