sledziowa
09.09.05, 14:23
Od niedawna moja córeczka zrobiła się bardzo niegrzeczna właśnie podczas
zakupów. Zazwyczaj wszystkiego się domaga. Najgorsze jest to, że zazwyczaj
tego czego jej nie można. Jak jest nie po jej myśli zaczyna płakać i
krzyczeć. Dlatego zazwyczaj jej ulegam dla świętego spokoju. Jednak poza
sklepem kiedy jej tłumaczę - zresztą to samo co w sklepie - to do niej
docierają moje argumenty i zazwyczaj zakupiona rzecz ląduje w koszyku. Chyba
sama jest sobie winna, że jej zbyt często ulegam...
Ale jak się zachować w momecnie kiedy ona wpada w histerię??