sonis
26.07.05, 23:15
Witajcie.
Byłam dziś na spacerze ze swoim 20 miesięcznym synkiem. Na placu zabaw oprocz
nas była też mama (na oko dobrze po 30) z synkiem ok 1,5 roczku. Widze ją na
tym placu już drugi raz i drugi raz ciągle podtyka coś dziecku do jedzenia.
Poprzednim razem były to chrupki, teraz czereśnie. Chłopczyk jest napawde
dosyć pulchny a mama ciągle podtykała mu jedzienie. Na koniec spaceru, gdy
włożyła go już do wózka, dała mu do picia mleko z butelki.
I tak się zastanawiam, czy to bezmyślność matki, czy może dziecko jest na coś
chore i musi ciągle coś jeść? Pierwszy raz spotkałam się z takim ciągłym
wmuszaniem jedzienia na spacerze stąd moje pytanie.
Pozdrawiam