jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci?

18.07.05, 22:05
gdy sie potknie na spacerze, mnie to wkurza ze znow nie uwazal. ze patrzy
wszedzie tylko nie pod nogi. Kolana potem poobdzeirane , i wrzeszczy w
nieboglosy. Jak wy reagujecie? Moze sie czegos od Was naucze smile
    • nangaparbat3 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 18.07.05, 23:48
      Albo w ogóle nie reagowałam, albo się śmiałam i biłam brawo, albo tuliłam,
      jeśli się zraniła tak, ze płakała, co zdarzało sie bardzo rzadko. Czasem
      prosiła, zeby pocalowac zranione miejsce, czasem robilismy to z własnej
      inicjatywy - oczywiscie pocałunek taty miał wiekszą wartość.
      Myslę, ze Twój płacze nie dlatego, ze cos sie stało, tylko ze Ciebie to wkurza -
      spróbuj odpuscić, w końcu co Ci zalezy? Ja sama przez całe dzieciństwo miałam
      na kolanach dwa sznycle i nie było to zadnym problemem, jak swiat swiatem
      dzieci sie wywracały.A wymaganie, zeby patrzeć pod nogi i uważać - no daj
      spokój, swiat jest zbyt ciekawy.
      • maksimum Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 00:30
        Litosc to zbrodnia.
        • verdana Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 08:40
          Jak to Cię wkurza? Chcesz, aby Twoje dziecko chodziło ostroznie, nie rozgladało
          sie na boki, nie ogladało świata, tylko patrzyło grzecznie pod nogi? I nie
          biegało, tylko szło dostojnie jak 40-latka? No, co ty!
          Dziecko się przewraca i ma się przewracać - bo inaczej nie obejrzy sobie na
          spacerze niczego, prócz chodnika.
          I pomyśl sobie, jak Ty bys się czuła, gdybyś się przewróciła, potłukła, a Twój
          mąż zamiast współczuć objechał Cię za nieuwagę!
          • maksimum Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 06:00

            > I pomyśl sobie, jak Ty bys się czuła, gdybyś się przewróciła, potłukła, a Twój
            > mąż zamiast współczuć objechał Cię za nieuwagę!

            What a man!
    • e_r_i_n Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 08:44
      A to zalezy. Jesli nic sie powaznego nie dzieje, to odwaracam uwage, zeby nie
      plakal dla zasady. Jesli sie poobijal, to jest wieksze rozczulanie (ale bez
      przesady, zeby nie bylo placzu dla wywolania litosci).
      Zlosc to najgorsza z mozliwych reakcja...
    • pacynka27 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 09:48
      Najgorsze co możesz zrobić to zezłościć się i nakrzyczeć na synka. Pamiętam jedną sytuację z mojego dzieciństwa. Przestraszyłam się wielkiego psa, który biegł w moim kierunku i zaczęłam uciekać. Oczywiście przewróciłam się na betonie. Starte kolana, łokcie i wielki krzyk bo pies podszedł do mnie i zaczął mnie obwąchiwać (jak to pies). A mama? Nakrzyczała na mnie za ta ucieczke i te kolana. Do tej pory mam w sercu źal, a minęło już ze 20 lat. A wystarczyłoby żeby powiedziała: "takiego wielkiego psa można się rzeczywiście przestraszyć, chodź umyjemy kolanka". Na twoim miejscu powiedziałabym synkowi: "kiedy dzieci dużo biegają, to czasem sie przewracają. Ale to nic, szybko sie zagoi"
    • wana Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 10:21
      Wcale. Od początku przygody moich dzieci z chodzeniem patrzyłam tylko, czy nic
      im się nie stało, mówiłąm coś w tym stylu "opla!", "wstawaj!", "brawo!" i już.
      Moje dzieci patrzyły na mnie i jak widziały, że się nie przejmuję, one też tego
      nie robiły. A Maluszek jest bardziej zainteresowany światem, niż chodnikiem,
      taki wiek. Ula miała cały czas pozdzierane kolana, nawet zastanawiałąm się, czy
      do końca życia będzie trzeba ją trzymać za rękę, ale nie, przeszło jej, Twojemu
      tez przejdzie,
      Pozdrawiam
      wana
    • kamilkka30 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 10:29
      Mój synek ma 2 lata. Na spacerze tylko biegnie i czasami się potyka. Normalne,
      wiem. Ale jak reagujecie, gdy na ścieżce którą spacerujecie leży dużo kamyczków
      (np. żużel) do tego nie ma metra kwadratowego aby nie leżały kawałeczki
      szkła ?.
      Wczoraj szliśmy nad wodę w Poznaniu właśnie taką drogą. Mały nie chciał
      siedzieć w wózku, próba trzymania za rączkę kończyła się wściekłością.
      Czy omijacie takie tereny, czy może jednak nie kończą się takie spacery źle, a
      ja jestem przewrażliwiona (tak twierdzi mój mąż). Jak się nie przewróci to się
      nie nauczy, powtarza, ale czy koniecznie musi uczyć się w takim miejscu ?
      • nangaparbat3 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 11:01
        kamilkka30 napisała:

        > Mój synek ma 2 lata. Na spacerze tylko biegnie i czasami się potyka.
        Normalne,
        > wiem. Ale jak reagujecie, gdy na ścieżce którą spacerujecie leży dużo
        kamyczków
        >
        > (np. żużel) do tego nie ma metra kwadratowego aby nie leżały kawałeczki
        > szkła ?.
        > ja jestem przewrażliwiona (tak twierdzi mój mąż). Jak się nie przewróci to
        się
        > nie nauczy, powtarza, ale czy koniecznie musi uczyć się w takim miejscu ?
        W takim nie musi. Omijałam, albo brałam wierzgajacą pod pache i szybciutko
        spadałam z takich miejsc. Tym bardziej, ze namietnie chodziła boso (i nigdy,
        ale to nigdy nie skaleczyła się w stopę - chociaż takie wyjatkowo paskudne
        miejsca rzeczywiscie omijałyśmy).
    • an.ko1 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 19.07.05, 11:53
      jeżeli widzę że to nic poważnego ( a tak jest najczęściej) a mała wpada w
      rozpacz, zalewa sie łzam i krzyczy oj, oj wywróciłam sie , to pytam: ale
      będziesz żyć?, ona: tak mamusiu, a ja: no to najważniejsze.........
      i idziemy dalejlub wracamy do zabawy

      odpukać poażniejszych sytuacji ( po za przygryzieniem języka i zderzeniem z
      wysunięta szufladą, nie było )
    • lila1974 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 02:37
      Zalezy od upadku.
      Jesli wiem, ze nic sie nie stalo, to albo nie reaguje albo spokojnie dodaje
      otuchy. Jesli wiem, ze jest wiekszy ból, to przytulam i caluje obolale miejsce.
      Doszlo do tego, ze musze calowac równiez obce dzieci, które Koniczyna
      przyciagnie do mnie i precyzyjnie wskazuje miejsce do calowania. Uznala chyba,
      ze mój cmok to lekarstwo na cale zlo.
    • lolinka2 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 09:30
      Olewam albo obśmiewam. Z reguły rzucam pytanie kontrolne: Żyjesz?? i wystarczy.
      Zresztą młoda ma poczucie humoru i jeśli teatralnie bęcnie to sama zaczyna
      chichotać.
      a co się będę wkurzać, kiedy ma się poobijać jak nie teraz, wpieniam się na inne
      rzeczy smile)
    • roman.gawron Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 12:47
      gochamasl napisała:

      > gdy sie potknie na spacerze, mnie to wkurza ze znow nie uwazal

      Nie wyobrażam sobie wkurzać się na dziecko, gdy się przewróci.
      Wkurzać to się można, gdy dziecko _umyślnie_ zrobi coś nie tak.
    • mieszkowamama Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 14:02
      Olej, dziewczyno, toż to tylko dzieci! Przecież jest milion ciekawszych rzeczy,
      niż patrzenie pod nogi! A siniaki, skaleczenia... jest tyle środków w aptekach
      na takie sprawy... No chyba, że problem jakiś w nieprawidłowym chodzeniu, ale
      Was to chyba nie dotyczy!
      Jak najmniej upadków i słonecznych wakacji!
      • goniag33 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 20.07.05, 15:25
        Przeszlam przez to samo gdy moja starsza pociecha byla w tym wieku.Z domu
        zawsze wychodzilam z duza torba ,w ktorej byly gaziki,plastry ,woda
        utleniona,opatrunek w spray-u.Moje dziecko potrafilo przewrocic sie na
        prosciutkiej,rowniotkiej drodze i darlo sie w nieboglosy choc ranka byla
        malenka.Na szczescie wyroslo z tego i mam spokoj.
    • agnes000 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 21.07.05, 22:34
      Litosci kochane! Wywróci a nie wywruci
      • sonis Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 22.07.05, 00:13
        Mój mały ma 20 miesięcy i na spacerach nie chodzi tylko biegasmile Nigdy
        oczywiście nie patrzy pod nogi, ja robie to za niego i jak zbliża się np do
        jakiegoś stopnia to mu mówie, żeby uważał bądź spojrzał pod nogi. Kiedy się
        przewraca zazwyczaj mówi bach, wstaje, otrzepuje rączki (maniak czystych rąksmile)
        i biegnie dalej. Czasem aż ludzie na ulicy się dziwią, że nie płaczesmile
        Za to kiedy jest moja mama i młody nawet leciutko się gdzieś uderzy, ona tak
        nad nim boleje, że on zaczyna płakaćsmile
    • dziubulek111 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 22.07.05, 06:47
      To, że dziecko chodzi "nieuważnie" wynika z kilku niezależnych od niego przyczyn:
      - niedostateczna koordynacja (przecież 3,5-latek to jeszcze szkrab, wystarczy
      pomysleć, jak nieporadnie rysuje, zakłada ubranko itd.)
      - ciekawość świata (dobra rzecz, pozwala sie uczyć!)
      - brak poczucia, że zabrudzenie ubrania jest czymś złym (też bardzo dobre! nie
      krępuje eksploracji!)

      Żeby się nie denerwować:
      - zakładaj rzeczy, po których nie widać plam, łatwo je prać
      - miej przy sobie plasterek i wodę utlenioną w żelu (mają magiczne działanie smile)
      - nie pocieszaj bez potrzeby, najlepiej nie reaguj wtedy, kiedy nie płacze
      - kiedy wrzeszczy, przytul, pocałuj w stłuczone kolanko, naklej "magiczny" plasterek

      My nie przejmowaliśmy się nigdy i dotąd nie przesadzamy z pocieszaniem. Maluch
      ma prawo chcieć pocieszenia, ale nie warto "rozdmuchiwać" sprawy. Każdy miał
      kiedyś poobijane kolana.

      Myślę, że nie warto na maluszka krzyczeć, "uświadamiać" mu, że zrobił coś złego
      albo że płacz jest czymś nieodpowiednim. Ale oczywiście kiedy właśnie zabrudzi
      nowe ubranko w czasie drogi na imprezkę u cioci, to mogą puścić Ci nerwy smile nie
      miej wtedy wyrzutów sumienia, po prostu malucha przeproś, kiedy Ci minie...

      Pozdrawiam serdecznie, bo sama nie jestem ideałem i też potrafię się bez sensu
      denerwować smile

      T.
      • cynamoon6 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 22.07.05, 15:22
        Wogole mnie to nie wzrusza smile
        Pomagam otrzepac ewentualnie zabrudzone ciuchy albo przytulam i pocieszam, jak
        kolana sie pozdzieraja.
    • lena133 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 24.07.05, 17:07
      Nawet na najdrobniejszy uraz reagowałam przytuleniem, okazywałam współczucie,
      dmuchałam, całowałam itd. Dziś kiedy moja córka ma osiem lat dalej tak
      postepuję, ale i ona potrafi już zaopiekować sie nami gdy jesteśmy chorzy lub
      źle się czujemy.Myślę, że mówienie dziecku, że nic się nie stało gdy go coś
      boli nie jest dobra metodą, uczy dziecka obojętności na potrzeby innych.
      • lola211 Re: jak reagujecie gdy 3,5 latek sie wywruci? 24.07.05, 19:30
        Myślę, że mówienie dziecku, że nic się nie stało gdy go coś
        > boli nie jest dobra metodą, uczy dziecka obojętności na potrzeby innych.

        To prawda, nie ma co zaprzeczac, ze nie boli, bo przeciez boli.Z drugiej zas
        strony nie wolno tez sie nadmiernie rozczulac, bo dziecko bedzie wyło dłuzej
        niz to warte.Takie sa moje obserwacje.Przytulic, podmuchac, ale nie roztkliwiac
        sie.Nigdy tez nie wyjezdzam z tekstami "a nie mowilam", nie kieruje do dziecka
        pretensji, ze nie uwazalo, ze nie patrzylo jak idzie, itd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja