Zachowanie w przedszkolu

21.09.05, 09:44
Witam mamy przedszkolaków, mój syn 3-latka zaczął uczęszczać do przedszkola.
Trochę popłakuje na rozstaniu, ale tak jest wszystko ok. Zmartwiła mnie tylko
dzisiaj Pani, że Piotruś nie chce sam jeść, czeka aż go zacznie Pani karmić.
A w domu przeważnie sam je, z niektórymi wyjątkami. I co mnie najbardziej
zmartwiło, że Pani powiedziała, że w ogóle nie słucha co się do niego mówi,
tzn. nie jest łobuzem, rozrabiaką. Po prostu jak Pani mówi żeby dzieci
usiadły i czyta im bajkę to mój Piotrek chodzi sobie po całej sali. Widziałam
też jego prace plastyczne - fakt, że nigdy w domu go nie ciągnęło do
malowania pomimo moich zachęt. Ale misiowi pomalował tylko trzy czerwone
kreski. Nie wiem czy mam się martwić - Pani powiedziała, że ma swój świat?
Boże co to znaczy?
    • mika_p Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 09:55
      No wyluzuj. I Pani też. Przez kilka (5 lat) oglądałam na wystawie w przedszkolu
      prace trzylatków i żadna nie była duzo bogatsza od opisywanej. Niektóre
      składały się z jednej zielonej plamy namazanej farbą, taka plamo-krecha.
      Co do niesiedzenia grzecznie - cóż, mój brat za łażenie po klasie przynosił
      uwagi jeszcze w pierwszej klasie podstawówki, mimo kilku lat przedszkolakowania
      (teraz sam był nauczycielem, dopóki nie wyjechał z kraju). To normalne, że u
      tak małego dziecka będzie się zdarzała niesubordynacja, zwłaszcza jeśli dziecko
      ogólnie jest zywe i pełne energii.
      A co do niejedzenia - pewnie czuje się opusczony, chciałby, żeby się nim zająć.
      Nie sądzę, żeby było miło spaść z roli pępka świata do roli 1 z 30. Grzecznym,
      posłusznym dzieckiem nikt się nie zainteresuje, niejedzącym - prędzej. Twój
      synek prosi w ten sposób o zwrocenie na niego większej uwagi.

      NIe martw się.
      • monika.ga Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 11:15
        Witam bardzo serdecznie. Zgadzam się ze swoimi przedmówczyniami. Od siebie
        dodam byś niczym się nie martwiła. Mój synek ma prawie 5 latek i chodzi do
        przedszkola już drugi rok. Do dziś nie chce jeść samodzielnie i tylko czeka aż
        obsłuży go jego ulubiona p. Halinka. tak też jest z ubieraniem i rozbieraniem.
        Wiem, że to wszystko potrafi, ale ile sie muszę naprosić i na błagać. Też żyje
        w "swoim świecie" na lekcjach pokazowych robi takie szoł z okropnego
        zachowania, że mam ochotę wtedy zapaść się pod ziemię. Jest indywidualistą i
        nie lubi, gdy się mu coś karze zrobić i tylko wtedy wykona polecenie, gdy je
        przemyśli i uzna, że mu się "opłaca". Często też bawi się sam, choć jest bardzo
        towarzyski i ma wielu przyjaciół, a nawet narzeczoną wink.Co do prac plastycznych
        to niechętnie rysuje a rysowanie postacie przypominają bardzej głowonogi i
        maziaki niż coś, co według norm wiekowych przypominać powinno. Odkryłam, że
        bardzo lubi znikopis (firmy Tomy. www.czasnazakupy.pl) i bazgrze teraz całymi
        dniami. Ale ja się tym wszystkim nie przejmuję, bo to dobre dziecko. Ono nie
        będzie takie jak nam się marzy, idealne itp. bo to niemożliwe. To odrębna
        istota a ja mogę mu tylko towarzyszyć w "uspołecznianiu się" nie tak zupełnie
        bezkrytycznie, ale tak jest. Pozostaje być mam czujnym i uzbrojonym w
        cierpliwość po zęby (czasem już myślę, że nie dam rady, że stale popełniam
        błedy i wszystko to moja wina). Pozdrawiam, Monika.
    • tynia3 Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 12:17
      Znaczy, ża pani chciałaby mieć święty spokój a tu kurczę w przedszkolu się
      zatrudniła. Pech.
      Nie martw się. Myślę, że nawet jeśli u Małgo to rodzaj reakcji na nową
      sytuację, to - na litość - czyj świat ma miec, jak nie swój? Pani? Bo pani ma
      tak napisane w podręczniku? Buntuje się. Spokojnie, potrzebuje czasu i kto jak
      kto ale przedszkolanka w najmłodszej grupie powinna to wiedzieć. A ta dziecku
      diagnozę stawia. No niezłe.

      pzdr
    • agnieszka19731 Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 12:39
      Dzięki dziewczyny, za otuchę, macie rację nikt nie jest doskonały a tym
      bardziej 3-latek, którego mama zostawia wśród obcych. Tak sobie myślę, że chyba
      te Panie nie bardzo wiedzą jak zachęcić Piotrka do wspólnej zabawy, czy
      słuchania bajki. Może faktycznie potrzebuje więcej uwagi - bo jak był ze mną w
      domu przez 3 lata, to tylko ja się nim zajmowałam i ja poświęcałam mu uwagę.
      Myślę że się przyzwyczai. Dzięki za słowa otuchy. Bo dziś rano pomyślałam, że 3
      lata spędzone ze mną były zmarnowane bo mój syn ma "swój świat" - może to i
      lepiej. W dzisiejszych czasach chyba trudno wypośrodkować czy mieć swój swiat,
      czy iść jak owca za tłumem. Pozdrawiam Aga.
      • tynia3 Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 12:45
        ja bardzo przepraszam, mam swój świat a mimo to uważam się za zwierzę stadne.
        Weź nie przesadzaj wink, jakie zmarnowane?. Wiek akurat na rozpoczęcie
        przedszkola - początki, wiadomo, trudne. Pani niekoniecznie z powołaniem. I
        tyle w temacie.

        pzdr
    • mika824 Re: Zachowanie w przedszkolu 21.09.05, 13:03
      Cześć to ja, mama przeklinającego Wojtka smile. Dzięki za odpowiedż. Wiem coś o
      takim zachowaniu. Mój Wojti jest taki sam gdy wejdzie do nowego ,nieznanego
      jeszcze świata. Robi wszystko po swojemu, ma właśnie taki swój świat.Dzisiaj
      byliśmy na bilansie 4-latka i też zachowywał się całkiem inaczej niż
      zwykle.Kiedyś się to zmieni. Tak dziala na nasze dzieci nowe otoczenie, nowi
      ludzie, nowe zwyczaje.Pozdrowienia!!!!!!!!!!!
Pełna wersja