co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne

01.09.05, 13:39
Dzisiaj byłam na rozpoczęciu roku szkolnego mojego dziecka- „0”.
Wszystko pięknie ,wpierw msza w kościele ,potem na placu koło szkoły apel,
bardziej uroczysty bo to 70lecie, od razu 1 września pasowanie pierwszaków –
pięknie, tylko...
Od ponad 10 lad albo i dalej jest to szkoła integracyjna i mi to nie
przeszkadza ,nawet chciałam ,żeby moje dziecko chodziło dla klasy
integracyjnej, ale sa taki młode „ cizie” bo inaczej nie umiem tych kobiet
nazwać, które z góry mówią „ TE!” dzieci z grymasem na ustach.
Jedna z nich mówi :”po co te dziecko pcha się na to podium”- pasowanie.

Przepraszam ,czy dzieci z porażeniem ,czy unieruchomione przez wózek są
gorsze???

Koleżanka uważa ,ze jej dziecko nie nauczy się przy ‘ TYCH” dzieciach, a niby
dlaczego?

Jest to klasa o mniejszej ilości uczniów- 20, zamiast 33, dwie panie :
wychowawca i pani do pomocy, wręcz uważam ,ze dzieci w tych klasach maja
większe szanse na indywidualne nauczanie ,podejście do ucznia i naprawdę uczą
się nie tylko z podręczników ale i „ życia”

Przepraszam ,ale tak się zdenerwowałam, ze musiałam to wylać.
    • edytek1 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 01.09.05, 14:21
      Smutne , że jeszcze są tacy ludzie są na świecie. W przedszkolu mojej corki są
      dzieci z domu dziecka i jest to jedna z większych ZALET tego przedszkola.
      Dziecku trudno jest wytłumaczyć, że powinno sie cieszyć tym co ma i nie
      klasyfkować ludzi według stanu pasiadania, urody itp.. a bycie w klasie ,
      przedszklu integracyjnym uczy
      1. życia
      2 dziecko ma szansę na indywidualne traktowanie
      3. do pomocy jest jedna dodatkowa osoba wiec wychowcy łatwiej a komfort jak w
      prywatnej....
      • dorka.3 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 01.09.05, 15:53
        no własnie, są ludzie i ludziska. myślę, że szybko zmieniłoby się takim
        paniusiom myślenie, gdyby same miały chore dziecko. oczywiście nikomu tego nie
        życę.
        • basiek13 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 01.09.05, 18:30
          Moje dziecko chodzi do prezdszkola integracyjnego. Przebywaja tam dzieci na
          wózkach,z porażeniem mózgowym i z innymi chorobami. Nie widzę w tym nic
          dziwnego, córka traktuje je jak normalne dzieci, na ulicy nie gapi się głupio na
          kogos np. bez nóg, zauważam większa u niej tolerancje.
          • saba76 wlasnie -tolerancja 01.09.05, 18:49
            dlatego też poslalam core i ciesze sie ze zakwalifikowala sie do klasy
            integracyjnej
    • nangaparbat3 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 01.09.05, 19:39
      Dziewczyny, jak dobrze poczytac takie posty jak Wasze. Jakoś jestem dziwnie
      pewna, ze Wasze dzieci beda mądrymi, wrazliwymi ludźmi.
      Dzisiaj powiedziala mi przyjaciółka, ktorej dziecko - bardzo udane - bedzie
      wlaśnie zdawac maturę, ze chce adoptowac dziecko. A teraz czytam wasze
      wypowiedzi. Jakiś dobry dzień smile
    • chwojka Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 02.09.05, 09:01
      Dziewczyny, jak miło poczytać z rana tak mądre wypowiedzi. Jestem matką TAKIEGO
      dziecka i bardzo Wam dziękuję. Pzdr.
    • wieczna-gosia Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 02.09.05, 11:28
      wyslanie dzieci do integracyjnego przedszkola to najlepsze co moglam zrobic.
      • saba76 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 02.09.05, 12:49
        ciesze sie jest nas troszke -mam ,ktore uważaja że to dobry pomysł.
        W klasiem ojej corki jest Weronika , ktora ma porażenie lekkie i niesprawnośc
        ruchwą, oraz Kacper z ADHD i co najleprze moja cora bardzo go polubiła już dzis!
    • ikaes Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 02.09.05, 13:24
      to po co te "cizie" posyłają swoje dzieci do szkół integracyjnych, albo do klas
      integracyjnych. Jak im się coś nie podoba to niech wybiorą inną szkołę.
      • saba76 do ikas 02.09.05, 15:02
        własnie tego ja nie rozumiem ,bo musialy sie liczyć z taką sytuacją
        ale coż nie którzy nie znaja slowa integracja ,majac nawet wyzsze wyksztalcenie
        • verdana Chore dziecko to nie lalka do ćwiczeń 02.09.05, 18:25
          Posłały- bo to jest "trendy", mogą się przed znajomymi pochwalić.
          Ale "te dzieci" mają być dekoracją - niech się nimi zajmie inny nauczyciel,
          niech się nie odzywają, bo obniżają poziom, niech nie pchają się na scenę, niech
          nie ważą się uczyć lepiej od naszego dziecka, a zaprosić "takie" na urodziny?
          "No, coś ty dziecko, nie masz normalnych kolegów, z "takim" się chcesz zadawać?
          Nie masz lepsszych kolegów?".
          A znajomym sie mówi, jakie to nasze dziecko ma dobre serduszko, bo do klasy
          integracyjnej chodzi i popchało kolegę na wózku.
          "Kolega" jest tu wyłącznie rzeczą, przyborem do nauki dla naszego normalnego.
          Niech się "na takim" nauczy, że trzeba być tolerancyjnym. Na pokaz.
          Niestety, wielokrotnie spotkałam się z takim nastawieniem, że niesprawne dzieci
          w klasach integracyjnych mają być świetnym obiektem do nauczenia tych
          "sprawnych" wielu rzeczy - empatii, współczucia itd.
          Za każdym razem trafia mnie szlag - dla mnie dziecko to dziecko. Chore dziecko
          ma być w swojej klasie uczniem i kolegą, jak wszyscy, a nie zabawką, na której
          "zdrowe" dzieci uczą się właściwego zachowania. I są za to chwalone, jakie to
          one "dobre".
          Wszystkie szkoły powinny być otwarte dla dzieci z rejonu - zdrowych i chorych.
          Szkoły nie powinny być integracyjne - tylko zwykłe, które przyjmują dzieci w
          danej grupie wiekowej - zdrowe i chore. Rozumiem, że czasem dziecko powinno
          chodzić do specjalnej klasy (opiekunowie niewidomych tłumaczyli mi, że wspólna
          nauka w podstawówce nie ma sensu, sens ma od poziomu gimnazjum), ale to powinien
          być wybór rodziców, nie administracji.
    • mika_p Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 03.09.05, 00:04
      A widzisz... a ja mam znajomą, która bez skrupułów przyznaje sie, że nie
      posłała dziecka do najblizszej domu, całkiem rpzyzwoitej podstawówki, bo szkoła
      jest integracyjna.
      Ja bym się wstydziła coś takiego głosno powiedzieć, gdyby mnie ktoś pytał, to
      mówiłabym, ze wybrana szkoła jest blisko babci, że koledzy z przedszkola będą
      tam chodzić - cokolwiek., co by zabrzmiało wiarygodnie. Ona nie posłała córki
      do integracyjnej podstawówki z powodu integracyjności.
      • saba76 mika_p i nie tylko 03.09.05, 13:29
        Myślę,ze Twoja koleżanka uczciwie i słusznie postąpiła, nie posłała, bo szkoła
        integracyjna – uczciwie, a wymówi,bo babcia,bo koledzy to pozory, które właśnie
        należy zwalczać,to tak jak posłać do szkoły integracyjnej i kolegów z integracji
        ( nie lubię tego określenia) uważać za zło konieczne i modlić się żeby nasze
        dziecko Tam nie trafiło- to jest złe!.
        2-ga sprawa, warto uświadomić koleżance,że integracja nie świadczy o czymś
        złym,wręcz przeciwnie,jest i powinno to być naturalne.
        Mam nadzieje,ze dzięki takim szkołą,takim klasom stanie się to coraz bardziej
        powszechne i nie będzie się mówić wybrałam szkole integracyjna,czy poszukuje
        takiej, bo będzie ona powszechna, tylko te mniej doświadczone „ życiem” i mniej
        tolerancyjne będą miały pod górkę i to one będą szukać nie integracyjnej klasy-
        chodź to brzmi trochę jak oko za oko- a nie chciałam,ech nie ma złotego środka.
        • lidqa Re: mika_p i nie tylko 03.09.05, 16:27
          akurat jestem nauczycielką i chodzą do naszej szkoly dzieci ... powiedzialabym
          nie do konca sprawne umyslowo a szkola integracyjna nie jest. Dlaczego? bo to
          nei takie proste, bo trzeba miec dostosowane toalety, schody, no wszystko...
          Poza tym uwazam ze latwiej by jej bylo gdyby mogla byc osoba dodatkowa ktora
          bedzie mogla jej poswiecic wiecej uwagi, a nauczyciele maja odpowiednie
          przeszkolenie do pracy z dzieckiem nie do konca sprawnym umyslowo. Bo ta
          dziewczynka o ktorej mysle nie jest w stanie nauczyc sie czytac wprzeciagu roku
          czy 2, ale tez nie dla niej szkola specjalna. No i szczerze mowiac nie wiem co
          mam zrobic kiedy trafi wreszcie do klasy 4 i ja ją bede musiala
          traktowac "sprawiedliwie"... tak jak i inne dzieci, i podobnie od niej wymagac,
          a ucze matmy.


          Sama bardzo bym chciala zeby kuba poszedl do klasy integracyjnej a jeszcze
          bardziej do przedszkola integracyjnego. Bo nie rozwija sie w takim tempie jak
          inne dzieci i chcialabym zeby mial nauczycielki przyzwyczajone do wyjscia poza
          ramy "normalnosci." i gdybym byla matką dziecka po porazeniu dziecieco
          mozgowym, bez wahania wozilabym na ndrugi koniec miasta do klasy integracyjnej
          zamiast posylac dziecko do "normalnej " szkoly.
          • saba76 U nas w szkole- klasy integracyjne 03.09.05, 18:19
            Jak nas w szkole wygląda:
            * Klasy maja po 20ieścia dzieci- nie więcej w klasach integracyjnych,
            *Szkoła dopiero w tym roku buduje windę , zewnętrzną ,gdyż stary budynek(
            70lat) ma trochę architektonicznych barier
            *Wychowawca do pomocy ma przeszkolona na ten cel osobę ( głownie do pomocy dla
            mniej zdolnych dzieci)
            *nie nakłada się nacisku na masowe zdanie dzieci niepełnosprawnych, lecz stara
            się im przeskoczyć bariery, nawet jak musi powtarzać klasę

            Dzieci zintegrowane maja poczucie wyższości ,ze nie są takie nie dacze, że mogą
            coś osiągnąć, ,ze są podobni do kolegów z klasy ,a uczniowie „normalni”- brr-
            od małego uczą się żyć z innymi ,troszkę odmiennymi ,akceptować inność, nawet
            jeśli chodzi tylko o wózek. Dzieci z takich klas ,umieją zachować się widząc
            panią na wózku ,kolegę z amputowana noga ,czy dziewczynkę zespołem Daa
            niewiedza niczego gorszego w nich ,a raczej tylko i wyłącznie równego sobie
            kolegę- i to chce pokazać mojej córce.
    • karina1974 Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 03.09.05, 22:53
      koleżanki synek poszedł do I kalsy -zapisała go do integracyjnej.
      Jej teściowa nie była zadowolona, bo wg niej do takiej klasy chodzą dzieci
      opóźnione umysłowao czyli jako to ona powiedziała "Robuś będzie chodził z
      GŁUPKAMI"
      Dla mnie to przerażające, ze są tacy ludzie, którzy w ten sposób myślą!
      • donciaw Re: co to znaczy "Te dzieci"?- klasy integracyjne 05.09.05, 16:33
        Bardzo mi się podoba wszystko to, co piszecie tu na temat szkół i klas
        integracyjnych. Chciałabym jednak coś sprostować:te "panie do pomocy" czy też
        "dodatkowe osoby", jak o nich piszecie, to pedagodzy specjalni, którzy po to, by
        móc efektywnie pracować z dziećmi niepełnosprawnymi musieli skończyć wyższe
        studia, nierzadko niejeden kierunek oraz stale muszą się doskonalić na różnego
        rodzaju kursach i szkoleniach. Rozumiem, że mogłyście o tym nie wiedzieć,
        dlatego to napisałam...
        • saba76 przepraszamy " te panie"do pomocy:) 05.09.05, 20:35
          wlasnie dzis doksztalcałam sie w tej dziedzinie na stronie gdanskiego
          kuratorium ,i dowiedziałam siwe o specjalizacji pan pomagajacych wiodacemu
          nauczycielowi

          duzy uklon w ich strone
Pełna wersja