ewusia20
26.07.05, 23:16
Mam drogie mamy pytanko, czy ktoś porównywał rozwój waszego dziecka z innym?
Kilka domów od nas mieszka rodzina męża z chłopcem w wieku naszej pociechy,
chłopcy spędzają czas na wspólnych zabawach, trochę się kłócą , ale nie mogą
bez siebie żyć. Mój Kuba jest dzieckiem jak najbardziej (wg mnie oczywiście)
rozwinietym, poza tym że jest trochę nieśmiały wobec obcych osób to żywe
srebro.Potrafi liczyć, zna wszystkie kolory poprostu umysł ścisły.
Koszmar zaczyna się na wspólnych imprezach rodzinnych,same krytyczne słowa
wobec Kubusia; bo moje dziecko samo nie jada tylko trzeba mu wtykać każdą
porcję jedzenia (jest niejadkiem), że nie jest taki zabawny jak syn od kuzyna,
że jest wstydliwy , że potrzeby fizjologiczne zgłasza rodzicom, a nie idzie
sam tego zrobić... mozna by pisać i pisać. A mnie jest przykro sluchac.