suzimuzi
06.08.05, 20:39
Hej Wam!
Moja prawie 4 letnia Izunia, nie moze juz doczekac sie siostrzyczki. Sama
przygotowuje swoje zabawki z czasow gdy byla mlodsza (mimo ze ja nigdy jej o
to nie prosilam)... sama powiedziala ze jej stare lozeczko mozemy wstawic do
naszej sypialni (zreszta ona zwykle spi z nami)... ciagle pyta kiedy Ula sie
urodzi i mowi ze ja chce cala wycalowac... Myslalam ze beda minimalne klopoty
gdy Ula sie juz urodzi...
Pare dni temu przyszla do nas znajoma z niemowlakiem i nakarmila niemowle z
piersi. Tego samego dnia wieczorem Izunia spytala mnie czy Ula tez bedzie
jadla z piersi. Powiedzialam ze wszystkie male dzieci jedza z piersi i ze ona
tez tak jadla... na to Iza wpadla w histerie (prawdziwa) ze ona sie nie
zgadza. Od tej pory co wieczor pyta mnie czy Ula bedzie jadla z piersi i nie
czekajac na odpowiedz mowi ze jesli tak to ona bedzie bardzo plakac.
Nigdy jej nie oszukuje ze nie bedzie... bo nie wierze w oszukiwanie dziecka
by odwlec problem... natomiast staram sie tlumaczyc, ze przeciez piers,
butelka czy talerzyk - co to za roznica... a jednak jest...
Dodam ze Ize karmilam do drugiego roku zycia. Poswiecam jej duzo czasu i
mysle ze nie brakuje jej milosci rodzicow... a jednak ciagle podkresla ze
cycy sa jej...
Jesli ktoras z Was miala taki problem to prosze poradzcie co robic, na
przygotowanie Izuni zostalo mi juz tylko pare dni.
Z gory dziekuje
Suzann mama Izuni i Uli