"Babciowe" teksty

12.09.05, 14:53
Tak a propos toksycznych babć itp.

Ostatno często bywam na placu zabaw, gdzie większość osób opiekujacych się
dzeićmi stanowią babcie, tudzeież starsze opiekunki. Po raz kolejny
utwierdziłam się w przekonaniu, że owszem, nikt tak nie kocha jak
babcia/dziadek, ale nikt też tak nie ogranicza dziecka jak oni. Ale to pół
biedy - wiadomo, starsi nie mają tyle zdrowia i energii (oczywiście zdarzają
się szlachetne wyjątki), żeby biegać za dwu-trzylatkiem, czasem przesadnie
dbają o bezpieczeństwo itp.

Wszystko to jednak przysłowiowy "pikuś". Najgorsze są te bzdury jakimi panie
karmią swoich podopiecznych. Pewnie bym się pośmiała, westchnęła nad losem
dziecka, któremu się wtłacza do głowy, że "chłopcy to urwisy", a "dziewczynki
nie bawią się samochodami" albo namwia czterolatke do tego, żeby przywoływała
młodszego chłopca do porządku, bo jak będzie niegrzeczny, to "nie będzie go
chciała" itp. Dzieci są mądre i prędzej niż nam sie wydaje nabierają rozumu i
tym samym dystansują od takich głupot.

ALE dzisiaj moje dzeicko "padło ofiarą"wink jednej z tych bzdur.

Wyciągam z torby butelkę z wodą, syn wierci się, kiedy próbuję go napoić,
wtedy włącza się jedna z babć i głośno komentuje, "a pewnie, co tam wodę
będziesz pił, jeszcze ci się żaby w brzuchu zalęgną" ha ha ha

Pewnie bym to brzydko mówiąc "olała", ale w drodze do domu, kiedy ponownie
próbowałam Miśkowi dać pić, ten odmówił, bo nie chciał mieć żab w brzuchu. ha
ha hasad((( Wytłumaczyłam chłopkowi, że to nieprawda, że tej pani się coś
pomyliło, że "dobra woda zdrowia doda" itp. ale szczerze mówiąc, jakoś mi
tak nie było do śmiechu.

Może nie mam poczucia humoru i zbyt poważnie podchodzę do życia, ale nie
podoba mi się takie wtrącanie w sprawy obcych i pseudo żarty. Wiadomo,że
każda rodzina ma swój wewnętrzny kod żartobliwych zwrotów, które funkcjonuja
w jej ramach, ale taki trzylatek spoza kregów "wtajemniczonych",
jeszcze "łyka jak młody rekin" i takie żaby w brzuchu to faktycznie trochę
obleśna sprawa.



    • verdana Re: "Babciowe" teksty 12.09.05, 16:06
      Toksyczne bywaja także mamusie.
      Mojemu synowi bez przerwy kazały złazić z drabinki "Bo spadniesz i rozbijesz
      sobie głowę". (Rzeczywiscie w koncu rozbił, ale na murku i pare lat później i
      jakoś żyje).
      Po co takie teksty do obcych dzieci - kompletnie nie rozumiem.
      • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 09:20
        Też się wczoraj zastanawiałam i doszłam do wniosku,że niektórzy myśla, że w ten
        sposób zabrylują towarzysko, bo to ma być śmieszne. A najgorsze jest to pseudo
        pilnowanie cudzych dzieci.

        Genaralnie - jakoś tak już jest w naszym kraju, że większość ludzi uważa za
        normę mówienie głośno wszystkiego co mu ślina na język przyniesie. Jestem w 21
        tygodniu ciąży i nieraz się nasłuchałam, jaki to mam wielki brzuch, że pewnie
        będą bliźniaki itp. Chyba zacznę mówić, że jestem w 31, wtedy przynajmniej
        przestaną się dziwićwink
        • verdana Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 09:28
          O, ja też znam ten tekst o bliźniakach!
          • lidqa Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 09:38
            Ja z obserwacji piaskownicowej mam podobne odczucia. Babcie jeszcze mają
            tendencje do gadania non stop roznych pogrozek dobrotliwym glosem i absolutnie
            nie wprowadzania ich w zycie. Mamrocza : jak nie przestaniesz sypac piaskeim to
            idziemy do domku, musisz zjesc bananka bo nie jadles jeszcze, ale jak nie
            przestaniesz sypac to pojdziemy. Itd itd. Pare razy tez widzialam jak dziecko
            leje babcie i ona nei wie co z tym zrobic, czego nigdy nie widzialam w
            przypadku rodzica- zawsze szybka reakcja, moze nie zawsze taka jak ja uwazam ze
            byc powinna, ale tylko babcie nie reagują wogole.

            Oczywiscie uogolniamy tu mocno, sa bacie i babcie tylko te "gorsze" bardziej
            widac
            • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 06:27
              Ja z kolei mam "szczęście" do klapsujących babć, dosłownie za wszystko i to
              dzieci poniżej dwóch latek. uchhhh
          • zona_wojtka Re: "Babciowe" teksty 25.09.05, 22:49
            A ja miałam bardzo małe brzuszki w obu ciążach. W drugiej, w dziewiątym
            miesiącu, dokładnie w planowanym dniu porodu (urodziłam tydzień później)
            usłyszałam: O matko, dzieciaka zamorzyła...
            • migotka2000 Zona wojtka 03.10.05, 14:19
              No widzisz, i tak źle i tak niedobrze, i jak tu ludziom dogodzić;-P
    • morelee Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 09:35
      Ja obcym ludziom na takie teksty odpowiadam od razu, przy dziecku. Lepiej od
      razu wyjaśniać dziecku błędne (głupie) wypowiedzi miłych nieznajomych niż potem
      mieć problem.
      Teraz jest śmiesznie, bo dziecko nauczyło się samo odpowiadać dorosłym i to
      zwykle z sensem. Np kiedyś w przychodni starsza pani - babcia z wnuczkiem, mówi
      do mojego dziecka:
      -nie boisz się lekarza? a jak dostaniesz zastrzyk?
      na to moje:
      -boje się, bo dostanę szczepienie i nie zachoruję na strzszna chorobę i nie
      będę leżeć latem w łóżku.

      • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 06:30
        he he, dobre, rezolutna ta Twoja pociecha! Ale babce musiało byż głupio!
        Mój mąż też mi się dziwił,że nie odpaliłam wtedy czegoś, ale ja należę do tych
        bez refleksu. Może syn mnie kiedyś wyręczywink
    • regata7 Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 11:38
      mnie bardziej niż babcie (akurat trafiałam na raczej fajne w moim osiedlu)
      wkurzyła kiedyś jedna mamuśka sad
      Częstowała małe dzieci cukierkami. Ja poprosiłam, żeby mojego dziecka nie
      częstowała (po pierwsze był alergikiem uczulonym także na różne barwniki
      spożywcze, o czym "podwórko" wiedziało, po drugie nie dawałam mu w ogóle
      słodyczy przez pierwsze lata życia).
      Na to ona niby żartem do mojego synka: "co za matka, dziecku smakołyków odmawia"
      Krew mnie zalała! W dodatku to była pielęgniarka!
    • joola5 Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 12:02
      Dołożę cegiełkę i ja.
      Mnie najbardziej wkurzają teksty w stylu : o, jakie ładne dziecko, ja cię zaraz
      zabiorę, idziesz ze mną? Albo inna wersja tej samej zabawy : o, jakie
      niegrzeczne dziecko, nie słucha mamy, ja cię zaraz zabiorę.
      Moje dzieci zwykle truchleją z przerażenia, ja z bezradności. Teraz je uczę, że
      nie można zabierać dzieci, bo się idzie do więzienia, mam nadzieję, że
      poskutkuje, zresztą sama na głos tak komentuję te sytuacje.
      Inna rzecz doprowadzająca mmnie do szału, to tekst : takie ładne bliźniaki,
      czemu nie są tak samo ubrane? Zwykle odpowiadam, że to nie są klony i uciekam
      czym prędzej.
      Też chyba nie mam poczucia humoruwink
      • nangaparbat3 Re: "Babciowe" teksty 16.09.05, 22:22
        I ja nienawidziłam tekstu "zabiore cię mamusiu". Wolałam wtedy zawsze głośno:
        ależ ja jej nie oddam, nigdy, za nic w swiecie!To jest moja kochana coreczka!
        I bylo dobrze.
        • rafera Re: "Babciowe" teksty 17.09.05, 13:24
          moja Julka, na tekst: jaka jesteś śliczna, zabiorę sobie ciebie. Ile ty
          kosztujesz, kupię cię od mamusi", zareagowa ła płaczem i spytała, co ta pani
          wygaduje? ale wytłumaczyłam, przy pani, że dzieci się nie kupuje tylko rodzi i
          potem się je ma już na zawsze. A Pani mówi GŁUPOTY. i poszlyśmy.
          A co do babć. babcia moich córek tez nie może zrozumieć, że nie jedzą
          cukierk,ów.
          • corokia Re: "Babciowe" teksty 17.09.05, 20:20
            U mnie troszkę podobnie,ale problem jest z dziadkiem który
            zakochany jest we wnusi i wpada do nas często,
            dając przy tym zawsze coś słodkiego,jejku nie mogę mu
            wytłumaczyć ,ze powinien się zapytać czy może dać
            batonika,ale on nie może tego zrozumieć,ze
            oliwia ma akurat szlaban na słodycze.....
            i wciska jej po kryjomu...bo dziadek chce być fajny
            ręce opadają.

            .
            • a-b Re: "Babciowe" teksty 22.09.05, 18:02
              a moze dalo by sie przekona dziadka, zeby przynosil raczej ulubiony owoc
              dziewczynki, albo dziecieca gazetke?
    • blamblam Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 12:04
      no więc mnie też wkurzają wszelkie porady i podobne komentarze obcych osób. nie
      rozumiem po co ludzie sie wtrącają. Zgadzam sie ze trzeba reagować jak dziecku
      dzieje sie krzywda ale co kogo obchodzi czy ktoś daje do picia dziecku sok czy
      wodę albo czy daje cukierki czy też nie? zazwyczaj jak ktoś mi tak "dobrze
      radzi" reaguje szybkim komentarzem sugerujacym ze to moje dziecko i ja wiem co
      dla niego dobre ale złosć pozostaje. Natomiast co do babć to nie nalezy
      uogulniac. Moja teściowa uważą ze to ja rozpieeszczam dziecko (pozwalam mu na
      więcej niz ona) ale z drugiej strony to calkiem otwarta kobieta. ostatnio jak
      synek na placu zabaw zaczał sie z wielką pasją bawic wózkiem dla lalek jakiejś
      dziewczynko to teściowa stwierdziła ze chyba trzeba mu kupić taki wózeczek. jej
      nowoczesność naprawde mnie zaskoczyła. Choć generalnie to bardzo tradycyjna
      kobieta.
      • adellante1 Re: "Babciowe" teksty 13.09.05, 14:27
        Do szłu mnie doprowadza teściowa zwracająca się do mojej córki w stylu : "moja
        córeczka", "moje dziecko" itp. i to ciągłe nadstawianie pomarszczonego pyska do
        całowania - boje się że przez to mała może mieć koszmary w nocy...
        • migotka2000 addellante1 14.09.05, 06:40
          Widzę,że kochasz swoją teściowąwink

          Mój syn ostatnio zrobił się bardzo wrażliwy na zapachy - jak cos mu nie pasuje-
          od razu jest "fuuuj, ale coś to brzydko pachnie!". Teść pali i niestety pachnie
          tym paleniem, a Młody wyraźnie nie chce się do niego przytulać. A co do
          zmarszczek - byłabym spokojna!
        • luca28 Re: "Babciowe" teksty 16.09.05, 09:02
          moja teściowa też bez przerwy mówi "moja Olgunia, moje dziecko". Próbuje ją
          zwabić do siebie mówiąc
          "zobacz tu są babci stopy" smile))))
          (mała miała okres fasycnacji stopami pół roku temu)

          pozdr
      • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 06:35
        Wygląda na to,że Twoja teściowa to taki właśnie szlachetny wyjątek babcismile

        U nas ostatnio dwóch chłopców pobiło się na podwórku o wózek z lakami! To mi
        się podoba - niech sie faceci uczą roli ojca od najwcześniejszych lat, a że
        robią to po swojemu (bójka) - cóż - testosteron!
        • lidqa Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 07:24
          przypomnialo mi sie jeszcze co slysze od babci w przychodniach: siedz grzecznie
          bo przyjdzie pan doktor i zrobi ci zastrzyk.

          Normalnie ... gdybym wierzyla ze to cos da - powiedzialabym cos, ale tacy
          ludzie sie raczej obrazaja niz biora czyjes slowa do serca. A potem sie dziwią
          ze dziecko dostaje histerii na widok lekarza czy strzykawki
    • kolorko Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 09:19
      Nastepnym razem miej w zanadrzu ripostę, np- pani naprawde wierzy w takie
      bzdury???
      • verdana Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 10:04
        A ja uwielbiam tekst "Pani cię zabierze". Nie tak dawno moja matka - lat powyżej
        70 - siedzi sobie w tramwaju, a naprzeciwka jakaś babcia z wnuczkiem. Wnuczek
        jak to dziecko, kręci sie i wierci. Na to baba do niego, wskazując na moja matkę
        - Oj, zobaczysz, zaraz cię Pani zabierze. Na to moja matka - a tak, zabiorę.
        Pójdziemy do kina, do McDonald'sa i na lody. W babę piorun strzelił. Rzuciła
        matce mordercze spojrzenie i wysiadła.
        • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty 14.09.05, 10:11
          Dobre,

          Ostatnio w sklepie jakaś starsza, sympatyczna pani, wyraziła chęć zabrania
          mojego synka. Odpowiedziałam, że owszem, chętnie jej go wypożyczę, ale dopiero
          jak będzie wkraczał w trudny wiek. Śmialiśmy się wszyscy, oczywiście
          oprócz "podmiotu wymiany".
    • luca28 Re: "Babciowe" teksty 16.09.05, 09:08
      mnie zawsze rozwalały teksty w stylu:

      nie biegaj bo się zmęczysz
      nie biegaj bo się wybrudzisz lub
      nie biegaj bo się spocisz

      do wyboru zakończone "lepiej posiedź sobie tu przy babci na ławeczce"
      • corokia :-))))))))) bt/ 16.09.05, 17:37
        .
        • misia_mama_ptysia Re: :-))))))))) bt/ 16.09.05, 19:24
          Na teksty "uprzejmych" osób typu "jesteś niegrzeczny,nie słuchasz mamy, zabiorę
          Cię ze sobą" odpowiadam głośno tuląć jednocześnie dziecko,że mama nie pozwoli
          NIKOMU zabrać dziecka, nikomu go nie odda.

          Myślę,że to choć trochę uspokoi dziecko, które jest bardzo wystraszone. Mam przy
          tym wrażenie ,że babcie delektują się wrażeniem wywołanym na dziecku.
          Pozdrawiam

          Aaaaa, w ogródku jordanowskim na Odyńca przychodzi babcia z wnuczkiem.
          Tomku , idź się poślizgaj. Tomek ledwo dojdzie do ślizgawki , babcia za nim,
          Tomku chodź na bujaczki.Tomku oddaj łopatkę, Tomku, gdzie masz swoją łopatkę.
          Babcia nie pozwala dziecku wejść w jakiekolwiek relacje z dziećmi, a dzieciak
          skołowany , najpierw piaskownica dobra, a za chwilę już bee, bo będzie piasek w
          butach. Nie ma to jak beztroskia zabawa

          pozdrawiam
          misia
      • mamongabrysi Re: "Babciowe" teksty 17.09.05, 18:18
        Ty się smiej, ale moja własna mama tak mówi do mojej córeczki: nie biegaj bo
        się spocisz, nie śmiej sie tak bo dostaniesz czkawki, itp. Ożabach ,lekarzu,
        dfziadu co zabierze nie ma mowy ale najbardziej by chciała zeby dzieci moje
        szły za rączkę. Ale moje zywe srebra nie reagują na to . Ja juz tyle razy
        tłumaczyłam, ze dałam sobie spokój.
        Pozdrawiam
        Ania
        PS. a na tekst o zabieraniu przez obce osoby zawsze odpowiadam, ze nie oddam,
        bo moje.
      • adane99 Re: "Babciowe" teksty 05.10.05, 14:08
        No to tak jak u mnie, jak do teściowej jadę. smile
    • deotyma11 Re: "Babciowe" teksty 16.09.05, 22:10
      Mnie zastrzeliła nie tak dawno babcia dwuletniej dziewczynki. Na podwórku
      byłyśmy tylko we dwie z dziećmi, a że babcia miała straszną ochotę pogadać to
      niestety padłam jej ofiarą. Na początku poinformowała mnie jaka to jej wnusia
      jest wstrętna, niegrzeczna i trudna do opanowania. A dziecko przez półtorej
      godziny grzecznie bawiło się w piaskownicy, od czasu do czasu wychodząc na
      trawnik, żeby kwiatki pooglądać no i może ze trzy razy postanowiło obejść
      podwórkowe sprzęty zaliczając po drodze zjeżdżalnię, huśtawkę i karuzelę. I
      właśnie w tych momentach była wstrętna i niegrzeczna, bo babcia cztery litery z
      ławki musiała dźwignąć i przerwać durną gadkę, żeby dziecku asystować. Mała nie
      płakała, nie marudziła. No zwyczajne dziecko. Babcia też poskarżyła się, że
      mała nie chce pić, a ponieważ podawała sok z butelki ze smoczkiem to
      zaproponowałam żeby może z kubeczka jej spróbowała dawać. Na co babcia: "no tak
      bo ona woli z kubeczka, jej mama tak daje, ale ja wolę butelkę". Ręce opadły mi
      do samej ziemi.
      • delll Re: "Babciowe" teksty 17.09.05, 10:23
        Moja teściowa żałowała wnuczka po każdym dłuższym spacerze, na jaki z nim
        poszłam. Ojej, załamywała ręce, on się tak umęczył !" W ogóle jest zdania, że
        dziecko trzeba chronić przed zmęczeniem. Czyli obskakiwać, obsługiwać, bo o
        zmęczenie nietrudno. Kiedyś nie wytrzymałam i odpaliłam:"Mamo, życie jest
        męczące, nic na to nie poradzimy". Od jakiegoś czasu tłumaczę jej też że
        powinna raczej, jako starsza kobieta, spodziewać się wkrótce pomocy od młodych
        i zdrowych wnuków, bo w końcu taki jest porządek rzeczy a nie odwrotnie. No
        cóż, taka wyrodna matka ze mnie.
    • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty - cd. 21.09.05, 15:30
      Normalnie przestanę chodzić na ten plac zabaw.

      Dzisiaj jakaś nawiedzona opiekunka powiedziała, że myślała, że moje trzyletnie
      dziecko ma półtora roku, bo takie drobne (100 cm i 15 kg), a na dzieciach to
      ona sie "dooooobrze zna". Odpowiedziałam, że chyba tym razem mocno się
      pomyliła, bo połtoraroczniaki z reguły nie jeżdżą na rowerze i nie mówią
      pełnymi zdaniami.

      Nie lubię, oj nie lubię jak ktoś z nas robi jeleni...Człowiek traci odporność
      na ludzką głupotę, gdy chodzi o własne dzieci.
      • blamblam Re: "Babciowe" teksty - cd. 26.09.05, 10:44
        hej migotka
        ta pani na pewno świetnie sie zna na dzieciach. 100-centymetrowy
        półtoraroczniak!!! No to byłby wynik! Mój synek ma prawie dwa latka - 92 cm -
        i jest dość duży jak na swój wiek (w górnej częsci siatki centylowej). No no
        opiekunka ma oko!!! Dobrze odpowiedziałaś tej znawczyni.
    • rugatek Re: "Babciowe" teksty 21.09.05, 16:48
      Jeśli chodzi o tekst zabiore cię, to u nas odpowiedx jest tylko jedna - NIE
      STAĆ CIE, może to troche bezczelne, ale zazwyczaj koparka opada i kończą się
      głupie teksty.
    • joana12 Re: "Babciowe" teksty 23.09.05, 11:38
      U nas młody (4,5 roku) ma zakodowane, że nie wolno rozmawiać z obcymi, ani tym
      bardziej brać niczego od nich (slodycze itp.). Latem na basenie starsza kobieta
      (siedziała na kocu obok) chciała poczęstować go cukierkami. Młody powiedział
      dziękuję, ale nie mogę nic brać od obcych osób bez pozwolenia mamy. I wiecie
      jaki był komentarz - DZIWADŁA. Może jestem przeczulona, ale wolę żeby tak mnie
      nazywano, niż miałoby się to kiedyś tragicznie skończyć. Pozdrowienia
      • migotka2000 Re: "Babciowe" teksty-małe miasteczko 03.10.05, 14:32
        Właśnie wróciłam od rodziców, mieszkają w małej miejscowości.

        Pewnie z racji ujemnego przyrostu naturalnego w regionie, małe dzieci wzbudzją
        więcej sensacji, tak więc trzeba się było uzbroić w cierpliwość dla namolnych i
        uśmiechy dla sympatycznych. Przy okazji udało mi się utrwalić Miśkowi,że ma
        słuchać mamy, a nie obcych. Zauważyłam, że on sam mimo swojej towarzyskiej
        natury zachowuje zdrową rezerwe do ludzi - słowem miałam sporo okazji do
        przeszkolenia w zakresie zachowania wobec znajomych i nieznajomych.

        Byłam dumna z Miśka, jak przewrócił w sklepie pudełko z Prince Polo i jakiś -
        pardon- "żurek" namawiał go przepitym głosem "Ładuj mamie do koszyka, a nie do
        pudełka", a Misiek posłusznie ładował do pudła, mimo,że uwielbia Prince Polo.
    • ewaktw Re: "Babciowe" teksty 05.10.05, 14:47
      A wiecie jaki tekst zapięła jakieś pół roku temu dozorczyni w bloku moich
      rodziców? Przyjechałam autem po rodziców z 3-letnią córką i czekałam na nich
      pod domem. Podeszła dozorczyni (dość wredna i fałszywa osoba) i zaczyna moją
      córkę zagadywać o kolory na jej fartuchu. Moje dziecko ma dość spory zasób
      słownictwa, więc nazywała wszystkie możliwe kolory, które ta miała na fartuchu.
      Ona się zaczęła dziwić, że tyle kolorów zna i chyba, żeby w końcu komuś
      dokuczyć mówi do mojego dziecka: "A babcia cię nie kocha" Moja mała - zazwyczaj
      dość śmiała i rezolutna - spuściła głowę i zaczęła coś mamrotać pod nosem. Ja w
      tym momencie wystrzeliłam "a co pani za bdzury dziecku opowiada". I zaczęłam
      Zosi tłumaczyć, że pani opowiada niestworzone historie. Ta poszła jak niepyszna
      i od tego czasu unika mnie jak ognia, nawet nie miałam okazji się jej od tego
      czasu ukłonić, bo jak podjeżdżam, to ona ucieka dalej ze swoją miotłą.
      W każdym razie to było wredne i głupie i zareagowałam ostro, ale na codzień
      często spotyka się takie komentarze w stosunku do dziecka, czy nawet psa. Mamy
      też psa i często słyszę, że albo za chuda albo za gruba albo jaka stara, a pies
      ma 6 lat i siwą brodę od urodzenia. I tak dalej. I to zazwyczaj starsze osoby,
      bo nie spotkałam jeszcze młodej mamy czy taty, która bez pytania komentowałaby
      w głupi sposób albo wtrącała się w dyskusje z własnym dzieckiem ze swoimi
      mądrościami.
      • mamaadr Re: "Babciowe" teksty 08.10.05, 22:02
        Mnie też nestety często zdarza się słyszec głupie komentarze i to właśnie od
        starszych osób. Ostatnio zabłysnęła moja sąsiadka. Szłam z moim synkiem do
        przedszola a ponieważ mój mały chodzi niechętnie jak codzień popłakiwał i prosił
        żeby nie iśc. Spotkaliśmy sąsiadkę przywitaliśmy się a ona pyta mojego synka czy
        go biją w przedszkolu. Denerwuje mnie bezmyślnośc ludzi dziwne, że nie przyszło
        jej do głowy, że i tak już zestresowany dzieciak może się wystraszyc jeszcze
        bardziej.
        • tylkonietenis Re: "Babciowe" teksty 09.10.05, 18:06
          Na teksty od "obcych" potrafię jeszcze zareagować (chociaż czasami dość
          brutalnie). Najgorsze są jednak teksty mojej teściowej, która poproszona
          sporadycznie o pozostanie wieczorem z dzieckiem, wciskając jej słodycze
          mówi "tylko nie mów mamie". Dobrze, że córka ma juz swój rozum (5 lat), którym
          potrafi się posłużyć i odpowiada, że nie wolno kłamać. A potem zdaje mi
          realację z całego zajścia. Efekt jest taki, że teściowa nie jest już proszona o
          opiekę nad wnuczką.

          [z całym szacunkiem dla innych teściowych smile]
          • evvella Re: "Babciowe" teksty 10.10.05, 00:43
            No ja tez przyznaje że starsi ludzie są bez wyobraźni i zachowują się jakby
            nigdy dzieci nie mieli. Najbardziej mnie wkurza kiedy jestem z synkiem na
            spacerze a tu idzie sobie jakaś babcia i woła go "idziesz ze mną dam ci
            cukierka". Normalnie aż mi się ciśnienie podnosi i chociaż jestem wychowana
            żeby do starszych z szacunkiem to na takie gadki reaguje z agresją. Czy one
            wyobraźni nie mają. Dziś właśnie po raz n-ty tak było. Synek oczywiście ją haps
            za rękę bo widzi że miła babuleńka(ma dwa latka ale powtarzam mu że nie wolno)A
            jak kiedyś jakis pedofil podejdzie to mały pomyśli że milutki pan i pójdzie z
            nim, bo babci się zebrało na żarty bo się bidulka nudzi. Może się powtarzam
            przyznaje nie czytałam wszystkch wypowiedzi ale pewnie co do jednego jesteśmy
            zgodne- jak maja gadać bzdury to niech lepiej nic nie mówią!!!!!
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja