pati.ps
12.08.05, 15:08
Wychowuję sama 5-letniego syna. Jesteśmy bardzo związani ze sobą
emocjonalnie. Syn bardzo mnie kocha i teskni gdy idę do pracy, fryzjera,
sporadycznie "na randkę", itp. Gdy idę do łazienki to stoi pod drzwiami i
prosi żebym już wyszła. Od roku chodzi do przedszkola i codziennie płacze
przy rozstaniu. Nie wiem jak i w ogóle czy powinnam rozluźnić więź, jak jest
między nami. Jest to dla mnie niezwykle ważne, gdyż mój syn nie ma żadnego
rywala w postaci własnego ojca (jak to jest w "normalnej rodzinie"), ani w
postaci mojego partnera (do tej pory nie związałam się z nikim na stałe). Co
z kompleksem Edypa w takiej sytuacji?