lch74
28.09.05, 15:38
Witam

Próbuję już od dłuższego czasu odzwyczaić/zniechęcić mojego 2-latka (25 m-cy)
od rzucania przedmiotami (zabawki, ubranie, kamienie itp.) ale wychodzi na
to, że popełniam jakiś błąd, bo nic nie skutkuje i brzdąc jak rzucał tak
rzuca dalej

W jaki sposób próbuję? W skrócie:
1. tłumaczę, że przedmiotami się nie rzuca, bo dany przedmiot może się
zepsuć, można stłuc szybę itp.
2. mówię, że daną zabawką można się bawić w taki to a taki sposób ale nie
można nią rzucać, bo zabiorę (konsekwentnie zabieram na 2-3 dni)
3. mówię, że ubranie może leżeć tu czy tu, ale nie można go rzucać na podłogę
i każę podnieść z podłogi i położyć tam gdzie jego miejsce - z tym jest
najgorzej, bo ubrania nie mogę skonfiskować...
Co robię źle? Może macie jakieś inne pomysły? Pomału tracę cierpliwość

Czy
takie zamiłowanie 2-latka do rzucania przedmiotami to normalka i muszę się
uzbroić w cierpliwość i z czasem do Rysiaczka dotrze to co mówię i robię
(konfiskata)?