problem z pieluchą

02.08.05, 19:08
4,5 letni syn mojej przyjaciółki sypia w pampersie. Zupełnie nie panuje nad
oddawaniem moczu a co gorsza domownicy nie widzą w tym nic dziwnego. Nawet
nie próbują go odzwyczajać. Przyjaciółka twierdzi, że sam się nie obudzi gdy
zachce się mu siusiu. A oni nie zamierzają go budzić by poszedł do ubikacji.
Dziecko od września ma iść do przedszkola. Nie wyobrażam sobie sytuacji by do
codziennej przedszkolnej drzemki panie przedszkolanki zakładały mu pampersa.
Nie chcę się wtrącać w sprawy przyjaciółki i jej rodziny, ale żal mi dziecka.
To przecież duży chłopak.
    • dorotakatarzyna Re: problem z pieluchą 02.08.05, 22:45
      Jeśli ma 4,5 roku, to prawdopodobnie idzie do pięciolatków, a one już nie śpią w
      przedszkolu.
      Nie wiesz, co myśli twoja znajoma, może nie ma ochoty ci się tłumaczyć. A ja ją
      rozumiem. Mój syn także musiał spać w pieluchach, aż do piątych urodzin.
      Wystarczylo, że zasnął na chwilę, i już był mokry. W nocy siusiał kilka razy, i
      sam się nie budził. Lekarze twierdzili, że do 5 lat ma prawo sikać, i nie
      chcieli robić żadnych badań. Kiedy skończył 5 lat wzięliśmy się za niego,
      budziliśmy w nocy co godzinę i prowadziliśmy do łazienki. Potem wystarczyło dwa
      razy w nocy, potem raz. Po pół roku takiej walki i mojego niewyspania zaczął się
      budzić sam, ale dopiero jak miał 6 lat nie musiał w nocy siusiać, tak jakby
      dopiero dojrzał. Syn jest dzieckiem alergicznym, do tego nadpobudliwym. To mogą
      być przyczyny moczenia nocnego. Noszenie pampersów nie ma na to wpływu, moje
      obie córki w wieku dwóch lat same zaczęły wołać i nie moczyć pieluch.
      Dlatego nie żałuj dziecka, rodzice go nie krzywdzą. Żałuj lepiej rodziców, bo to
      i kosztuje, i dużo pracy przed nimi.
      • ludwiczka1 Re: problem z pieluchą 03.08.05, 10:08
        Wcale nie chodzi o to by mi się tłumaczyła. Znamy się od wczesnego dzieciństwa,
        jest dla mnie jak siostra, więc zależy mi na tym by wszystko układało się jej
        jej najlepiej. A widzę, że taka sytuacja ją bardzo męczy. Jest niewyspana,
        zmęczona fizycznie i psychicznie. Dodam, że sama wychowuje dziecko, więc nie
        może za bardzo liczyć na pomoc i zaangażowanie drugiej połowy. A dziecko
        rzeczywiście jest bardzo nerwowe. Problemy z pieluchą to niestety nie jedyne
        problemy. Dziecko nie chce samo jeść. Nawet nie weźmie kanapki do ręki. Każdy
        kęs musi mu podawac bezpośrednio do buzi. W przeciwnym razie nic by nie zjadł.
        Na podanie mu śniadania schodzi jej ok. półtorej godziny (podobnie jest z
        obiadem, kolacją). Ostatnio trwa to jeszcze dłużej, gdyż wymyślił sobie, iż nie
        będzie wcale jeść. Ten protest trwa już od trzech tygodni. Na widok jedzenia
        kładzie się na łóżku i udaje, że się źle czuje. Badania nic nie wykazały a
        lekarz kazał go przegłodzić. Niestety to nie pomaga. Chłopiec sam nie jest w
        stanie nic zrobić.Nie założy sobie nawet koszulki czy majteczek. Mama
        codziennie wieczorem spędza ok. 2 godziny na usypianiu go. W ciągu dnia
        dziecko samo nie pójdzie do toalety. Mama musi mu towarzyszyć przy każdej
        wizycie, gdyż sam nie jest w stanie nawet się wysiusiać. Z dziećmi nie potrafi
        nawiązać żadnego kontaktu. Na widok zbliżających się rówieśników ucieka. Nie
        potrafi nawet na chwilkę zająć się sam sobą. W domu cały czas chodzi za mamą,
        tak, że trudno jej cokolwiek zrobić. Przyjaciółka jest bardzo zmęczona, nie ma
        odrobiny czasu dla siebie. Widzę, że jest coraz gorzej a nie wiem jak jej pomóc.
        • edytek1 Re: problem z pieluchą 03.08.05, 11:38
          Moze dziecko ma problemy psychiczne i dlatego sie moczy. W dzień wcale sikać
          nie musi a moze bedzie w grupie gdzie dzieci już nie śpia.
          • besia9999 Re: problem z pieluchą 04.08.05, 22:03
            Mój syn moczył się do 12 roku życia. Czasami tak bywa. Nie było to kwestią
            uczenia czy też nie.
            • mahuko Re: problem z pieluchą 04.08.05, 22:40
              A mój najstarszy syn ma prawie 14 lat i jeszcze zdarza mu się zmoczyć w nocy ...
    • mietka74 Re: problem z pieluchą 05.08.05, 10:26
      Mysle ze to jest problem natury psychologicznej. Piszesz ze kolezanka sama
      wychowuje dziecko. Moze jego zachowanie jest spowodowane wlasnie brakiem ojca.
      Poszukajcie dobrego psychologa dzieciecego i powodzenia.
Pełna wersja