magdusma5
28.09.05, 09:13
moja czteroletnia corka, baaardzo niesmiala w kontaktach z innymi dziecmi
polubila pewna dziewczynke z placu zabaw. moja cora na plac zabaw chodzi z
niania. Poniewaz niedawno byli u nas dorosli goscie tysia chiala zaprosic "na
wzor doroslej imprezy" do siebie wlasnie te dziewczynke. Zrobila zaproszenie i
prezent .... ludziki z zoledzi jezyki koniki. Bardzo sie starala i przezywala
to. Ja oczywiscie podalam przez nianie nr telefonu, jesi mama chcilaby
wczesniej sprawdzic gdzie ewe ntualnie pusci corke. No i ta mama a§kzala
przekazac mi odpowiedz : "Mamy wlasny krag znajomych i nie jestesmy
zainteesowani znajomosciami z pisakownicy". Jest mi bardzo przykro ze wzgledu
na tysie. To byla pierwsza przyjacioleczka z piaskownicy i bylam taka
szczesliwa ze w koncu sie przed kims otworzyla. Uff wygadalam sie.