mcp13 14.07.05, 17:22 mam synka ma 2,5 latka wogole nie chce myśleć o robieniu w nocnik, po domu chodzi w majtkach i sika na dywan sprawia mu to ogrmną frajde nawet specjalnie roztawia nogi i sika nic nie pomaga prośby nagrody nic proszę pomóżcie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maksimum Re: sikanie do nocnika 2,5 latka 15.07.05, 05:11 Zlosliwy po kims jest.Tylko po kim? Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: sikanie do nocnika 2,5 latka 15.07.05, 08:14 Mój robił dokładnie to samo i to baaardzo długo. Sciągał majteczki i lał na dywan (czasem dosłownie krok od nocnika). Czasem wchodził nawet na łóżko i sikał z wysokości na podłogę. Cieszyło go to ale myslę że to nie była złośliwość. Poprostu był aktem sikania zafascynowany. Doprowadzało to mnie do szału, ale starałam się nie okazywać swojej złośći. Powtarzałam, że sika się do kibelka albo nocniczka, mówiłam że podłoga nie lubi być mokra, że moczenie dywanu niszczy go, itp. Po wielu miesiącach! udało się. Mały ma teraz 2lata i 9 miesięcy i od 2 miesięcy zawsze podchodzi do nocnika. Hura! Pozdrawiam. Życzę duuużo cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadawid1 Re: sikanie do nocnika 2,5 latka 15.07.05, 11:55 mnie prawie wogóle nie słucha np. dzisiaj jak się obudził chciałam go posadzić to się wyginał i kopał w nocnik,(nie pomagało "jak zrobisz siusiu do nocnika mama kupi jajo niespodziankę" ani posadzenie obok na wiaderku misia niby że też robi siusiu) mąż kazał mi wyjść i po 3 min. jak przyszłam było siusiu w nocniku - mąż jest bardzo stanowczy i Dawid go zawsze słucha ale tylko wtedy gdy mnie nie ma w zasięgu wzroku. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum sikanie do nocnika 2,5 latka STANOWCZO WYCIAC 15.07.05, 16:50 aniadawid1 napisała: > mnie prawie wogóle nie słucha np. dzisiaj jak się obudził chciałam go posadzić > to się wyginał i kopał w nocnik,(nie pomagało "jak zrobisz siusiu do nocnika > mama kupi jajo niespodziankę" ani posadzenie obok na wiaderku misia niby że też robi siusiu) mąż kazał mi wyjść i po 3 min. jak przyszłam było siusiu w > nocniku - mąż jest bardzo stanowczy i Dawid go zawsze słucha ale tylko wtedy > gdy mnie nie ma w zasięgu wzroku. Ten post niech majaIQ jak najszybciej wytnie,bo sie dziewczyny dowiedza,ze stanowczosc mezczyzn w wychowaniu dzieci jest duzo wazniejsza niz "milosc" matki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadawid1 maksimum 17.07.05, 10:56 stanowczość taty nie jest ważniejsza niż miłość mamy, to że tata jest stanowczy i wymaga pewnych rzeczy to nie znaczy że nie kocha syna (dzieci wręcz potrzebują pewnych granic i wymagań) przeważnie jest tak że tata jest bardziej wymagający a mama bardziej pobłażliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadawid1 Re: maksimum 17.07.05, 11:06 p.s. jak zrobił siusiu na nocnik to został pochwalony przez tatę i był bardzo z siebie zadowolony. można też nie być konsekwentnym i czekać aż dziecko samo zechce się nauczyć robić na nocnik wtedy może mieć 3 lata i dalej robić w pieluszkę a dzieci w przedszkolu będą się z niego śmiały-może wtedy twoim zdaniem będzie szczęśliwszy??? Odpowiedz Link Zgłoś
agaaga19 Re: maksimum 17.07.05, 11:36 gdy moja mała zrobi na dywan, to sama z moją niewielką pomocą musi posprzątać, zdjąć majteczki, zanieść do łazienki itd. i to jej przypomina, że lepiej usiąść w porę na nocniczku pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 sprzątanie nie zawsze działa 17.07.05, 12:14 Na mojego malucha to nie działało. On uwielbia bawić się wodą, ścierać, myć kubeczki. Kiedy zaczęłam dawać mu szmatkę żeby posprzątał swoje siuśki miał ogromna radość. A to przecież miał być kara a nie nagroda! No więc musiałam zmienić taktykę. Z perspektywy czasu myślę, że maluchy które wiedzą gdzie jest nocnik i do czego służy a mimo to nie uzywają go, nie mają poprostu wyrobionego odruchu: czuje że mi sie chce- biegnę do nocnika. U mnie pomogło gdy zaczęłam często (nawet co pół godziny) prowadzać synka do nocniczka. Wybierałam moment kiedy nie był zajęty zabawą, brałam go za rękę i mówiłam: "Chodź zrobimy siusiu" On na szczęście nie protestował. Po kilku dniach patrzę a mały zabiera sie do ściągania majteczek w kuchni, nagle jakby przypomniał sobie, powiedział "O nie, nocnik" i pobiegł do pokoju gdzie stoi nocniczek. Od tamtej pory już nigdy nie nasikał na podłogę. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum Re: maksimum 17.07.05, 17:21 aniadawid1 napisała: > stanowczość taty nie jest ważniejsza niż miłość mamy, Gdzies trzeba przeprowadzic rozgraniczenia,ktore dzialania sa konstruktywne w wychowaniu dziecka a ktore zaspokajaja tylko potrzeby dziecka. Dziecko jak wiesz,samo sie nie wychowa i karmienie i przytulanie go moze tylko doprowadzic do przekonania,ze cokolwiek dziecko robi jest dla niego dobre. > to że tata jest stanowczy > i wymaga pewnych rzeczy to nie znaczy że nie kocha syna (dzieci wręcz > potrzebują pewnych granic i wymagań) przeważnie jest tak że tata jest >bardziej wymagający a mama bardziej pobłażliwa. A pozniej dziecko idzie do szkoly i nauczyciel jest wymagajacy,a jak pojdzie do pracy to przelozony jest wymagajacy i wtedy zachodzi sytuacja czy przylozony moze wymagac pewnych zachowan od podwladnego czy raczej powinien byc zadowolony z tego co podwladny chce zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
netha Re: sikanie do nocnika 2,5 latka 18.07.05, 00:49 Mam identyczny problem. Michas za nic nie chce usiąść na nocniku o tradycyjnym kibelku nie wspomnę. Czasami jak sie czymś zajmie usiądzie ale to jest raz na setki. Kiedy puszczam go w samych majteczkach też sika gdzie popadnie. Podobno dwa tygodnie ciężkiego uporu czyli nie zakładanie pampersa i co pół godziny mówienie lub jeśli da rade sadzanie na nocnik daje efekt. Jestem po dwóch dniach walki i mam nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś