zebra12
13.09.05, 18:07
Tak się zastanawiam czytając to forum dosyć wnikliwie, czemu tak wiele matek
pisze, że sobie nie radzi z dzieckiem. I nie chodzi tu o matki nastolatków,
ale o mamy kilkumiesięczniaków i kilkulatków. Poza chorobami typu ADHD nie
powinno byc chyba problemu z dogadaniem się ze zdrowym dzieckiem... Jeśli nie
radzicie sobie teraz, to jak podołacie, gdy dzieciak wejdzie w okres
dojrzewania? Jeśli Wy sobie nie radzicie, to nie spodziewajcie się też tego
od nauczycieli w szkole. A któż powinien najlepiej rozumieć swoje dziecko i
pomóc mu jak nie matka?
Moje dzieci też nie są aniołami, ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła sobie
nie poradzić z pięcio- czy ośmiolatką.