justt1
30.08.05, 14:45
Witam, już czasem nie mam sił na to wszystko wiekszość obiadów kończy sie
awanturą lub nerwami , mój 5,5 letni syn prawie nie je gotowanych posiłków ,
wogóle jego dieta składa się w tylko kilku pozycji , na palcach jednej ręki
można wyliczyć co lubi a już jak chodzi o obiady to lubi tylko naleśniki ,
kotlety mielone , i czasem rosół i to wszystko na samą myśl o nowej potrawie
wpada w panikę , nie pomagają ani prośby ani groźby, kilka prób karmienia na
siłe skończyło sie wymiotowaniem tak jest juz od drugiego roku życia może
nawet wsześniej, męża doprowadzaja te jego wybrzydzania do wściekłości czasam
już nie może i krzyczy na niego, wtedy obiada zamienia się w koszmar, ja też
już czasem ma dosyć gotowania dla niego osobna często na obiad je tylko
kanapki , wiem że to nie zdrowo ale co mogę zrobić, proszę napiszcie jak mam
sobie z tym poradzić jak przekonać syna do nowej potrawy, może ktoś miał
podobny problem, bo ja już opadam z sił.Justyna.