saba76
01.09.05, 13:39
Dzisiaj byłam na rozpoczęciu roku szkolnego mojego dziecka- „0”.
Wszystko pięknie ,wpierw msza w kościele ,potem na placu koło szkoły apel,
bardziej uroczysty bo to 70lecie, od razu 1 września pasowanie pierwszaków –
pięknie, tylko...
Od ponad 10 lad albo i dalej jest to szkoła integracyjna i mi to nie
przeszkadza ,nawet chciałam ,żeby moje dziecko chodziło dla klasy
integracyjnej, ale sa taki młode „ cizie” bo inaczej nie umiem tych kobiet
nazwać, które z góry mówią „ TE!” dzieci z grymasem na ustach.
Jedna z nich mówi :”po co te dziecko pcha się na to podium”- pasowanie.
Przepraszam ,czy dzieci z porażeniem ,czy unieruchomione przez wózek są
gorsze???
Koleżanka uważa ,ze jej dziecko nie nauczy się przy ‘ TYCH” dzieciach, a niby
dlaczego?
Jest to klasa o mniejszej ilości uczniów- 20, zamiast 33, dwie panie :
wychowawca i pani do pomocy, wręcz uważam ,ze dzieci w tych klasach maja
większe szanse na indywidualne nauczanie ,podejście do ucznia i naprawdę uczą
się nie tylko z podręczników ale i „ życia”
Przepraszam ,ale tak się zdenerwowałam, ze musiałam to wylać.