aniagarsztka
04.09.05, 21:41
Ratunku, pomocy. Brak mi już sił. Mój aktualnie prawie dziewięciomiesięczny synek nadal budzi się w nocy po kilka razy. Brak mi już koncepcji co mam z nim robić wszystko już chyba przeszłam ale efektu brak. najdłużej potrafi przespać do 3 godzin i wtedy pobudka, płacze i trzeba go wziąć na ręce. Najczęściej przystawiam go wtedy do piersi, bo w ten sposób moge troche pospać. W ciągu dnia jest radosnym śmiejącym się dzieckiem. Dodam, że jest duży jak na 9-miesięczniaka. Ma około 76 cm i 11 kg. Dostaje na noc butlę zrobioną na 240 ml mleka Bebiko i Bebiko R na pół. Zasypia około 8.00. Pierwsze przebudzenia ma czasem nawet o dziewiątej, ale wtedy można go dosyć szybko utulić bez dawania jeść. około 11-11.30 zaczyna płakać i wtedy dla spokoju daje mu pierś. Odkładam do lóżeczka i znowu około 2-3 pobudka dla mnie (bo on właściwie ma cały czas oczy zamknięte). Im bliżej rana tym częściej się wybudza. Próbowałam już "zaśnij wreszcie". Była pewna poprawa przez tydzień ale potem wrócił do swoich starych zwyczajów. Ja nie mogłam wysłuchiwać już jego płaczu. Ma już sześć zębów i czasem mam wrażenie, że może kolejny ząb mu rośnie i dlatego jest taki niespokojny. Na początku lepiej spał ale zamiast być coraj lepiej on szedł w drugą stronę. Jak się wybudza stotuję zasadę podnoszenia i odkładania ale to też nie skutkuje. Jestem wykończona i mąż też chociaż on jest teraz na delegacji na długi czas wiec sie wyśpi. Ja bez niego nie widzę powodu do ćwiczenia małego w zasypianiu" gdyż szkoda mi własnego snu. Nie chcę też aby moja 5 letnia córka sie budziła z powodu płaczu synka. Dodam, że małego podnosić kilka razy w nocy nie jest miło gdyż waży 11 kg. Jestem już cała obolała, kręgosłup mnie boli, mam wory pod oczami i nie widzę światełka w tunelu. Doszło do tego , że boje sie iść spać bo znowu sie zacznie. Pomóżcie. Czy naprawde nie ma jakiegoś skutecznego sposobu? Podajcie jakieś konkretne przykłady zachowań i jak sobie z nimi poradziliście. Może będe mogła coś u siebie wprowadzić. Najgorsze są te jego wybudzenia bez powodu.
Zdesperowana mama Kacperka.