olla26
14.08.05, 23:06
Obecnie przebywam w Angli, gdzie zajmóję się 4,5 letnia dziewczynką, która
została dwa lata temu adoptowana z Ameryki Południowej. Przez ten czas
mialatylko jedna nianke, która sie stale nia zajmowała. Rodzice bardzo zajęci
i często wyjeżdżają. Dziewczynka spędza większość dnia w szkole. Natomiast po
powrocie, aż do wieczora zajmuję sie nią ja. W wolne dni jest pod moją
opieką. Jeśli chodzi o język to mówi po angielsku, choć dosyć niewyraźnie i
nie zawsze mogę ja zrozmieć, choć myslę, że ona rozumie mnie. Proble polega
na tym , że minęły juz dwa tygodnie, a ona całkowicie mnie nieakceptuje.Nie
chce mnie słuchać, wpada w histerię, kiedy coś jej się niepodoba, bije mnie,
kopie.Staram się być bardzo dla niej łagodna, ale żadne tłumaczenia, ani
prośby nic niepomaga. Jak próbuję się z nia bawić, to krzyczy żebym
niedotykała jej zabawek, że mnie nie chce, nienawidzi, itd. Jeśli jest z
rodzicami, to zachowuję się lepiej ale ja nie mogę nawet się do niej
usmiechnąć, ani się na nia popatrzyć. Rodzice patrzą na mnie z dużą
podejrzliwoscią i boje się że moge stracić pracę. Proszę poradźcie mi coś...