KRZYCZE NA CORKĘ- CO ZMIENIĆ?

22.09.05, 09:39
MOJA CÓRECZKA MA 7 LAT I ZACZĘŁA 2 SZKOŁY PODSTAWOWKE I MUZYCZNĄ
JEDNOCZEŚNIE. JEST MĄDRA I INTELIGĘTNA ALE Z TEGO POWODU ZACZĘŁA MNIE
WYPROWADZAĆ Z ROWNOWAGI. MOWIĘ DO NIEJ PO KILKA RAZY NP. ABY UMYŁA ZĘBY ITP A
ONA TO LEKCEWAŻY AŻ W KOŃCU ZACZYNAM SIE DRZEĆ A ONA NA TO ŻE JA TYLKO
KRZYCZĘ NA NIĄ. NAPEWNO NIE JEST TO ZWIĄZANE Z NOWYMI OBOWIĄZKAMI BO ONA TAK
JUŻ DOŚĆ DAWNO TEMU ROBILA ALE TERAZ ZAUWAZYLAM ŻE TO JEST CZĘSTRZE, ŻADKO
JETS TAK ABYŚMY RANO W SPOKOJU SIĘ WYSZYKOWALY. MUSZĘ KILKA RAZY POWTARZAĆ:
UMYJ SIE , IDŹ DO ŁAZIENKI, UBIERAJ SIĘ I CODZIENNIE JEST TO SAMO. NIE MAM
POJĘCIA CO ZROBIĆ ABY TO PRZERWAĆ. NAPEWNO DUŻE ZNACZENIE MA FAKT IŻ PRZEZ 6
LAT JEJ ŻYCIA MNIE BYLO MNIE CZĘSTO PONIEWAŻ STUDIOWAŁAM ZAOCZNIE, PRACUJĘ
WIEC ONA POZBADLĄ CAŁKOWICIE DZIADKÓW, KTÓRZY JEJ POZWALAJA NA SAMOWOLKĘ A NA
MNIE SIE DZRE. TERAZ ZOSTAŁA MI TYLKO OBRONA ALE MAM CZAS JEŻDŻĘ Z NIĄ NA
ZAJĘCIA ODBIERAM PO SZKOLE I STARAM SIE SPĘDZAĆ DUŻO CZASU Z NIĄ . ALE NIE
MAM POJĘCIA CO JESZCZE MOGĘ ZROBIĆ ABYM SIE ZMIENIŁA I JA I ONA . NIE CHCĘ
ABY PAMIETAŁA MNIE TYLKO JAKO DRĄCĄ SIE MATKĘ.
    • izunia6 Re: KRZYCZE NA CORKĘ- CO ZMIENIĆ? 22.09.05, 10:36
      No jak Ty się nawet na forum drzesz, to widocznie jesteś po prostu wrzaskliwa
      baba. Spróbuj inaczej - 7 latce nie trzeba przypominac o wszystkim, zębach,
      sniadaniu i nie wiadomo co jeszcze. Powiedz Jej, że wychodzicie o godzinie tej i
      tej i zrób sobie spokojnie kawę. Jak bedzie gotowa, to zawieź do szkoły, jak
      nie, to się spóźni. To w końcu ona będzie musiała wejść do klasy i się
      usprawiedliwić. Jak, Ty tak o wszystko wrzeszczysz i zrzędzisz, to wszyscy
      mieliby dość, daj spokój, a zwracanie uwagi pozostaw na sprawy na prawdę ważne.
    • lola211 Re: KRZYCZE NA CORKĘ- CO ZMIENIĆ? 22.09.05, 12:38
      7 latki tak maja.Pocwicz opanowanie i po prostu przestan wrzeszczec.I pocwicz
      razem z dzieckiem ortografie, sorki za zlosliwosc, ale jak ktos pisze
      inteligętny...
    • zlotyrybek sama sobie odpowiadasz 22.09.05, 14:35
      Wiesz co robisz źle :
      AŻ W KOŃCU ZACZYNAM SIE DRZEĆ A ONA NA TO ŻE JA TYLKO
      KRZYCZĘ NA NIĄ.

      Wiesz dlaczego Twoje dziecko tak się zachowuje - tak wychowali ją ludzie,
      którzy ją wychowywali. Ponieważ nie robilaś tego Ty sama to- jak rozumiem- nie
      możesz się dziwić czy też komentować ( jak to jej pozwalali na samowolkę - Ty
      robiłaś dokładnie to samo zgadzając się, żeby ją wychowywali)


      NAPEWNO DUŻE ZNACZENIE MA FAKT IŻ PRZEZ 6
      LAT JEJ ŻYCIA MNIE BYLO MNIE CZĘSTO PONIEWAŻ STUDIOWAŁAM ZAOCZNIE, PRACUJĘ
      WIEC ONA POZBADLĄ CAŁKOWICIE DZIADKÓW, KTÓRZY JEJ POZWALAJA NA SAMOWOLKĘ A NA
      MNIE SIE DZRE. TERAZ ZOSTAŁA MI TYLKO OBRONA ALE MAM CZAS JEŻDŻĘ Z NIĄ NA
      ZAJĘCIA ODBIERAM PO SZKOLE I STARAM SIE SPĘDZAĆ DUŻO CZASU Z NIĄ

      Wiesz gdzie leży problem :

      ALE NIE
      MAM POJĘCIA CO JESZCZE MOGĘ ZROBIĆ ABYM SIE ZMIENIŁA I JA I ONA .

      Proponuję zacząć panować nad sobą - tym człowiek różni się od zwierzęcia.
      Poczytaj trochę literatury (np. "jak mówić, żeby dzieci słuchały") nie tam nic
      o darciu ryja na 7-latki....


      I masz cel - choć dla mnie nieco dziwny:

      NIE CHCĘ ABY PAMIETAŁA MNIE TYLKO JAKO DRĄCĄ SIE MATKĘ.

      Jeśli chodzi Ci tylko o "dobre wspomnienie córki" to współczuję (córce) - Ona
      jest na Ciebie skazana jeszcze przez kilka lat jak mniemam. Więc może skup się
      na braku dialogu, który zacznie się pogłębiać i nie wiem co zrobisz jak córka
      będzie miała lat 15, 16, 17 ....pomyśl troszkę.

      Pozdrawiam i do pracy !(nad sobą najpierw...)

      • maja45 Re: sama sobie odpowiadasz 22.09.05, 16:15
        Błagam!
        Nie krzycz!
        To niezgodne z Netykietą forum i męczące dla czytających.
        M.
        • grzalka "Jak mówic.." 22.09.05, 17:45
          Polecam po raz kolejny Faber/Mazlish "Jak mówic, żeby dzieci słuchały, jak
          słuchac, żeby dzieci mówiły" w Twoim przypadku jak znalazł, bo takie proste
          sytuacje, czyli ubierz sie, umyj zęby, które w większości domów urastaja do
          rangi megaproblemu i sa powodem awantury, można w prosty sposób rozwiązac.
        • wiecznie_zdziwiona Sorry - cytuję krzyczącą ...no txt 23.09.05, 10:05
    • jakw Re: KRZYCZE NA CORKĘ- CO ZMIENIĆ? 22.09.05, 22:43
      Nie krzyczeć, w każdym razie starać się tego nie robić. Niech się spóźni.
      Spóźnienie to poważna sprawa dla początkującej uczennicy. Należy też zadbać o
      to, żeby rano była wyspana. Zaspane dzieci się grzebią. Na samowolkę nie należy
      pozwalać - chyba coś jednak może być dla niej karą? (oprócz wrzasków i lania)
    • andi1905 Re: KRZYCZE NA CORKĘ- CO ZMIENIĆ? 23.09.05, 22:01
      Przeczytaj
      "Jak mówić żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły"
      Autor: Adele Faber, Elaine Mazlish

      Zmieni Twoje zycie kompletnie i zobaczysz jakie bedziesz miala super kontakty z
      dzieckiem i małzonkiem.

      Powodzenia
      ANDI
      • linka9 czy krzycząca matka jest gorsza ... 23.09.05, 23:19
        od tej spokojnej?
        Takie pytanie nasunęło mi się w związku z tym postem. Nie myślę tu o poniżaniu
        dziecka, wyzwiskach czy jakimś szale, ale o sposobie reagowania połączonym z
        decybelami. Jedni ludzie potrafią cicho i ze stoickim spokojem tłumaczyć po raz
        setny , innym adrenalina skacze; choleryk chyba z natury będzie wrzeszczał.
        Gdzie jest granica podniesionego tonu? Kiedy ostani dzwonek, aby sięgnąć po ...
        uspokajacze dla dobra swojego i rodziny? Nie ulega wątpliwości, że spokojne
        egzekwowanie, to jest to do czego powinniśmy dążyć, ale czy wybuchowa matka musi
        zawsze na siłę tłumić swą złość? Jak sądzicie?
Pełna wersja