olahabe
02.08.05, 09:27
W pokoju mojego synka piętrzy się koszmarny bałagan i chaos. Ilość zabawek- a
jak pewnie wiecie, dzieci mają ich teraz wielkie ilości- nie pozwala na
zaprowadzenie tam porządku, bo pokoik jest po prostu strasznie zagracony.
Główną przyczyną jest ostatnia pasja mojego synka: tory i garaże do
samochodzików, które po rozłożeniu zajmują całą podłogę, a po złożeniu leżą w
ogromnych pudłach. Do tego dochodzi problem z nakłonieniem syna do
minimalnego chociaż dbania o porządek. Zawsze odmawia sprzątania. Proponuję,
byśmy robili to razem- po chwili mały zostawia mnie samą "to ty mamusiu sobie
posprzątaj". Bałagan mu nie przeszkadza. Moje pytania do Was w związku z tą
sytuacją:
- jakie macie patenty na przechowywanie i chowanie dziecięcych zabawek
- jak nauczyłyście swoje dzieci zamiłowania do porządku
- co robicie ze starymi, niepotrzebnymi rzeczami- rozkompletowanymi klockami,
zepsutymi lalkami, samochodami itp., kiedy dziecko się już nimi nie bawi,
lecz kategorycznie odmawia wyrzucenia ich?
Będę wdzięczna za rady. Zwłaszcza za podpowiedź, jak to wszystko trzymacie w
pokojach, bo przymierzam się do małego remontu.