Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizować?

02.08.05, 09:27
W pokoju mojego synka piętrzy się koszmarny bałagan i chaos. Ilość zabawek- a
jak pewnie wiecie, dzieci mają ich teraz wielkie ilości- nie pozwala na
zaprowadzenie tam porządku, bo pokoik jest po prostu strasznie zagracony.
Główną przyczyną jest ostatnia pasja mojego synka: tory i garaże do
samochodzików, które po rozłożeniu zajmują całą podłogę, a po złożeniu leżą w
ogromnych pudłach. Do tego dochodzi problem z nakłonieniem syna do
minimalnego chociaż dbania o porządek. Zawsze odmawia sprzątania. Proponuję,
byśmy robili to razem- po chwili mały zostawia mnie samą "to ty mamusiu sobie
posprzątaj". Bałagan mu nie przeszkadza. Moje pytania do Was w związku z tą
sytuacją:
- jakie macie patenty na przechowywanie i chowanie dziecięcych zabawek
- jak nauczyłyście swoje dzieci zamiłowania do porządku
- co robicie ze starymi, niepotrzebnymi rzeczami- rozkompletowanymi klockami,
zepsutymi lalkami, samochodami itp., kiedy dziecko się już nimi nie bawi,
lecz kategorycznie odmawia wyrzucenia ich?
Będę wdzięczna za rady. Zwłaszcza za podpowiedź, jak to wszystko trzymacie w
pokojach, bo przymierzam się do małego remontu.
    • atta Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 11:29
      Ja mam trzy dziewczyny, a jeden pokój dziecinny - bardzo dobrze znam ten ból smile
      My posiłkujemy się pomysłami IKEA:
      - proste drewniane regały (łatwe do odkurzania) - książeczki, gry, układanki,
      przybory do rysowania oraz większe "stabilne" zabawki,
      - plastikowy pojemnik ("wiaderko" z przykrywką) - pluszaki, a sam pojemnik
      służy też do zabawy
      - wiszące kolorowe siatkowe rury-regały, w każdej jest 6 półeczek - na drobne
      zabawki - klocki, samochody, małe lalki, foremki i całą masę innego badziewia;
      plusem półeczek jest to, że zabawki z nich nie wypadają i można z grubsza
      podzielić je "tematycznie"- w tej klocki, w tej samochodziki itp., co ułatwia
      sprzątanie.
      Co do samego sprzątania - ...makabra wink Ja zarządzam generalne sprzątanie w
      sobotę i wtedy każda dziewczynka ma określoną partię do sprzątnięcia, albo
      część pokoju, albo jedno "zagadnienie", np. pluszaki... Na codzień upycham ten
      bałagan podczas ich nieobecności, albo próbuję (!) dopilnować, żeby posprzątały
      po zabawie. Zwykle pół godziny przed bajką ogłaszam, że nie ma porządku - nie
      ma bajki, ale działa to tak-sobie smile
      Co do kilogramów popsutych zabawek, kubeczków i innych śmieci - wyrzucam pod
      nieobecność dzieci. No, chyba, że wiem, że coś jest szczególnym skarbem, wtedy
      mam litość wink, ale generalnie one i tak nie pamiętają o
      wszystkich "jednodniowych skarbach".
      Pozdrawiam smile
    • kasiar74 Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 11:52
      hehe, ja mam 2 siatkowe pudła i jedno plastikowe na zabawki wieksze i malego
      kurczaka na tzw drobiazgiwink) Generalnie staram sie cierpliwei wymnagac , choc
      nie raz potrafie tez krzykna ale to najgorsza z metod. Gadam gadam ale skutkuje
    • rysa9 Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 13:30
      Myślałam, że tylko u nas w mieszkaniu jest sklep z zabawkami. Co za ulga... smile
      Ja też stosuję pudła tematyczne (które oklejam kolorowym papierem
      samoprzylepnym i naklejam napis o zawartości - celem nauki czytania wink.
      Co jakiś czas za zgodą dziecka usuwamy zepsute zabawki (dziecko po odpowiedniej
      argumentacji zgadza się). Od czasu do czasu dajemy część zabawek młodszym
      dzieciom znajomych (też po odpowiedniej argumentacji).
      A argumentacja jest na przykład taka: niedługo przyjdzie Mikołaj i jak zobaczy,
      że nie ma miejsca na nowe zabawki, to może nie zechce przynieść prezentów wink
    • allija Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 13:54
      Powiem tak, trzeba sie pogodzic z faktami. Co jakis czas np. raz w roku robic
      przegląd zabawek i te niepotrzebne /zepsute lub ktorymi sie nie bawi/ zapakowac
      w pudło i odnieść do piwnicy, najlepiej wspólnie z dzieckiem. Argument jest
      taki, ze zabawek sie przeciez nie wyrzuca tylko na jakis czas odkłada do
      piwnicy a jak tylko bedzie chciał to sie je przyniesie. Oczywiście z reguly
      nigdy nie trafiały z powrotem do mieszkania.
      U mnie dzieci miały chomiki czyli takie duże skrzynki plastikowe na kółkach,
      mozna je było stawiać jeden na drugim. Kolejki i różne tory leżały, złożone lub
      rozłożone, na szafie ale i tak tego bałaganu nie dało sie ogarnąć. Obliczyłam,
      że przy dwójce dzieci co roku miałam co najmniej 40 nowych zabawek. Z czasem na
      szczęście prezenty-zabawki były zastępowane np. sprzetem sportowym.
      Jednak przychodzi taki błogi moment, ze dzieciaki robią porządek z zabawkami,
      definitywny bo po prostu mówia, że są im juz niepotrzebne. Tak gdzieś w wieku
      11-13 lat.
      • ptakolub Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 16:05
        Kiedy syn miał 3 lata, też nie zbierał zabawek, zwłaszcza na noc.
        Za radą pani pediatry powiedziałam mu: zabawki nie poskładane idą na spacer. Bo nie lubią leżeć w bałaganie.
        I rzeczywiście rano- zniknęły! Było trochę smuteczku, ale zapewniłam małego, że jak będzie w pokoju porządek, to wrócą. I wracały po jakimś czasie smileA do składania bałaganu przed snem nie musiałam szczególnie syna namawiaćsmile
        Teraz bałagan za dnia robi się błyskawicznie, i to jaki, bo we dwójkę! Wtedy wkraczam i mówię: jak chcecie deser- to w czystym pokoju. Dobranocka: tylko w czystym pokoju. Czytanie bajek: itd. Też działasmile
    • ibulka Re: Chaos w dziecinnym pokoju- jak się zorganizow 02.08.05, 17:07
      Jeszcze na szczęście nie mam takich doświadczeń, ale moja koleżanka ma 7-letnią
      córkę Gosię i wiem, co to znaczy bałagan smile) Koleżanka (Ada) też chciała
      powyrzucać Gośce zepsute lalki, klocki itd, ale Gosia stanowczo zaprotestowała,
      wpadła w dziki ryk itd. Ada zastosowała więc inną metodę - zepsute zabawki
      pochowała to kartonów i zniosła do piwnicy. Kiedy Gosia się zorientowała, Ada
      pokazała jej, że lalki są, tylko w piwnicy. Po jakimś czasie Gosia dotosła do
      wyrzucenia lalek i klocków.
      A jeśli chodzi o przechowywanie takich zabawek. Jeśli nie można kupić jakiejś
      komody z szafką, można zainwestować w plastikowe pojemniki (Ikea) albo w
      wiklinowe kosze różnej wielkości. Ustawione jeden na drugim wyglądają
      fantastycznie. (mam takie w sypialni) Można też pooklejać stare, duże kartony
      kolorowym papierem, zdjęciami gwiazd itd, i do tych kartonów pochować zabawki.
      A jeśli pod łóżkiem jest wolna przestrzeń, tam wsunąć kartony smile)
Pełna wersja