Reklamy leków dla dzieci

12.09.05, 14:44
Jestem przeciwniczką reklam leków adresowanych do dzieci, i dostosowywania
leków do zainteresowań dzieci ( chodzi mi o gadżety dołanczane do lekarstw).
W ten sposób leki stają sie czymś porządanym przez dzieci i trudno im
wytłumaczyć że nie wolno ich brać w nadmiarze i w ogóle bez potrzeby, a tym
bardziej samemu . Wiadomo że nawet nadmiar jakiejkolwiek witaminy może być
bardzo szkoldliwy, a pozatym jest to wpajanie dzieciom od małego że do
prawidłowego funkcjonowania konieczne są lekarstwa!
Dlatego uważam że reklamy leków maja o wiele bardziej szkodliwe przesłanie
niż np. Heyi o kapturku.

Co o tym sądzicie
Ania


Czy sądzicie podobnie
    • antonina_74 Re: Reklamy leków dla dzieci 12.09.05, 14:48
      Masz rację.
      Jeszcze dodam że reklamy Danone z panem udającym lekarza (że niby takie zdrowe)
      są równie szkodliwe. Paradoks, w reklamie leku nie wolno pokazać lekarza a w
      reklamie jogurtu wolno sad
      • verdana Re: Reklamy leków dla dzieci 12.09.05, 16:04
        Ja w ogóle nie lubię reklam kierowanych do dzieci. A już reklamy lekarstw to
        skandal. Jakie lekarstwo tak się reklamuje?
        • anulla1 Re: Reklamy leków dla dzieci 12.09.05, 18:00
          Wiem że były takie witaminy kosmitki, w zeszłym roku szkolnym w przedszkolu
          gdzie pracowałam była na nie wielka moda, zwłasza na jakieś świecące kosmiczne
          długopisy czy zegarki które do nich dołanczali.
          Ogólnie uważam że leki dla dzieci powinny być niedobre albo obojętne w samku,
          ale nie powinny mieć atrakcyjnego wyglądu!
          Ania
    • carlafehr Re: Reklamy leków dla dzieci 12.09.05, 18:45
      Też nie lubię reklam dla dzieci. Są jednak elementem rzeczywistości, z którą
      dziecko musi nauczyć sobie radzić. W gruncie rzeczy to największy problem dla
      nas rodziców smile Mój 6latek jest raczej odporny na reklamy. Ma już wyrobiony
      krytyczny stosunek do nich, ale nie wzięło sie to z powietrza - dużo pracy w to
      włożyłam tłumacząc i pokazując mechanizmy działania reklam. Co do lekarstw -
      moje dziecko wie, że lekarstwa tylko pan doktor albo mama daje i nie ma
      najmniejszego znaczenia, czy lekarstwo jest ładne, smaczne czy tez ma jakiś
      gadget - lekarstwo ma nas leczyć a w nadmiarze jest trucizną. Szczerze mówiąc
      nie kupowałam nigdy żadnych lekarstw z gadżetami, podejrzewam że to głównie
      jakieś witaminki?
Pełna wersja