Być żoną taty...

12.08.05, 15:08
Wychowuję sama 5-letniego syna. Jesteśmy bardzo związani ze sobą
emocjonalnie. Syn bardzo mnie kocha i teskni gdy idę do pracy, fryzjera,
sporadycznie "na randkę", itp. Gdy idę do łazienki to stoi pod drzwiami i
prosi żebym już wyszła. Od roku chodzi do przedszkola i codziennie płacze
przy rozstaniu. Nie wiem jak i w ogóle czy powinnam rozluźnić więź, jak jest
między nami. Jest to dla mnie niezwykle ważne, gdyż mój syn nie ma żadnego
rywala w postaci własnego ojca (jak to jest w "normalnej rodzinie"), ani w
postaci mojego partnera (do tej pory nie związałam się z nikim na stałe). Co
z kompleksem Edypa w takiej sytuacji?
    • gotlama do autorki artykułu : mitologia 14.08.05, 15:37
      "Elektra, córka Agamemnona i Klitajmestry, wrogo nastawiona wobec matki, razem
      z kochankiem zabija ojca, a potem bierze udział w zabójstwie matki i nękana
      wyrzutami sumienia popada w obłęd."
      Gratuluję - tej wersji nie znałam wink
      Proszę o wskazanie źródła wg. którego to Elektra zabiła Menelaosa.

      Pozostaje mieć nadzieję, że pani dokładność przy kompilacji prac z zakresu
      psychologii jest lepsza niż przy streszczaniu mitów.
      • gotlama Re: do autorki artykułu : mitologia 14.08.05, 18:01
        Oczywiście Agamemnona, do biednego rogacza Menelaosa nic nie mam ,ale ta ale
        tak mnie ta informacja o współudziale Elektry wzburzyła, że sama palnęłam....
        głupotę.
        • bea-chiara Re: do autorki artykułu : mitologia 15.08.05, 06:54
          Legenda w skrocie,dla przypomnienia...
          Podczas dlugiej nieobecnosci Agamemnona,wodza armii greckiej,Ajgistos uwodzi
          jego zone Klitemnestre.Po powrocie Agamemnon zostaje zamordowany przez zone i
          jej kochanka.Elektra,corka Agamemnona,naklania Orestesa,swojego brata,do
          zabicia Klitemnestry-czyli matki i Ajgistosa.W ten sposob zostaje pomszczona
          smierc ich ojca,Agamemnona.
          Pozdrawiam,
          Bea.
          • gotlama Re: do autorki artykułu : mitologia 15.08.05, 12:02
            No cóż - może jeszcze warto odświeżyć w jakich okolicznościach doszło do ślubu
            Agamemnona z Klitajmnestrą i poczęcia Elektry.
            Jak bawić się w mitologiczne odniesienia do psychologii - to na całego.
            Może ukujemy nowe pojęcie - kompleks Klitajmnestry.....wink
            • bea-chiara Re: do autorki artykułu : mitologia 17.08.05, 06:17
              Dlaczego niesmile)Powiazania mitologiczne sa pasjonujace.Chociaz w psychologii
              odnosi sie do mitu Elektry w wieeelkim skrocie:dla pomszczenia smierci ojca
              zabija wlasna matke.Kompleks Elektry.Dla mnie jednak pozostaje
              zagadka,co "natchnelo" autorke artykulu.Zeby zamordowana matke zastapic ojcem,a
              brata-kochankiem...Hmmm...


            • nangaparbat3 Re: do autorki artykułu : mitologia 31.08.05, 16:54
              To bym jeszcze dodala historie o tym, co zrobiił Agamemnon z córką swoją i
              Klitajmnestry, a siostrą Elektry - Ifigenią.
      • dargoma Re: do autorki artykułu : mitologia 31.08.05, 12:09
        Ojej!Wiecie co?Skoro autorka artykułu popełnia TAKIE błędy,to rzeczywiście
        zaczynam wątpić i w inne podane przez nią "prawdy".Wiem,że dziennikarze bardzo
        często naginają rzeczywistość,ale do tej pory ufałam w rzetelność "Dziecka"...
        • ipi9 Re: do autorki artykułu : mitologia 07.05.06, 21:48
          Może i autorka pomyliła się w opisie mitu, natomiast w psychoanalizie istnieje
          taki termin jak kompleks Elektry. Osobną kwestią pozostaje, czy uznać takie
          wyjaśnienie, czy też nie. W każdym razie podobno w większośi przypadków
          psychoanaliza końy się diagnozą:nierozwiązany kompleks Edypa.
          Wracając do omyłki autorki artykułu-nie trzeba zaraz z kogoś drwić. Dlaczego na
          wszystkich forach tyle wrogości-wszyscy wytykają sobie najmniejsze potknięcia.
          Ale to do pierwszego komentatora/-ki.
          • maksimum Jak to patologia nurtem zycia sie staje. 08.05.06, 15:58
            ipi9 napisała:

            > Może i autorka pomyliła się w opisie mitu, natomiast w psychoanalizie
            istnieje
            > taki termin jak kompleks Elektry. Osobną kwestią pozostaje, czy uznać takie
            > wyjaśnienie, czy też nie. W każdym razie podobno w większośi przypadków
            > psychoanaliza końy się diagnozą:nierozwiązany kompleks Edypa.
            > Wracając do omyłki autorki artykułu-nie trzeba zaraz z kogoś drwić. Dlaczego
            na
            > wszystkich forach tyle wrogości-wszyscy wytykają sobie najmniejsze potknięcia.
            > Ale to do pierwszego komentatora/-ki.

            Elektra i Edyp to sa przypadki patologiczne i nie maja NIC wspolnego z
            normalnym zyciem czy wychowaniem dzieci.
            • maksimum "Kocham Cie,kochanie moje",a mnie az milo jest pat 08.05.06, 16:03
              .. Carmen często szepcze tatusiowi na ucho: "Kocham Cię, kochanie moje", a mnie
              miło jest patrzeć na takie sceny.

              miriam12

              To jest wlasnie patologia wpajana dzieciom,ktore jeszcze nie odrozniaja dobrego
              od zlego.
              Dzieciak by tak sam nie powiedzial,gdyby nie zostal tego nauczony przez
              rodzicow.
              W rodzinach patologicznych zamiast wychowywania dzieci,uczy sie je jak sie
              kochac,no i wyrastaja zazdrosnicy i zabojcy.
    • maksimum Re: Być żoną taty... 08.05.06, 17:36
      pati.ps napisała:

      > Co z kompleksem Edypa w takiej sytuacji?

      Musisz go sama stworzyc,bo on nie istnieje.
    • filipinka25 Re: Być żoną taty... 25.05.06, 14:31
      Bsolutnie Cię nie potępiam, ale ja zamiast na "sporadyczne randki" wolałabym
      więcej czasu spędzać z synem, skoro on potrzebuje Cię tak bardzo, że stoi pod
      łazienką...
      • konkubinka Re: Być żoną taty... 25.05.06, 15:11
        a nie uwazasz , ze kobiecie -matce tez sie cos od zycia nalezy?
        Co jak syn zacznie udawac sie na randki i matka bedzie tesknic?
        no ale faktycznie dla wiekszosci z ogółu kobieta po rozstaniu z mezczyzna MUSI
        sie poswiecic dzieciom bez reszty i jeszcze zarabiac pieniadze ,znalezc
        mieszkanie ,odrabiac lekcje i miec czas na przyjemnosci dziecka , ze nie wspomne
        o pieniadzach.Nawet gdy ojciec ma problemy ze zdobyciem paru stowek na alimenty
        ona MUSI dac sobie rade.
        A sporadyczne randki-sa tylko dla mezczyznsmile
Pełna wersja