Czy moja corka ma ADHD ?

24.08.05, 22:50
Uczy sie dobrze,ale wszystkie nauczycielki zwracaja mnie uwage na wywiadowkach
ze jest disruptive,gada na lekcjach i chodzi po klasie.
Jak zrobi to co ma zadane,to wstaje z lawki,chodzi po klasie i gada z
kolezankami.
Zdecydowanie nie cieszy sie popularnoscia wsrod nauczycielek,ale dzieciaki ja
uwielbiaja.
    • roseanne Re: Czy moja corka ma ADHD ? 24.08.05, 22:56
      na diagnoze sklada sie rowniez to, jak jej zachowanie wplywa na inne strefy
      zycia - szkola, dom, rowiesnicy - przynajmniej dwa typy musza byc uwzglednione

      szkola musi wystapic o spotkanie i wyjasnienie zachowan dziecka, jesli sa
      jakies niepokojace

      objawy musza byc przynajmniej przez pol roku

      o wszystkim decyduje lekarz........
      • nanai11 Re: Czy moja corka ma ADHD ? 24.08.05, 23:01
        myśle ze twoja córka jest fajna madra dziewczynka i da sobie rade w
        żyicu...ADHD to nie jest chodzenie po klasie to zupełnie inny problem. Po
        prostu Twoja mała pojmuje świat w ruchu ot co...szkoda czasu na siedzenie
        prawda???
        • maksimum Re: Czy moja corka ma ADHD ? 24.08.05, 23:10
          nanai11 napisała:

          > myśle ze twoja córka jest fajna madra dziewczynka i da sobie rade w
          > żyicu...ADHD to nie jest chodzenie po klasie to zupełnie inny problem. Po
          > prostu Twoja mała pojmuje świat w ruchu ot co...szkoda czasu na siedzenie
          > prawda???

          Ja tez mam nadzieje,ze ona przestanie byc upierdliwa dla nauczycieli i
          otoczenia i bedzie gadac tylko wtedy kiedy jest zapytana.
      • maksimum Re: Czy moja corka ma ADHD ? 24.08.05, 23:06
        roseanne napisała:

        > na diagnoze sklada sie rowniez to, jak jej zachowanie wplywa na inne strefy
        > zycia - szkola, dom, rowiesnicy - przynajmniej dwa typy musza byc uwzglednione
        >
        > szkola musi wystapic o spotkanie i wyjasnienie zachowan dziecka, jesli sa
        > jakies niepokojace

        Wlasnie o to chodzi,ze ona nie jest agresywna,tylko niemal caly czas gada.

        > objawy musza byc przynajmniej przez pol roku

        Ona juz spedzila 4 lata w szkole i wszyscy nauczyciele na to zwracali uwage.

        > o wszystkim decyduje lekarz........

        Do lekarza prawie w ogole nie chodzimy,bo dziciaki nie choruja,a jak bylem a
        nimi u lekarki,to ona nie zwrocila mnie na to uwagi.
        • roseanne Re: Czy moja corka ma ADHD ? 25.08.05, 00:39
          proces diagnozowanie mojej corki zaczla sie, gdy byla w polowie 4 klasy
          uwagi o nieuwazaniu na lekcjach i klopotach z koncentracja byly od zawsze, ale
          w kanadyjskiej szkole w tonie takim, ze nie wzbudzalo to naszych zastrzezen
          klopoty z rowiesnikami takie sobie - zawsze chciala i probuje byc w centrum
          uwagi, ma straszne klopoty z podporzadkowaniem sie, bardzo zmienne nastroje
          nie panuje czasami nad swoimi wybuchami zlosci - slowne
          potrafi skoncentrowac sie tylko na tym, co ja naprawde bardzo interesuje

          nie jest agresywna,
          mysle ze stopniem aktywnosci nie przewyzsza rownolatkow, stopniem klopotow z
          koncentracja i gadatliwoscia - tak

          jest bardzo emocjonalna dziewczynka
          rownoczesnie ma jakby dwie osobowosci - potrafi byc slodka, mila wyrozumiala,
          posluszna, a czasami potrafi byc calkowitym tego zaprzeczeniem
          bardzo przezywa wszelka krytyke, a rownoczesnie tez bardzo stara sie czasami
          zaspokoic wszelkie polecenia, prosby, zachcianki ( ciezko mi to ujac w slowa)


          pierwszym powaznym etapem diagnozy bylo spotkanie z gronem uczacym,
          przestudiowanie kartoteki szkolnej z kilku kolejnych lat, sprawdzenie, kiedy
          zaczely sie uwagi o zachowaniu i klopotach z koncentracja, kiedy zaczely sie
          obnizac stopnie i z jakiego powodu ( czy byl to brak wiedzy czy nieumiejetnosc
          wykorzystania czasu przeznaczonego odgornie na wykonanie testu)
          zebranie komentarzy kolejnych wychowawcow
          "zebranie wywiadu" dotyczacego zachowan mojej corki w domu, jej nastrojow,
          posluszenstwa, konfliktowosci

          potem cala ta kartoteka i kontrola u zwyklego pediatry, ktory dal skierowanie
          do pediatry specjalizujacego sie w zaburzeniach wszelakich. On dopiero na
          podstawie tych wszystkich dokumentow, rozmowy ze mna, obserwacji irozmowie z
          moim dzieckiem dal diagnoze

          teraz ode mnie zalezy decyzja, czy bedzie zmieniany tylko tryb nauczania czy
          tez wprowadzenie lekow. Raczej nie bedzie to nauczanie indywidualne co
          wprowadzenie indywidualnego planu nauczania IEP

          nie kazde dziecko z ADHD potrzebuje lekarstw, nie kazde potrzebuje zmiany
          diety - wykluczenia barwnikow, obnizenia ilosci cukrow,
          natomiast kazde dziecko z ADHD skorzysta z przebudowania systemu traktowania
          go, systemu nagrod i kar itd


          polecam tez przejzec podawany tu juz wiele razy portal
          portal.adhd.org.pl/phpbb/
          jak rowniez poczytac
          www.chadd.org/
          pozdrawiam
          • maksimum Czy moja corka ma ADHD ? 8,5 lat,138cm i 31 kg 25.08.05, 05:02
            roseanne napisała:

            > proces diagnozowanie mojej corki zaczla sie, gdy byla w polowie 4 klasy
            > uwagi o nieuwazaniu na lekcjach i klopotach z koncentracja byly od zawsze,
            ale
            > w kanadyjskiej szkole w tonie takim, ze nie wzbudzalo to naszych zastrzezen
            > klopoty z rowiesnikami takie sobie - zawsze chciala i probuje byc w centrum
            > uwagi, ma straszne klopoty z podporzadkowaniem sie, bardzo zmienne nastroje
            > nie panuje czasami nad swoimi wybuchami zlosci - slowne
            > potrafi skoncentrowac sie tylko na tym, co ja naprawde bardzo interesuje
            >
            > nie jest agresywna,
            > mysle ze stopniem aktywnosci nie przewyzsza rownolatkow, stopniem klopotow z
            > koncentracja i gadatliwoscia - tak

            Moja Monika jest bardzo aktywna.Jezdzi na rowerze,gra w kosza,w pilke nozna.

            > jest bardzo emocjonalna dziewczynka
            > rownoczesnie ma jakby dwie osobowosci - potrafi byc slodka, mila wyrozumiala,
            > posluszna, a czasami potrafi byc calkowitym tego zaprzeczeniem
            > bardzo przezywa wszelka krytyke, a rownoczesnie tez bardzo stara sie czasami
            > zaspokoic wszelkie polecenia, prosby, zachcianki ( ciezko mi to ujac w slowa)

            Moj 11 letni syn przejmuje sie krytyka,ale corka zupelnie nie.
            Splywa po niej jak po gesi.

            > pierwszym powaznym etapem diagnozy bylo spotkanie z gronem uczacym,
            > przestudiowanie kartoteki szkolnej z kilku kolejnych lat, sprawdzenie, kiedy
            > zaczely sie uwagi o zachowaniu i klopotach z koncentracja, kiedy zaczely sie
            > obnizac stopnie i z jakiego powodu ( czy byl to brak wiedzy czy
            nieumiejetnosc
            > wykorzystania czasu przeznaczonego odgornie na wykonanie testu)
            > zebranie komentarzy kolejnych wychowawcow
            > "zebranie wywiadu" dotyczacego zachowan mojej corki w domu, jej nastrojow,
            > posluszenstwa, konfliktowosci

            Problem lezy w tym,ze moja corka sie bardzo dobrze uczy i nauczycielom jest
            glupio krytykowac ja.Mowia wiec tylko na wywiadowkach ,ze chodzi po klasie i
            gada,a ona nie umie mowic cicho,wiec ja sobie wyobrazam jak nauczycielom za
            skore zachodzi.
            Poza tym jest najwyzsza w klasie,majac 8,5 lat ma 138 cm wzrostu i 31 kg wagi.

            > potem cala ta kartoteka i kontrola u zwyklego pediatry, ktory dal skierowanie
            > do pediatry specjalizujacego sie w zaburzeniach wszelakich. On dopiero na
            > podstawie tych wszystkich dokumentow, rozmowy ze mna, obserwacji irozmowie z
            > moim dzieckiem dal diagnoze
            >
            > teraz ode mnie zalezy decyzja, czy bedzie zmieniany tylko tryb nauczania czy
            > tez wprowadzenie lekow. Raczej nie bedzie to nauczanie indywidualne co
            > wprowadzenie indywidualnego planu nauczania IEP

            No wlasnie.
            Ja nie chce wprowadzac zadnych zmian i mysle,ze z biegiem lat ona zacznie
            lepiej panowac nad soba.

            > nie kazde dziecko z ADHD potrzebuje lekarstw, nie kazde potrzebuje zmiany
            > diety - wykluczenia barwnikow, obnizenia ilosci cukrow,

            Tu jest problem,bo ona podobnie jak ja przepada za czekolada,ale wszelkie
            slodkosci maja wplyw na agresje a ona nie jest agresywna.

            > natomiast kazde dziecko z ADHD skorzysta z przebudowania systemu traktowania
            > go, systemu nagrod i kar itd

            Tu tez jest problem,bo ona karami sie nie przejmuje,a nagrody przyjmuje chlodno.
            Na poczatku myslalem,ze moze na nia krzykne i okazalo sie ze na syna to
            dziala,a na corke nie.
            • roseanne Re: Czy moja corka ma ADHD ? 8,5 lat,138cm i 31 k 25.08.05, 14:24
              moje jest jedna z najwyzszych
              uwielbia plywanie

              co do uwag nauczycilei i tego, jak jej zachowanie wplywa na klase i jej wyniki
              w nauce i czy trzeba cos z tym zrobic musicie zdecydowac wy - rodzice
              nam powtarzano, ze Ulka jest bardzo inteligentna, ma wiedze, jest chyba
              najlepsza w klasie z matematyki, ale wlasnei ze wzgledu na prawie brak
              koncentracji traci strasznie duzo

              system nagrod dziala u nas naljepiej - zbiera punktu za kolejne " dobre
              uczynki", za to ze wypelnia swoje zadania jak nalezy, ze zachowanie jest
              odpowiednie - niby normalna sprawa i kto by sie tam zastanawial nad pochwalami
              za cos ,co rownolatek powinien wykonac, ale widze ile ja to czasem trudu
              kosztuje i widze ze sie stara. pochwaly i punktu ja mobilizuja bardziej niz
              karanie, krzykow unikam bo wiem ze niewiele daja, poza postawa agresywnoobronna
              przeciw osobie krzyczacej

              ustalamy odgornie jakas ilosc punktow to zebrania i nagraoda jest np pojscie do
              kina,albo wyporzyczalni, albo sleepover z kolerzanka,mi
              male sprawy w sumie
              • maksimum Re: Czy moja corka ma ADHD ? 8,5 lat,138cm i 31 k 26.08.05, 03:02
                roseanne napisała:

                > moje jest jedna z najwyzszych
                > uwielbia plywanie
                >
                > co do uwag nauczycilei i tego, jak jej zachowanie wplywa na klase i jej
                wyniki
                > w nauce i czy trzeba cos z tym zrobic musicie zdecydowac wy - rodzice
                > nam powtarzano, ze Ulka jest bardzo inteligentna, ma wiedze, jest chyba
                > najlepsza w klasie z matematyki, ale wlasnei ze wzgledu na prawie brak
                > koncentracji traci strasznie duzo

                Juz niedlugo idzie do 3-ciej klasy,a w 3 ciej zaczynaja sie testy,wiec
                zobaczymy jak bedzie sobie radzic.
                Jezykowo jest wrecz genialna,zdumiewa mnie.Lepsza niz starszy od niej o 2,5
                roku brat.
                Probowalem kiedys z nia rozwiazywac test na inteligencje dla doroslych i tez
                mnie zdumiala.
                Poczekam na testy szkolne,to sprawa sie wyjasni.

                > system nagrod dziala u nas naljepiej - zbiera punktu za kolejne " dobre
                > uczynki", za to ze wypelnia swoje zadania jak nalezy, ze zachowanie jest
                > odpowiednie - niby normalna sprawa i kto by sie tam zastanawial nad
                pochwalami
                > za cos ,co rownolatek powinien wykonac, ale widze ile ja to czasem trudu
                > kosztuje i widze ze sie stara. pochwaly i punktu ja mobilizuja bardziej niz
                > karanie, krzykow unikam bo wiem ze niewiele daja, poza postawa
                >agresywnoobronna przeciw osobie krzyczacej
                >
                > ustalamy odgornie jakas ilosc punktow to zebrania i nagraoda jest np pojscie
                do kina,albo wyporzyczalni, albo sleepover z kolerzanka,mi
                > male sprawy w sumie

                Monika nie przejmuje sie karami,a z nagrod cieszy sie chwilowo.
                Jest emocjonalna do tego stopnia ,ze denerwuje innych,ale sama jakby sie nie
                denerwowala.Nie wiem,czy tego przypadkiem po mnie nie ma.
                • roseanne Re: Czy moja corka ma ADHD ? 8,5 lat,138cm i 31 k 26.08.05, 13:21
                  w takim przypadku nalezy wiec poczekac, co powie szkola

                  powodzenia
                  • maksimum Re: Czy moja corka ma ADHD ? 8,5 lat,138cm i 31 k 27.08.05, 05:42
                    roseanne napisała:

                    > w takim przypadku nalezy wiec poczekac, co powie szkola
                    >
                    > powodzenia

                    Ja mysle,ze jak testy bedzia miala Monika dobre,to szkola z niczym sie nie
                    wychyli,bo im bedzie po prostu glupio.

    • maksimum Re: Czy moja corka ma ADHD ? 24.08.05, 23:00
      gaika napisała:

      > Tylko o czym tu mowimy? O braku wychowania i nadzoru, czy o chorobie i
      >leczeniu ?

      No wlasnie!
      Jesli 8,5 letnia dziewczyna nie slucha kolejnych upomnien,a ja sie nie chce
      zdecydowac na leczenie farmakologiczne,to jakie jest inne rozwiazanie?
      • roseanne wlasnie o to chodzi 25.08.05, 00:50
        blad rodzica, czy cos zupelnie od niego i dziecka niezalezne....

        bo wsrod wielu ludzi nie ma tej drugiej mozliwosci - rodzic nie przypilnowaj,
        rodzic byl za malo surowy
        rodzica zlinczowac a dziecko do klatki

        przeprszam, ale mam serdecznie dosc "madrosci" na tym forum i wszelkich "
        dobrych" razd zwiazanych z wychowaywaniem tych bardziej klopotliwych " innych"
        dzieci
        • gaika Roseanne 26.08.05, 01:14
          roseanne napisała:


          > przeprszam, ale mam serdecznie dosc "madrosci" na tym forum i wszelkich "
          > dobrych" razd zwiazanych z wychowaywaniem tych bardziej klopotliwych "
          innych"
          > dzieci



          Wiesz Roseanne, wydaje mi się , ze to jednak tak źle nie wygląda. Zauważ, ze
          zazwyczaj te same osoby wypowiadają się w specyficznym tonie. Specjalnie ich
          tez nie przybywa. Natomiast jest coraz więcej ludzi, którzy zaczynają rozumieć
          zaburzenia, czytają o nich, rozglądają się uważniej.
          Mają te fora jakieś tam znaczenie „popularyzujące ”cryingze się tak wyrażęsmile). Nie
          wszystko co się tu dzieje jest przyjemne ( i trzeba mieć kupę cierpliwości),
          ale jednak ważne.
          • roseanne przyznaje racje 26.08.05, 03:29
            i ciesze sie, ze jednak niektorzy chca zajrzec do tekstow zrodlowych
            smile
    • tynia3 Myślę tak. 25.08.05, 14:30
      Mój upierdliwy dla nauczycieli kolega, uczący się tylko tego, co go naprawdę
      pasjonowało, nie zaś tego, co MEN zaleca - zrobił największą z naszej szkoły
      karierę.
      Czasem nauczyciel pragnie świetego spokoju wink i ma do tego prawo, owszem,
      ale... po godzinach pracy. Podobnie jak prawnik czy lekarz nie mogą wyjśc z
      sali, bo się zdenerwowali, np. W pracy, IMHO, nauczyciel ma szkać SPOSOBU, żeby
      dzieci o różnych temperamentach rozwijać, pomagać im wpoznawaniu świata,
      szukaniu drogi, etc. Tak robili znani mi Wielcy, dla mnie Nauczyciele.

      pzdr
      • maksimum Re: Myślę tak. I TAK WLASNIE JEST 25.08.05, 15:50
        tynia3 napisała:

        > Mój upierdliwy dla nauczycieli kolega, uczący się tylko tego, co go naprawdę
        > pasjonowało, nie zaś tego, co MEN zaleca - zrobił największą z naszej szkoły
        > karierę.

        Szkola jest nastawiona na uczenie wszystkich,czyli najbardziej odpowiada
        PRZECIETNYM.
        Nie bez powodu Bill Gates nie skonczyl studiow.

        > Czasem nauczyciel pragnie świetego spokoju wink i ma do tego prawo, owszem,
        > ale... po godzinach pracy. Podobnie jak prawnik czy lekarz nie mogą wyjśc z
        > sali, bo się zdenerwowali, np. W pracy, IMHO, nauczyciel ma szkać SPOSOBU,
        żeby dzieci o różnych temperamentach rozwijać, pomagać im wpoznawaniu świata,
        > szukaniu drogi, etc. Tak robili znani mi Wielcy, dla mnie Nauczyciele.
        >
        > pzdr

        No wlasnie.
        I to jest to,o czym ja mowie,ze w szkole od najmlodszych lat MUSI byc
        selekcja,zeby dzieci szybciej pojmujace material szkolny nie nudzily sie z
        przecietniakami.
        • tynia3 Hmm... 25.08.05, 16:05
          Nie uważam, żeby można bylo mówić o przeciętniakach - dzieci są różne i mają
          różne talenty. Natomiast na pewno dorośli powinni pomóc je odkrywać i
          kształcić, nie zaś przytlumiać i uśredniac.

          pzdr
          • verdana Re: Hmm... 25.08.05, 16:22
            Dziecko łążące po klasie i gadające nie ma ADHD, tylko sie nudzi. Pewnie jest za
            inteligentne...
            Wobec tego, że mojego 9-letniego syna podejrzewali nauczyciele o ADHD (między
            innymi) poszłam do psychologa. Psycholog, u którego w gabinecie syn wiercił się
            na fotelu, wstawał, siadał, darł kartki, robił okręciki itd. zapytał mnie jaki
            jest w domu. Powiedziałam, ze raczej spokojny - tzn. rusza się, kręci, niczego
            nie demoluje. A ile potrafi czasu spędzić na zabawie? Jak powiedziałam, że na
            zabawie koło godziny, a na czytaniu to i parę psycholog powiedział, żebym sobie
            i nauczycielom ADHD wybiła z głowy. Rodzice NIE MOGĄ nie zauważyć, ze ich
            dziecko ma ADHD. Takie dziecko usiedzi przy książce czy zabawie 5-15 minut.
            Dziecko, które wierci się na lekcjach jest może trochę nadpobudliwe, może
            znudzone, ale bez ADHD.
            I porada mojego dorosłego już syna, dla takich "kręcących" sie dzieci i ich
            rodziców. Dziecko nadruchliwe powinno mieć w czasie lekcji, jesli nie notuje,
            zajęte rece. Może rysować (czego nauczyciele nie wiedzieć czemu nie znosza),
            albo - to sposób syna- nauczyć się origami i robić różne rzeczy z papieru. To
            jest automatyczne i uwaga przy tym nie "ucieka", a nie trzeba siedzieć
            nieruchomo. Tylko tak syn wytrzymuje wielogodzinne wykłady na uczelni.
          • maksimum Re: Hmm... 25.08.05, 20:19
            tynia3 napisała:

            > Nie uważam, żeby można bylo mówić o przeciętniakach

            Jest tych 5% najlepszych i tych 5% najgorszych,a wsrod reszty sa oczywiscie
            lepsi i gorsi,ale generalnie mozna powiedziec przecietni.

            > - dzieci są różne i mają różne talenty.

            To prawda i ja bylem zaskoczony,ze moje dzieci sa muzykalne.

            > Natomiast na pewno dorośli powinni pomóc je odkrywać i
            > kształcić, nie zaś przytlumiać i uśredniac.

            To tez racja,ale szkola ma wskazniki.Nauczyc odtad dotad i kierowac sie dobrem
            wiekszosci i dlatego ci zdolniejsi slabo sie znajduja w szkole.

            > pzdr
            >
Pełna wersja