moja 4 i pol latka nie chce uczyc sie polskiego !

21.08.05, 01:01
Mieszkamy w RPA.Maz jest tutejszy,ja od 23 lat.Starsza corka (4 i pol) walczy
ze mna gdy zaczynam mowic do niej po polsku .Rozumie sporo (Mama i siostra
tez tu mieszkaja) ,w tym roku pojechala z nami do Polski po raz pierwszy i
podobalo sie.Jak przelamac te opory,czy w ogole da sie ja przekonac ze polski
to fajny choc trudny jezyk ? (Moja tesciowa,a jej angielska babcia uwaza ze
polski to po prostu "jazgot" (gibberish) !!!!!)
    • judytak Re: moja 4 i pol latka nie chce uczyc sie polskie 21.08.05, 09:03
      opowiadaj jej o tym, jak sama byłaś małą dziewczynką, i zawsze zaznacz, że
      mówiłaś wtedy zawsze po polsku (opowiadaj, z kim)
      pokazuj jej bajki (czytaj z książek, puszczaj na wideo) po polsku z
      komentarzem, że to twoje ulubione z dzieciństwa
      i pomagaj jej w rozumieniu, wyjasniaj akcję, jak nie rozumie, ale na prośbę,
      żebyś opowiadała to samo po angielsku, odpowiadaj, że znasz te bajki tylko po
      polsku (dla małego dziecka wcale nie jest oczywiste, że wszystko można
      przetłumaczyć!)

      mów jej o tym, że bardzo lubis ten język, i jest ci miło, kiedy możesz do kogoś
      po polsku mówić, a przecież "tatuś nic a nic z tego nie rozumie"
      no i wytłumacz angielską babcię: "mówi tak tylko dlatego, że nie rozumie"
      (swoją drogą, za mądra, to ona nie jest...)

      możecie używać polski, jako "tajny szyfr, którego nikt tu nie rozumie", chociaż
      tę cechę języka chyba dziecko zacznie cenić dopiero za kilka lat

      nie ucz dziecka polskiego, tylko po prostu używaj polski, śpiewaj piosenki, mów
      wierszyki, wyliczanki, puszczaj muzykę, piosenki po polsku, i wytłumacz
      dziecku, że wcale nie wymagasz od niej, żeby ci odpowiadała po polsku (może się
      tego boi, bo jest z tych perfekcjonistów...)

      w żadnym wypadku nie mów dziecku, że polski jest trudnym językiem, język jak
      każdy, polskie trzylatki mówią płynnie po polsku, więc z tą trudnością to
      bajka ;o)

      oczywiście najwięcej by dało towarzystwo jakichś innych dzieci, mówiących po
      polsku, żeby córka zrozumiała, że nie jest to czymś "dziwnym", że inne dzieci
      też tak mają... no i wyjazdy dają bardzo dużo, nawet jeśli tego od razu nie
      widać

      życzę powodzenia
      pozdrawiam
      Judyta
      (mama trójki dwujęzycznych polsko-węgierskich dzieci)
      • carlafehr Re: moja 4 i pol latka nie chce uczyc sie polskie 21.08.05, 12:16
        Cześć,

        wiesz najlepszym rozwiązaniem jest po prostu mówić do dziecka po polsku. Z
        tego, co piszesz wynika, że nie mówisz na codzień do córki po polsku? szkoda,
        bo to najbardziej bezbolesny sposób nauczenia dziecka nawet kilku języków. W
        rodzinach mieszanych często jeden z rodziców od urodzenia mówi do dziecka w
        swoim języku, drugi w swoim i dziecko rozumie a potem mówi w obu. Często jets
        też tak, że rodzice rozmawiają ze sobą w jeszcze innym języku, albo mieszkają w
        kraju, w którym obowiązuje inny od ich ojczystych język im wtedy dziecko od
        dzieci, tubylców i z telewizji uczy się trzeciego języka. Jeśli córka Cię
        rozumie, to Ty mów do niej tylko po polsku.
        Mam koleżankę, która ma bliźniaczki. Ojcem ich jest Anglik, dzieci maja
        podwójne obywatelstwo, ale koleżanka wychowuje je samotnie w Polsce. Ponieważ
        jednak nie chciała odciąć dzieci od ich korzeni i chciała, żeby znały j.
        angielski więc sama od ich urodzenia mówiła do nich wyłącznie po angielsku.
        Reszta rodziny po polsku. Dziewczynki są dwujęzyczne, między sobą wolą nawet
        rozmawiać po angielsku.
    • monika_dbn Re: moja 4 i pol latka nie chce uczyc sie polskie 21.08.05, 21:54
      dziekuje serdecznie za wasze odpowiedzi.Jest naprawde fantastycznie poczuc ze
      ktos gdzies cie uslyszal ! M.
    • lollypop Re: moja 4 i pol latka nie chce uczyc sie polskie 24.08.05, 04:44
      My mieszkamy w Australii i mamy synka w tym samym wieku co Twoja corka (mlodszy
      ma 15 miesiecy). Mimo ze ja przed poznaniem meza (tez Polak, tutaj od 10-ciu
      lat, ja od 23) sama zdecydowanie wolalam mowic po angielsku, synom nie daje
      wyboru. W domu mowimy do nich tylko po polsku i nie reagujemy na angielski
      (no, czasami mi sie cos wymsknie). Zdecydowanie pomogly wakacje w Polsce gdy
      Max mial 2 latka i zaczynal mowic. Przez pewien czas zalegal z angielskim ale
      chodzi do przedszkola 2 x w tygodniu i ma kolegow autralijczykow wiec obecnie
      mowi juz dobrze i w jednym i w drugim. Czasami probuje stosowac w domu
      angielski ale nie poddajemy sie poniewaz widzimy w tym same korzysci. Mamy
      znajomych ktorzy poddaja sie mowiac 'a bo on/a nie chce mowic po polsku,
      odpowiada nam po angielsku' i te dzieci w wieku 6, 7 lat mowia po polsku tak
      zle ze wstydza sie i kolo sie zamyka. Dziecko nie bedzie odpowiadac po
      angielsku jesli nie da to rezultatu. Np. gdy Max mowi 'mum, I need a drink' a
      ja nie reaguje to on wie ze nie dostanie pic jesli nie poprosi po polsku.

      Dodam ze czesto wspominam mu jak to fajnie umiec mowic w dwu jezykach bo nie
      wszystkie dzieci to potrafia, tylko te madre, i on jest z tego dumny. Za
      poltora roku idzie do szkoly w ktorej jest obowiazkowy japonski, a myslimy tez
      o dodatkowym niemieckim.

      A 'tamtejsza' babcia Twojej coreczki jest chyba pochodzenia brytyjskiego? To
      niestety nagminne u brytyjczykow, amerykanow i australijczykow tez ze uwazaja
      angielski za jedyny potrzebny jezyk na swiecie, - tak uwaza np. narzeczona
      mojego brata i jego dzieci chyba beda znaly tyle polskiego co je nauczy nasza
      mama.

Pełna wersja