łakomstwo? - jak reagować

08.08.05, 10:36
Witajcie
Jak reagować na łakomstwo dwulatka?
Odkąd sam zaczął sięgać po jedzenie (czyli jeszcze jako niemowlę) Zawsze
ładował do buzi chrupki i nne jedzenie całymi garściami, aż do wypełnienia
buzi co często się kończyło wypluciem, całej papki, lub nawet odruchem
wymiotnym. Tak jest do dzisiaj. Wszystkie słodycze (żelki, chrupki, rodzynki
i inne) ładuje do buzi do oporu. Ani brak reakcji - "nauczy się, że jak tak
robi to ma odruch wymiotny" - ani reakcje w stylu "tak jest
niegrzecznie" "kochanie najpiewrw jedna, potem druga" nie dają spodziewanych
efektów.

Samo mu przejdzie, czy też jakoś go wychowywać. Jakie są wasze opinie?
doświadczenia?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
    • lola211 Re: łakomstwo? - jak reagować 08.08.05, 10:53
      Nie dawalabym takich przekasek albo bym wydzielala po prostu w malych ilosciach.
    • izunia6 Re: łakomstwo? - jak reagować 08.08.05, 12:13
      Usuwać jedzenie z pola widzenia. Poza posiłkami nie powinno byc jedzenia na
      widoku wogóle. Ja zresztą jestem przeciwniczką wystawiania jedzenia zawsze na
      wierzchu. Jakiś talerz z ciasteczkami, misa z cukierkami, po co to ma kusić
      wzrok. No ewentualnie z owocami.
    • lolinka2 Re: łakomstwo? - jak reagować 08.08.05, 14:06
      Podawaj do rączki po jednym.
      • oleniek Re: łakomstwo? - jak reagować 08.08.05, 19:15
        No więc u nas nie jest tak, że na wierzchu stoją i kuszą słodycze! Tylko jak
        dostanie od kogoś paczuszkę ,to zazwyczaj ten ktoś mu ją otwiera, a wtedy na
        oczach wszystkich odbywa się "pożeranie"
        Po drugie: łakomstwo nie dotyczy tylko słodyczy (może powinnam to nazwać
        (nieopanowaniem w jedzeniu") obiadu mu przecież nie będę wydzielać po łyżeczce,
        a on, jak mu smakuje to wpycha łyżkę za łyżką, aż do odruchu wymiotnego sad((

        No musze dodać, że za to owoce je "kulturalnie" smile Mało, powolutku i najlepiej
        widelcem smile)))
        • kasik459 Re: łakomstwo? - jak reagować 23.09.05, 20:03
          siemanko.
          moje dzieciątko dużo je i na brak apetytu nie narzeka.
          był moment że wydzielałam mu słodycze i tego typu przekąski aż doszło do tego że na placu zabaw prosił sie ludzi o ciastko,paluszki i ogólnie slodycze.
          dodam tylko że ma obecnie 5lat i siostrzyczke 5mies.zauważyłam to jak Malutka miała juz jakiś 2mies.i doszłam do wniosku że On tak naprawde to nie chce tych słodkości tylko to jest próba zwrócenia na siebie uwagi.
          i w związku z tym u nas smakołyki zawsze sa na wierzchu a i łakomstwo zniknęło.
          pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja