magdalenamk
01.09.05, 23:28
Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich mam.
Często podczas spaceru na ulicach, placach zabaw i w ogródku Jordanowskim
obserwuję rożne mamy i ich dzieciaczki. Maluch zazwyczaj bardzo fajne, mamy
niestety nie zawsze. To co mnie przeraziło, to sposób w jaki mamy odnoszą sie
do swoich pociech. Nie mówią, tylko się DRĄ lub strofują DRĄC się zupełnie
bez powodu. Kiedy siedzę sobie na ławce i mogę dłużej poobserwować "scenki
rodzajowe" ( mój maluch spi w wózeczku) to widzę, ze zupełnie dzieje się to
bezpodstawnie. Maluch zwraca się o samochód, picie, inną zabawkę, lub prosi
aby mama mu towarzyszyła, albo poprstu bawi się w gronie innych maluchów, tak
jak powinien, a matka siedzi na ławce czyta kolorowe czasopismo i od czasu do
czasu WYRDZE SIĘ: ZOSTAW GO, NIE RÓB TEGO, PO CO CI TO, USPOKÓJ SIĘ, DAJ MI
SPOKÓJ itd... Często nie mówi nic dzo dziecka poza ty... Część z nich nie
potrafi miło zwrócić się do dziecka, mimo, ze maluchy zazwyczaj słodziukto do
nich mówią "mamusiu". Wiecie co, jeśli tak ma wyglądać wychowanie, to
przepraszam....